4 listopada 2017

Są czasami chwilę, gdy myślę, że jestem trochę słaba. Że mogłabym robić więcej, lepiej, szybciej. Że za mało wykorzystuję swój czas. Czuję się winna, gdy w ciągu tygodnia mam jeden dzień "wolny" w domu i wtedy nie robię nic, co mogłabym przeliczyć na jakieś efekty (pomijając oczywiście dom i dzieci). Dostaję drgawek na stwierdzenie, że siedzę w domu z dziećmi. Po jakimś czasie nadchodzi taki dzień, gdy sobie myślę, że zapędziłam się w jakiś chory temat. Wbiłam się w jakieś ramy w których się duszę i trochę dostaję szału. Zapomniałam, że mogę, a nie muszę. Dotarło do mnie, że większość dziewczyn, które mnie otaczają ma tak samo i wykonuje miliony różnych czynności codziennie, a wcale tego nie widzi. Co gorsza, nie widzi tego też prawnie nikt dookoła. Jakim sposobem znalazłyśmy się w tym miejscu dziewczyny? Skąd bierzecie na to siłę? Naprawdę jestem ciekawa i chcę wiedzieć. Od dawna wiem, że kobiety są najsilniejsze, ale od jakiegoś czasu w osłupienie wprawia mnie to jak bardzo.

A zdjęcie na okładce? To wynik sesji dla cudownej marki Soul Label przy której pracowały prawie same dziewczyny. I każda z nich mogłaby znaleźć się w moich Geeksach (Natalię, która robiła zdjęcia już poznałyście: Geeks | Natalia ).

- Agata Herbut


AMNMAG 10/17.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...