23 stycznia 2017

Beauty Monday: Srebro + nude.


Jak przez dziesięć ostatnich lat nosiłam szarości sporadycznie tak teraz przez kilka tygodni nadrobiłam to z nawiązką. To samo mogłabym napisać o pomadce w odcieniu nude - na moich ustach? Kilka razy w roku, zdecydowanie wystarczy! U innych dziewczyn mogłabym oglądać, podziwiać, u siebie nie. Wszystko się jednak zmienia, oto ja w wydaniu zwykle nie moim!


Tym razem oszczędziłam policzki, jest na nich naprawdę niewiele bronzera i rozświetlacza. Fajna rzecz natomiast dzieje się na skórze - odkryłam na nowo kryjący podkład Clinique, który świetnie sprawdzi się w sytuacji, gdy cera nie jest w dobrej kondycji np. przed okresem, gdy hormony robią swoje.


Na powiekach piankowy cień Chanel jako baza oraz sypki pigment MAC w kolorze srebra (w salonie MAC pojawiły się mniejsze pojemności pigmentów do kupienia, na razie są w ograniczonej kolorystyce, ale mam nadzieję, że będą w stałej sprzedaży, w szerszym asortymencie). No i czapka. Znowu. Wiadoma sprawa, że pojawia się na mojej głowie, gdy włosy nie nadają się do występu przed szerszą publicznością!:)


Mam na sobie:
Twarz: Clinique podkład Beyond Perfecting Foundation and Concealer Breeze, Urban Decay Beached Bronzer Sunkissed, MAC Cosmetics mineralny rozświetlacz Lightscapade, Smashbox korektor 24 h.
Oczy: kredka do brwi Tom Ford, Taupe, L'oreal mascara do rzęs So Couture black, Sephora czarny kajal, MAC Cosmetics pigment Vanilla (kąciki) oraz pigment Platinum na całej powiece, Chanel Illusion d'Ombre Mirifique.
Usta: MAC Cosmetics, Velvet Teddy.


Lubisz makijaże w odcieniach srebra?

Moje inne makijaże z projektu Beauty Monday? Wszystkie są tutaj!


Beauty Monday: Srebro + nude.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...