13 stycznia 2017

Bobbi Brown Glow to go oraz Chocolate Eye Palette.

Bobbi Brown to marka, która zawsze jest w stanie wzbudzić moje zainteresowanie. W głównej mierze za sprawą samej Bobbi, której ufam ponieważ jest makijażystką i wie, co tworzy. Lata temu, gdy poznawałam BB wzdychałam do pielęgnacji, następnie do produktów makijażowych. A teraz? Wzdycham do jednego i drugiego (czyli jest jeszcze gorzej niż kiedyś). Paletkę, którą dzisiaj chciałam pokazać w użyciu mam już od jakiegoś czasu, podobnie z różem do policzków. Pierwsze wrażenie? Piękne kolory do codziennego noszenia. Te produkty zostały stworzone po to, aby z nich korzystać.



Po pierwsze, Glow to go. Jest to limitowana edycja rozświetlającego duetu od Bobbi Brown: róż do policzków w odcieniu French Pink oraz nowy, Sparkle Illuminator - płynny rozświetlacz, który już przy pierwszym kontakcie ze skórą sprawia, że staje się wyjątkowo rozświetlona. Mini paletka idealnie nadaje się do torebki, do szybkich poprawek - jest lekka, solidna, a kolor różu jest bajkowy! Bardzo ładnie się rozprowadza, blenduje i nie pozostawia plam - myślę, że świetnie rozpromieni skórę, a w duecie z płynnym rozświetlaczem nada ładnego blasku.


Po drugie, czekoladowa paleta cieni do powiek oraz produktów do brwi. Niestety w wersji limitowanej, aczkolwiek na stronie internetowej Bobbi jest do kupienia z 25% rabatem. Co tu dużo mówić, oprócz tego, że jest klasyczna i bardzo bezpieczna jest także wyjątkowo ładna i przystępna. Kolory zostały tak dobrane, że większość nas potrafiłaby i dałaby radę coś z niej wykrzesać dla siebie, prawda? Dobrze sprawdzi się w przypadku codziennego, szybkiego makijażu - tak jak na moim zdjęciu: cienie + kreska oraz tusz do rzęs - całość trwała i nie wymagająca poprawek.




Jeśli nie miałyście okazji wypróbować kosmetyków Bobbi Brown - myślę, że warto zwrócić uwagę na palety. Są naprawdę skonstruowane kolorystycznie tak, aby chciało nam się z nich korzystać i po nie sięgać. Bardzo podoba mi się filozofia Bobbi - najlepiej na skórze wygląda makijaż, który podkreśla urodę i nie maskuje jej. I szczerze? Nie brakuje mi zupełnie w BB czegoś bardziej szalonego, od takich akcji mam chociażby Too Faced czy Urban Decay - Bobbi jest ponadczasowa i wyważona. I z tego również jest w stanie i potrafi zrobić make up, który jest trendy.

Od jakiegoś czasu używam kremu pod oczy Bobbi Brown, o nim również niebawem chciałabym napisać. I zrobię to, nic mnie nie powstrzyma!

Znasz markę Bobbi Brown? Może masz swój ulubiony produkt albo taki, który chciałabyś przetestować?
Bobbi Brown Glow to go oraz Chocolate Eye Palette.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...