9 października 2017

Beauty Monday: Shine!

Gdybym miała wybrać jeden kosmetyk kolorowy, który daje mi radość byłby to zdecydowanie rozświetlacz. Żaden inny nie poprawia mi nastroju jak właśnie on. Zastanawiałaś się kiedyś jak byłoby u Ciebie? Wiem na przykład, że moja mama na pewno wybrałaby pomadkę. Znam dziewczyny, które nie uznają swojego odbicia w lustrze, gdy nie mają podkreślonych rzęs. Ja nieugięcie i niezmiennie na pierwszym miejscu stawiam rozświetlacz.

I cztery raz ja. Plus ukochane brązy na powiekach i trochę czerni (linia wodna i linia przy rzęsach). Do takiego makijażu wystarczą według mnie naturalne usta, bez znaczenia czy jest to błyszczyk czy pomadka nawilżająca. I tak właściwie mogłabym wyglądać codziennie, od poniedziałku do niedzieli.



Mam na sobie:
Twarz: Shiseido, Vaso Color-smart Day Moisturizer, Sensai Supreme Illuminator, Nars bronzer Laguna.
Oczy: Sephora, kredka Easy Smoky Eye 01 Pitch Black, AA Wings of Color baza pod cienie All Day Long, paleta cieni do powiek Charlote Tillbury Bronze Goddess, Pupa tusz do rzęs Vamp!, Giorgio Armani High Precision Brow Pencil Copal.
Usta: Sephora Outrageous Plump Effect 01.

A jak jest u Ciebie? Jesteś w fan clubie Shine czy raczej decydujesz się na maty?

I coś ode mnie, na koniec.

Beauty Monday: Shine!
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...