13 marca 2017

Beauty Monday: Wino + chabry.


Skoro dzisiaj poniedziałek to jestem z Beauty Monday! I już na wstępie obiecuję, że stopuję z czerwonymi/bordowymi makijażami, dam Ci od tego odsapnąć. Zrobiłam go w dwóch wersjach - bez złotego pyłku oraz z nim, każda z wersji jest cieakwa i bardzo mi się podoba.


Główne skrzypce to ostatnio ukochana kredka do powiek Marca Jacobsa o idealnej nazwie - (Fine) wine. Jest matowa, dość dobrze się blenduje i na moich powiekach jest właściwie tylko ona plus cienie z brzoskwiniowej palety Too Faced - dla roztarcia granic (dwa najbardziej brzoskwiniowe kolory). Tą samą kredką MJ potraktowałam linię wodną, tym razem w kolorze (Wave)Length.


Jeśli chodzi o skórę - znowu postawiłam na naturalność, jest tu całkiem niewiele wszystkiego: podkład, odrobina pudru, róż i mineralny rozświetlacz. To wszystko. Nie konturuję bo ostatnio zwyczajnie nie chce mi się tego robić i uważam, że na co dzień nie mam takiej potrzeby. Te kredki to ostatnio mój ulubiony makijaż, są naprawdę mega trwałe i matowe, świetnie wyglądają solo.


Mam na sobie:
Twarz: Guerlain, Lingerie de Peau Skin Fusion 01N Très Clair, Make Up Forever Pro Finish 117, MAC Mineralize Skinfinish Lightscapade, MAC, Mineralize Blush Modest Blush.
Oczy: Bobbi Brown Natural Brow Shaper & Hair Touch Up Brunette, Giorgio Armani Eyes to Kill Black, Marc Jacobs Beauty Matte Highliner, Fine (wine), Marc Jacobs Beauty Matte Highliner, Wave (length) Too Faced paleta Peach (do rozblendowania granic).
Usta: Smashbox, błyszczyk optycznie powiększający usta O-Plump Intuitive Lip Plumper.

Która wersja bardziej Ci się podoba? Ze złotym pyłkiem czy bez?
Beauty Monday: Wino + chabry.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...