18 stycznia 2013

& Other Stories - młodsza siostra H&M.

Nowa marka H&M - & Other Stories od jakiegoś czasu rozpoczyna swoją kampanię promocyjną wrzucając do sieci pojedyńcze zdjęcia i filmy jednocześnie starając się, aby jak najmniej informacji ukazało się w sieci. & Other Stories będzie droższą siostrą H&M i COS - w jej ofercie znajdzie się wyłącznie linia dla kobiet, biżuteria, torby, buty i co najważniejsze - kosmetyki! Marka ma ujrzeć światło dzienne w tym roku, na razie jednak wszystko jest owiane tajemnicą. W sieci pojawił się trailer o makijażu& Other Stories. Lisa Butler, którą możecie usłyszeć w filmie opowiada o swojej pracy wizażystki przy kampani SS13 dla & Other Stories, radości jaką ona daje i o pięknie.



Dla mnie to wszystko sprowadza się do stworzenia iluzji, że to Twoja skóra. Nie jesteś w stanie rozróżnić gdzie się kończy, a gdzie zaczyna. Chodzi o to, aby poprawić wygląd skóry, a nie przykryć ją, oczywiścię są też momenty kiedy coś trzeba przykryć.

Zawsze przygotowywując makijaż zrób krok wstecz, nie stój przy samym lustrze. Miej uwagę na wygląd całości, tak jak patrzyłabyś na ubrania, tak jak byś patrzyła na zarys całości. Nie skupiaj się zbytnio na każdym małym szczególe, ponieważ szukasz impresji i lekkości i to tyle, tyle wystarczy.

Przetłumaczyłam to, co mówi Lisa - przeczytałam dwa razy i mam wrażenie, że są to słowa, które przyjmuję bardzo do siebie. Dotyczy to na przykład przykrycia skóry o którym mówi - nigdy ne starałam się tego robić, nie przeszkadzają mi moje piegi, mikro zmarszczki, nie staram się stworzyć maski w której nie czuję się jak ja. Poprawiam ją, ale nie ingeruję na tyle mocno, aby nie móc poznać się w lustrze. Nie skupiam się na wszystkich szczegółach - czytam jej słowa po raz kolejny i mam wrażenie, że czytam o sobie.

Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania o tym, co mówi Lisa!
& Other Stories - młodsza siostra H&M.
Czytaj dalej...

12 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje piegi, swoje zresztą też, tyle, ze mam ich zaledwie parę :)

    Generalnie zgadzam się z Lisą, fajnie jak makijaz nie jest przerysowany, nie jest maską, a jedynie podkreśla to co w nas piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiają do mnie te słowa, zgadzam się z nimi.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No no ciekawe, ciekawe... :) Oby dotarła do PL :)

    Również zgadzam się z tym stwierdzeniem. W makijażu nie chodzi o to, aby być kimś innym, ale żeby być sobą i podkreślać to co w nas najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na nowego bloga. Dopiero rozpoczynam swoją przygodę z blogowaniem i poszukuję inspiracjii.
    www.orxelle.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie można się pod tym podpisać!

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś, gdy byłam sporo młodsza zachwycałam się zdjęciami typu "before-after", na których widziałam dwie różne osoby
    teraz z biegiem czasu takie foty wydają mi się śmieszne
    makijaż ma służyć mi czy ja jemu?...
    od kiedy zaakceptowałam siebie, swoje wady i zalety łatwiej mi żyć ;) no i posługiwać się make upem jako narzędziem, które ma podkreślać moje piękno, a nie tworzyć mnie na nowo
    nie lubię nakładać maski kobiety idealnej (idealnie nałożona pomadka, perfekcyjna kreska, firanki metrowych rzęs), bo ideałom trudniej się żyje ;))
    jasne są momenty kiedy trzeba coś ukryć, ale tym czymś nie mogę być cała ja :)
    pzdr
    Jus

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż, makijaż ma podkreślać, a nie zasłaniać. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Makijaż oczywiście ma podkreślać pewne rzeczy, ale inne zasłaniać, sęk w tym, żeby nie doprowadzić twarzy do stanu maski :) Więc te parę kroków wstecz przed lustrem może dużo zrobić.
    A tak btw to te same odczucia mam kiedy poprawiam zdjęcia w photoshopie... mogę jakieś niewygodne krostki usunąć, ale ogólnie robię tylko to. Bo po co oszukiwać ludzi, że wygląda się lepiej niż w rzeczywistości? :P

    OdpowiedzUsuń
  9. mam podobną filozofię :) Oczywiście każdy ma swoją granicę, za którą już czuje się z makijażem źle, przemalowany, ale ja na co dzień lubię proste, delikatne makijaże skupiające się najczęściej na podkreśleniu tylko jednego elementu twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda,że marka ta nie wchodzi niestety do Polski:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś się doczekamy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mądre słowa ;) Moim zdaniem, makijaż jest od tego,aby zakrywać tymczasowe niedoskonałości skóry i podkreślać jej atuty (np. piegi) ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...