3 listopada 2011

Stay or don't Stray - baza marki Benefit.


Przygotowałam dla Was recenzje produktu, który jest dla mnie nowością , nigdy wcześniej nie używałam bazy pod cienie do powiek, teraz wiem, że to był błąd - powinnam była dużo wcześniej przyjrzeć się tego typu kosmetykom! Jeśli nigdy nie słyszałyście o Beneficie, bo o nim będzie mowa w tym poście - marka została stworzona w 1976 roku w San Francisco przez siostry bliźniaczki Jane i Jean Ford. Początkowo nazwa przedsięwzięcia kosmetycznego brzmiała Face Place i już wtedy odnosiła wielkie sukcesy - przede wszystkim za sprawą właścicielek - pełnych humoru i niebanalnych pomysłów, a w 1993 roku została przekształcona w Benefit Cosmetics. Motto sióstr: " Benefit to uśmiech, najpiękniejszy kosmetyk, więc noś go zawsze ze sobą! Od 35 lat marka Benefit zaskakuje kobiety na całym świecie, proponując im kosmetyki łatwe i wielofunkcyjne w użyciu. Humor, dystans, wspaniałe opakowania i znakomita jakość sprawiają, iż Benefit kochają nie tylko gwiazdy i celebrytki. Tu znajdziesz kosmetyki jakich nie ma żadna inna marka!"

Dzisian chciałam pokazać Wam Stay don't Stray - jest to zarówno baza pod cienie jak i korektor. Moja miniaturka ma pojemność niecałych trzech mililitrów, opakowanie zaopatrzone w aplikator zakończony miękką gąbeczką, a całość jest mała, poręczna i wygodna w użyciu. Jedyną rzeczą, która może działać na niekorzyść to zapach może być nieco nieprzyjemny dla bardzo wrażliwych nosów, ale szybko się ulatnia i właściwie jest wyczuwalny tylko po odkręceniu buteleczki, poza tym dla bardzo dobrego jakościowo kosmetyku zapach można puścić w niepamięć :)


Stay or don't stray ma za zadanie przedłużać trwałość cieni i korektorów (pod oczami), dodatkowo zawiera hialuronian sodu, który nawilża i wypełnia zmarszczki oraz witaminy C i E zapobiegające objawom starzenia się skóry. Produkt ten to według benefitowej strony to prawdziwy best seller - i chyba zgodzę się z tym, zobaczcie na zdjęcia.

Baza na dłoni ma kolor podkładu:


Na zdjęciu możecie zobaczyć jak pięknie podbija kolor cienia do powiek, po lewej stronie bez bazy, po prawej z bazą:


I zbliżenie:


Dla mnie widok ten był totalnym zaskoczeniem - nie miałam wcześniej styczności z bazami i nie spodziewałam się takiego efektu!

Pełnowymiarowe opakowanie Stay or don't Stray w internetowym sklepie Benefit kosztuje 26 dolarów, w Polsce możecie kupić bazę w sieci Sephora. Uważajcie na podróbki na Allegro i ebay!
Stay or don't Stray - baza marki Benefit.
Czytaj dalej...

24 komentarze:

  1. Bazy pod cienie są genialne, ale jednak można znaleźć równie dobre jakościowo, jak nie lepsze, a wielokrotnie tańsze - np. Kobo lub Hean.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hean moim skromnym zdaniem wogóle sie nie umywa do Stay Don't Stray. bez porównania dosłownie.

      Usuń
  2. A ja niestety kilka razy zawiodłam się na marce Benefit :( Baza pod cienie to naprawdę fajna rzecz, którą jak Ty odkryłam niedawno kupując pudełeczko Artdeco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bez bazy ani rusz :) Moją pierwszą bazą była ta z Inglota - ciekawe czy zmienili już formułę. Na chwilę obecną mam kilka ulubionych baz nie do zdarcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez bazy nie ma cienia, żadnego :) Dzięki za recenzję! Rozejrzę się za tą bazą Benefit, bo zwątpiłam w moją wieloletnią bazę Urban Decay - baza fenomenalna, ale jedynie przez pierwsze pół roku używania (i też taki ma okres przydatności od dnia otwarcia). Problem w tym, że produktu w opakowaniu po pół roku zostaje jeszcze bardzo, bardzo, bardzo dużo, ale już w siódmym, ósmym miesiącu nie da się jej używać, bo baza tak potwornie gęstnieje :/ Dlatego kupiłam teraz na próbę sławną bazę Hean - podobno świetna, a w porównaniu do UD kosztuje grosze. W przeszłości używałam bazę Art Deco - niezbyt się lubiłyśmy, oraz Lumene - spisywała się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ev - nie używałam Kobo i Hean - to moja pierwsza baza.

    Obsession - na ktorych kosmetykach sie zawiodlas?

    Shinodka - skoro tak mowisz to pewnie tak jest - zaraz i u mnie sie okaze, ze bez bazy anir usz:)

    Kocie - sprawdz koniecznie w Sephorze, przetestuj!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie lubie kosmetykow benefit za bardzo, ale chyba skusze sie na taka miniaturke;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie to moim zdaniem Benefit jest nieco przereklamowany i do tanich nie należy. No chyba, że na nasz rynek leci ta gorsza partia niż w USA. Ogólnie z tańszych polecam Hean, opisywałam ją ostatnio na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam bazę z Bell i tez jestem zachwycona takim wynalazkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja uzywam Catrice albo Guerlain, mam tez z UD ale o ile po otwarciu mi sluzy to z czasem przestaje dzialac i nie wiem od czego to zalezy... dlatego czukam nowej bazy i zastanawiam sie nad ta z Too Faced bo ma dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja lubię baze pod cienie Smashboxa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tez ją obecnie testuje, ale mam pełnowymiarowe oopakowanie :) fajna jest, ale i tak Urban Decay lepiej trzyma cienie ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Agata - korektor Boi-ing to główny sprawca takiego a nie innnego zdania. Dołożyć do tego Benefit instant brow pencil, a dokładnie jego niską wydajność vs cena i mam takie a nie inne odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej akurat nie próbowałam ,ale polecam Urban Decay ,a mnie najlpiej sluży Elf mineralna :)
    Miłego i owocnego szukania swojego ideału !

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczęściara ;) Ja bazy muszę używać, bo inaczej wszystko mi spływa ;D Benefit prezentuje się ciekawie, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. to jest mój absolutny must have ;) jedna z najlepszych baz z jakimi miałam styczność - uwielbiam to, jak przedłuża i wydobywa cienie i to, że czasami jak się spieszę nie muszę już używać korektora, bo SDS spełnia się również w tej roli. jedynym minusem pełnowymiarówki jest bardzo nieekonomiczna pompka ;/ poza tym, moim zdaniem absolutna rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mi sie właśnie konczy baza i szukam tej z hean :)

    OdpowiedzUsuń
  17. super baza, kiedyś kupię sobie bazę tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam kosmetyki Benefit za ich bardzo dobrą jakość i piękne opakowania. Ja bazę pod cienie stosuję od ok 10 lat i nie wyobrażam sobie makijażu bez niej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie używałam bazy... czas spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne toto,miałam kiedyś bazę innej firmy, a Benefita mam pod nosem prawie i nawet ostatnio była zniżka 10 % na wszystko!:), którą skwapliwie wykorzystalam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Baza pod cienie to podstawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow, rzeczywiście cień na tej bazie wygląda 2 razy lepiej. Ja ostatnio zakupiłam zestaw z miniaturką Porefessional, używałaś tej bazy pod podkład?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...