9 stycznia 2017

Beauty Monday: Mróz.


W odpowiedzi na lód, śnieg i przeszywający mróz przychodzę z odpowiedzią w postaci skrzącego makijażu. Uwielbiam go! Jest idealnym, zimowym makijażem - zawiera w sobie wszystko, co lubię. Rozpalone policzki, jasne, odrobinę błyszczące powieki, jest nawet kreska! Tym razem postanowiłam troszkę rozjaśnić skórę, zaaplikowałam bazę, podkład i troszkę rozświetlacza.



W dzisiejszej odsłonie mam na sobie więcej podkładu i generalnie wszystkiego, dlaczego? Ostatnio Tomasz zapytał czy potrafię zrobić mocniejszy makijaż,taki jak z Instagrama. Jest więc pokaźna warstwa podkładu (jak na mnie oczywiście bo w kanonach Instagramowych to nadal niewiele), trochę konturowania, rozświetlania. Nie będzie natomiast wszechobecnych, doklejanych rzęs, wybacz. Najważniejsze jednak są policzki! Ten kolor! Są soczyste, świeże, a skóra wygląda jakbym przed chwileczką wróciła z długiego, zimowego spaceru.



Mam na sobie:
Twarz: baza Chanel Le Blanc, Clinique podkład Beyond Perfecting Foundation and Concealer Breeze, Chanel róż do policzków Hyperfresh, The Balm rozświetlacz Mary Lou, Guerlain prasowane meteoryty Blanc de Perle 01, paleta do konturowania Diego dalla Palma (jasny brąz).
Oczy: The Balm rozświetlacz Mary Lou, srebrny cień w kącikach z palety Smashbox Double Exposure, Smashbox korektor 24h, Estee Lauder czarna kredka, Max Factor tusz do rzęs. kredka do brwi Tom Ford, Taupe.
Usta: Bobbi Brown Rich Lip Colour 11 + Smashbox O-Plump.


Podoba Ci się moja wersja zimowego makijażu?


Moje inne makijaże z projektu Beauty Monday? Wszystkie są tutaj!


Beauty Monday: Mróz.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...