12 września 2017

Chanel Travel Diary Kolekcja Makijaż Jesień/Zima 2017.


Kolekcja Travel Diary stworzona przez Lucię Pica to historia podróży. Lucia wybiera się do Kalifornii, a jej trasa to wszechobecne kontrasty - właśnie one stały się inspiracją dla artystki. Światła miast, rośliny, ziemia, skały, beton, woda - wszystkie te obrazy powracają w produktach, które zaistniały w jesienno - zimowej kolekcji Travel Diary.


Produkt gwiazda? To najprawdopodobniej Palette Essentielle (u mnie w odcieniu 150 Beige Claire) - paleta 3-w-1 do całej twarzy, która koryguje, rozświetla i dodaje koloru, dzięki czemu sprawia, że cera emanuje świeżym blaskiem. Wielozadaniowa paleta do twarzy ma design inspirowany luksusową kolekcją biżuterii „Coco Crush”. Zawiera róż, korektor i rozświetlacz, aby zapewniać cerze świeży i promienny makijaż przez cały dzień. Moim zdaniem można bawić się nią bez końca tworząc wiele makijaży. Podobnie jak z paletą poczwórnych cieni do powiek Les 4 Ombres (na zdjęciach 288 Road Movie) z której możesz korzystać solo lub aplikując wszystkie odcienie na powieki. Ja w makijażu wykorzystałam trzy z czterech - są pięknie napigmentowane i mimo, że nie do końca jest mi po drodze z zieleniami - ta odsłona kolorystyczna spodobała mi się.


W kolekcji odnajdziesz również moje ulubione cienie w kremie czyli Ombre Premiere, tym razem w odcieniu 820 Memory. Trwałe kremowe cienie, które stapiają się ze skórą tworząc satynowo brązowy – subtelny, lecz intensywny look. Oczywiście intensywność możemy stopniować a moim zdaniem ten kolor najpiękniej wygląda solo lub w towarzystwie czarnego eye - linera np. Signature de Chanel (10 Noir), który jest nowością w ofercie Chanel. Jest naprawdę mocno czarny i bardzo intensywny, na powiekach przetrwa cały dzień!


Usta? Rouge Coco czyli ultranawilżająca pomadka do ust, u mnie na ustach 474 Daylight. W kolekcji znajduje się również Rouge Allure Ink (156 Lost) oraz dwa odcienie Rouge Allure Velvet (na zdjęciach możesz zobaczyć 63 Nightfall). Paznokcie w tym sezonie są lekko sprane, niemalże pastelowe - 578 New Dawn to szarość wymieszana z odrobiną fioletu natomiast 576 Horizon Line - wybielona z koloru zieleń.


Mój produkt gwiazda? Myślę, że będzie to eye - liner ponieważ uwielbiam kreski i noszę je na codzień oraz pomadki. Kolory, które w tym sezonie zaproponowała marka są naprawdę wyjątkowe. Warto zwrócić uwagę na piękne, mocno wibrujące odcienie, których raczej nie próbowałybyśmy łączyć z zielenią na powiekach, a okazuje się, że całość wygląda naprawdę pięknie! Ja w moim makijażu byłam troszkę zachowawcza i sięgnęłam po spokojną Rouge Coco 474 Daylight.


Dla mnie Travel Diary jest typowo jesienną, piękną i głęboką kolekcją. Można dzięki niej wykreować cudowne makijaże, na przykład nasycone smoky eyes lub delikatny, dzienny tylko z zaznaczoną linią rzęs.


Poniżej możesz zobaczyć film przygotowany przez markę Chanel z propozycjami makijaży stworzonych kolekcją Travel Diary:



Jakie jest Twoje zdanie na temat jesienno - zimowej kolekcji Chanel? Znalazłaś produkt, który chciałabyś sprawdzić?
Chanel Travel Diary Kolekcja Makijaż Jesień/Zima 2017.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...