14 grudnia 2011

Dlaczego wszystkie moje kosmetyki mają pozjadane opakowania?

Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie na zdjęciach!:



Wszystkie - bez wyjątku, tekturowe opakowania, które wpadną w jagódkowe ręce zostają rozłożone na części pierwsze - najpierw się nimi bawi, wkłada do nich zabawki i wyciąga, rzuca, turla, gniecie, a na koniec - próbuje zjeść. Czasami nie jestem w stanie zdążyć przed moim kartonikowym potworkiem, aby zrobić zdjęcia opakowań dla Was - musicie więc wybaczyć :) Na zdjęciach powyżej "zajmuje" się kartonikiem po kremie Topicrem.
Dlaczego wszystkie moje kosmetyki mają pozjadane opakowania?
Czytaj dalej...

35 komentarzy:

  1. Słodki mały kartonikowy zjadacz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. skąd ja to znam... ;) tylko my jesteśmy już po fazie konsumpcyjnej i skupiamy się jedynie na wkładaniu tam skarbów, a potem potarganiu wszystkiego na strzępy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. słodki potworek kartoników :)

    OdpowiedzUsuń
  4. heheh coś mi to przypomina, z tym, że ja już nie mam pozjadanych kosmetyków, ale trochę są używane przez małego chochlika :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej taki potworek mógłby obgryźć wszystkie opakowania ! ;D
    to-i-tamto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. smacznego :D Jagódka też do schrupania, słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. może karton ma jakies witaminu, o których nie wiemy :P

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie zjadaniem kartoników zajmował się kociak, ale skończył 4 miesiące, zaczyna ząbkować i przerzucił się na oparcia od krzeseł :P
    Twój słodziak już chyba jest kosmetykoholiczką, ale na razie na dziecięcy sposób :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodzinka :)

    U mnie rolę zjadacza opakowań pełni kot :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz prywatnego zjadacza opakowań:) śliczna dziewczynka!

    OdpowiedzUsuń
  11. oj tam, troszkę celulozy jeszcze nikomu nie zaszkodziło;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodziak malutki :) Ja niedługo będe miała dwóch takich kartonikowych pożeraczy :P Na razie jeszcze za mali :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna jest maleńka :)

    Zapraszam na mini rozdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna dziewczynka. Moja córcia tez dobiera się do moich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  15. słodka Jagódka, tylko pogratulować tak ślicznego dziecka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No niestety - czas "zębowy" to baaardzo trudny czas. U nas był horror bo jak synkowi wyrzynały się czwórki to wszystkie na raz (!). Gryzł wówczas wszystko i wszystkich i ślinił się jak mały bokser ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. widocznie pożywne :)ja podobno lubiałam latem na golasa zaraz po obudzeniu skonsumować sobie pomidorka z krzaka, malinkę czy truskaweczkę :) siostra zagryzała kredę :) Ciekawe okazy trawy też się zjadało :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tak załatwiałam książki :D Nie trwało to długo, bo odkryłam kredki i zaczęłam specjalizować się w autografach. Na każdej stronie szybkie maźnięcie. Mama kupowała specjalnie dla mnie za jakieś grosze radzieckie elementarze i mogłam sobie do woli bazgrać. Oczywiście na czystym papierze nie chciałam, wyłącznie na książkach. Aż dziwne, że na pisarkę nie wyrosłam... :D

    OdpowiedzUsuń
  19. cudna jest :) a jak jej smakuje, to niech obgryza ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. teraz zabiera Ci kartoniki... poznej bedzie zabierala kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. jaka Mama, taka Córka :)to się nazywa miłość do kosmetyków! Nie może ich używać, to chociaż podje:)

    OdpowiedzUsuń
  22. poczekaj aż zacznie ich używać ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...