21 lutego 2017

Miejsca: Face and Body Institute w Krakowie.

Zima 2016. Zima 2016 była najgorsza. Jesienią nadwyrężyłam kręgosłup, nie byłam w stanie biegać, ćwiczyć ani uprawiać sportu. Ból sprawiała mi właściwie każda aktywność. Każda oprócz jedzenia. Słowo na literę j uwielbiam i nie trzeba mnie do tego rodzaju aktywności zachęcać nawet pół raza. Wiesz doskonale jak bardzo kocham lody i słodycze więc możesz wyobrazić sobie, co stało się przez mniej więcej sześć miesięcy ich pochłaniania i nicnierobienia.


W końcu osiągnęłam w moim życiorysie punkt, w którym mi – Agacie Herbut – zaczęło przeszkadzać wypływające zza spodni ciasto. Tłuszcz, który zmieniał kształty i zamienił się w organiczne łóżko wodne dla moich córek. Tłuszcz w połączeniu z post-ciążową skórą mogłabym spróbować gdzieś jeszcze upchnąć. Mogłabym codziennie nosić wyszczuplającą bieliznę, ale oprócz słodyczy cenię sobie też wygodę... W dobrym momencie – o ile nie w najlepszym – odezwały się do mnie dziewczyny z Face and Body Institute w Krakowie i... właściwie zmusiły do zrobienia czegoś dla siebie. Na początku naszych rozmów byłam pewna, że pokażę Ci różnego rodzaju masaże, peelingi, super przyjemne i relaksujące zabiegi, które przy okazji mnie wyszczuplą. Jak bardzo zdziwiłam się, gdy przestąpiłam próg Instytutu! W ofercie FBI oczywiście znajdziesz takie zabiegi, ale dziewczyny przygotowały dla mnie coś specjalnego… Od początku! Pokażę Ci Instytut, opowiem o tym, co będziemy robić i czego będziesz świadkiem. Mam świadomość tego, że ciąży na mnie ogromna odpowiedzialność, ponieważ musisz pamiętać, że bez Twojej pomocy żaden z zabiegów wyszczuplających czy ujędrniających nie ma sensu. Zaczynam swoją przygodę!


Centrum Krakowa – ulica Starowiślna. Przestrzenne, piękne wnętrza i świetny personel (na stoliku, przy recepcji jest też ciasto marchewkowe – nie jadłam, tylko patrzyłam). Obserwowałam w jaki sposób dziewczyny z recepcji rozmawiają z klientkami, starałam się zakodować jak najwięcej, aby móc opisać Ci FBI w detalach.


Przed przyjazdem do Krakowa na pierwsze spotkanie zostałam poproszona o zrobienie badań krwi. Były niezbędne dla dietetyczki Ani Jasińskiej: chciała dowiedzieć się jak najwięcej o moich rytuałach żywieniowych, o słabych punktach i tajemnicach (wafelki w czekoladzie, cała paczka – tak, jestem w stanie). Nasza rozmowa ( plus badanie zawartości tłuszczu w ciele) trwała godzinę. W chwili obecnej jesteśmy na etapie detoksu, po którym nastąpi dieta właściwa, nie zawierająca moich wafelków (pytam: ale jak to?!).


Kolejnym etapem był wywiad z Patrycją Wyżkiewicz – kosmetolożką, która zajmuje się mną w Instytucie. Wypytała o wszystko, zmierzyła, pooglądała z każdej strony. Ustaliłyśmy plan działania, który w pierwszej chwili był dla mnie odrobinę stresujący. Do dwóch zabiegów z których korzystam niezbędne było użycie igieł, do których nie mam zbyt przyjaznego nastawienia, ale naprawdę da się to przeżyć. Tym bardziej, że podczas zabiegu możesz liczyć na miejscowe znieczulenie za pomocą kremu (minimalizuje ból i dyskomfort). Jest jeszcze jedna ważna kwestia – dla mnie bardzo ważna. Zostałam poinformowana o działaniu sprzętu, o tym, co się będzie działo, jakie będą moje odczucia, Patrycja odpowiedziała na wszystkie moje pytania (nawet te najdziwniejsze). Generalnie, jeśli chodzi o kwestię informacji, byłam świadoma wszystkiego, co dzieje się z moim ciałem.


Zabiegi, które wybrałyśmy:
LavaTRON - sprzęt dzięki któremu możesz modelować sylwetkę, silne ujędrnić skórę, zlikwidować cellulit i zredukować tkankę tłuszczową za pomocą fali radiowej (RF).
Mezoterpia igłowa - metoda podawania aktywnych składników wprost do skóry, z pominięciem drogi pokarmowej. To sprawdzony sposób na skuteczne wzmocnienie metabolizmu skórnego i oddziaływania na konkretne procesy zachodzące w skórze.
Karboksyterapia - medyczna terapia leczenia dwutlenkiem węgla (co2) podawanym za pomocą iniekcji cienką igłą. Dwutlenek węgla wprowadzany jest w mierzalnej objętości, o odpowiedniej temperaturze i parametrach, do skóry właściwej poprzez jedynie kilka nakłuć.

Brzmi groźnie, wygląda równie groźnie, ale w rzeczywistości jest nawet przyjemnie!



W kolejnym poście pokażę Ci proces poddawania ciała zabiegom, opiszę swoje odczucia i pierwsze efekty. Ostatni, trzeci post, pojawi się po pełnej serii zabiegów, kiedy będę mogła podzielić się z Tobą efektami. Stay tuned, będzie się działo!

Miejsce: Face and Body Institute
Adres: ul. Starowiślna 4/1, Kraków
Więcej informacji?: Facebook, Instagram, medyczne-fbi.pl
Miejsca: Face and Body Institute w Krakowie.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...