19 lutego 2017

Serge Lutens Un bois vanille.


Artysta, tworzący ponad modami i trendami, miłośnik aromatów i barw Śródziemnomorza, od lat 70’ mieszkaniec Marrakeszu. Kreator z pasją do piękna, autentyzmu, doskonałości.Od 2000 r. twórca marki Serge Lutens. Serge w przeszłości związany był z magazynem Voque, z marką Christian Dior (dyrektor makijażu, dyrektor artystyczny i kreatywny), następnie z marką Shiseido, której właściciel w 1980r powierzył mu kreowanie międzynarodowego wizerunku marki dając wolną rękę w kwestii kreatywności i artystycznego wyrazu. W 1992 roku Serge Lutens stworzył swój pierwszy zapach Feminite du Bois – drzewny aromat dla kobiet, który zapoczątkował nową erę w rynku perfumeryjnym i odniósł wielki międzynarodowy sukces. Dzisiaj chciałam Co opowiedzieć o jednym z trzech flakonów, które mam w swojej kolekcji, a oprócz imbirowej herbaty (recenzja: Five o'clock Serge Lutens) oraz wiśniowej La Religieuse (recnezja: La Religieuse, Serge Lutens) najchętniej po nie sięgam. Natomiast, aby nie było tak słodko, jest jedna kompozycja SL, którą kiedyś lubiłam, a w tej chwili mocno od niej stronię - Laine de Verre czyli szklana wata.


Wanilia. Wanilia. Wanilia. Piętnaście lat temu mogłam nią pachnieć od stóp do głów i jeszcze trochę. Dwadzieścia lat temu wydawało mi się, że dezodorant sygnowany podpisem Spice Girls jest wynikiem zacnego kunsztu. Mogę więc śmiało napisać, że wanilię znam od podszewki? Poznałam ją od najbardziej syntetycznych, chemicznych i obrzydliwie słodkich wcieleń po te naturalne i czysto spożywcze. Myślę, że stąd mogła się wziąć odpowiedź mojej siostry na moje odwieczne pytanie Anka, zgadnij czym pachnę? Ulepem, Agata.


Wanilia, lukrecja, drzewo sandałowe, mleczko kokosowe, wosk pszczeli, benzoes, migdały, drzewo gwajakowe, bób tonka - Serge stworzył nowoczesną odsłonę moich super słodkich pragnień z dzieciństwa. Idealnie słodkie, ale nie przytłaczające. Pięknie noszą się od deszczowego listopada po koniec mroźnego lutego. Wiesz, że Lutens przy tworzeniu Un bois vanille zainspirował się starą, meksykańską recepturą z 1519 roku. Możesz spodziewać się, że Un bois vanille będzie na Tobie układał się jak...wanilia. I tylko wanilia. Znam dziewczyny, które określają ten zapach mianem jednoskładnikowego, ale zupełnie im to nie przeszkadza w otaczaniu się nim. Mi także nie przeszkadza, tym bardziej w chwilach, gdy gdzieś daleko wyczuwam lekko mleczno - kokosowe nuty.


Un bois vanille ujmuje swoją prostotą i pięknym karmelowym aromatem. Jest elegancki, subtelny i bardzo przyjemnie się go nosi, zwłaszcza w chłodniejsze dni. Poprawia humor, ładuje energią lub rozleniwia i pozwala cieszyć się tu i teraz. Wart poznania, wart spróbowania!

Miałaś okazję poznać którąś z kompozycji Serge Lutens? Może masz swoją ulubioną?

Produkty do recenzji zostały dostarczone przez Serge Lutens.
Serge Lutens Un bois vanille.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...