26 czerwca 2017

Beauty Monday: Z zielenią mi zwykle nie jest po drodze.

Szczerze mówiąc nawet gorzej niż nie po drodze - mogłabym na palcach dwóch rąk policzyć ile razy w całym swoim życiu gościł na moich powiekach kolor zielony. Podobnie ma się sprawa z niebieskościami i szarościami, tych ostatnich nawet nie kupuję i zupełnie nie czuję potrzeby ich posiadania. Dzisiaj zatem jest zielono i złoto!


Linię wodną potraktowałam czarno - wiśniową kreską, kąciki moimi ulubionymi złotymi pyłkami. Na powiekach mam puszysty, butelkowo zielony cień do powiek, który wchłonął czarny eyeliner oraz zafarbował moją powiekę. Czy to wystarczający powód by moje zdanie o zieleniach nie zmieniło się?


Mam na sobie:
Twarz: Chanel CC Cream 20, Smashbox Spotlight Palette Pearl.
Oczy:
Benefit Gimmie Brow Medium, Too Faced Better than sex mascara, Black, MAC Cosmetics zielony cień do powiek, który niestety był limitowanką i pojęcia nie mam jaką miał nazwę, glitter In Your Dreams.
Usta: Collistar, Rosa Nudo 2.

Jestem bardzo ciekawa czy w Twoich makijażach często pojawiają się zielenie?
Beauty Monday: Z zielenią mi zwykle nie jest po drodze.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...