20 lipca 2012

Lierac, Body Slim: Serum ujędrniające do ciała.

Pisałam Wam o siłowni, a także o tym, że moja trenerka powiedziała mi, że to ostatni moment, aby wziąć się za siebie - miałam prawie łzy w oczach, ale przyznaję jej rację. Ja niestety jestem z tych, co to uciekały przed lekcjami wf w szkole i przez cały miesiąc miały okres. Do mojej kosmetyczki trafił kilka dni preparat, który ma pomóc napiąć moją skórę i zapobiec zwiotczeniom, a także uporać się z cellulitem - przeznaczony jest do stosowania na wewnętrzną stronę ud, ramion i ewentualnie pośladki, a mowa o Body Slim Serum liftingująco - ujędrniającym francuskiej marki Lierac. Oczywiście, że jestem świadoma iż samo nakładanie preparatu nic nie da, ale gdy włączę w to ćwiczenia i odstawienie słodyczy oraz szybkiego jedzenia - myślę, że różnicę po jakimś czasie zauważę.




Serum stosuję od wczoraj, za trzy tygodnie zdam Wam relację co do rezultatów. Szkoda, że jeszcze żadna marka nie wymyśliła kosmetyku, który zamieniłby pociążową galeretę na brzuchu w kaloryfer :D.
Lierac, Body Slim: Serum ujędrniające do ciała.
Czytaj dalej...

10 komentarzy:

  1. Agatka-,ale Ci powiedziała.. co najmniej jakbyś miała jutro umierać ... Każdy czas jest dobry aby sie cos tam poruszać .Bez przesady z takimi tekstami !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja galaretki dostałam dopiero po drugiej ciąży, ale zadowalająco sobie z nią radzi niemiecka maść Fissan Stria, recenzja na moim blogu:) Choć pewnie nie pachnie tak ładnie jak Lierac;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka to pojemność? Wygląda na maleństwo;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może zabrzmi to durnie ale ja polecam spodenki neoprenowe. Po nich skóra robi się super gładka i jędrna. Aż chciałoby się mieć cały strój z neoprenu:P

    Ponoć pomagają tez redukować cellulit, nie wiem na ile to prawda bo nie posiadam.

    Teoretycznie spodenki wspomagają odchudzanie (zwiększając temperaturę ciała pobudzają metabolizm), ale sama nie wiem. Niby u mnie spadło głównie z tyłka i brzucha, ale za to wielorybie uda pozostały :P

    Na pewno strasznie się po nich poci, a to jak wiadomo pomaga usuwać toksyny z organizmu. I może w ramach placebo działać motywująco (oh, ale się napociłam, widać że ćwiczenia coś dają).

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę powodzenia w walczeniu z "galaretką" jak to określiłaś. I czekam na opinię o serum.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny blog ;)
    Zapraszam do nas :)
    Obserwuję ;)
    Liczę na rev. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tą markę! używam ich serum do biustu i działa rewelacyjnie! nie zdziwi mnie jak to serum do ciała też będzie działało cuda:)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  8. ja kupilam sobie takie do brzucha z Vichy... jakas nowosc, tez ma go ujedrnic :D jest osobno na celulit i na brzuch :] ... od wczoraj sie myziam, zobaczymy czy cos da :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem za tym kaloryferem oczywiście. Kochana wróciłam do formy z przed ciąży, ale tej galarety na brzuchu nie mogę się pozbyć. Fakt za wiele nie robię w tym kierunku, ale reszta ciała wróciła do normy...jak coś znajdziesz daj znać...tym,czasem czekam na recenzje i relacje na bieżąco ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiedziała Ci tak, żeby mieć pracę :D Na pewno jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...