2 sierpnia 2016

Mam czarną szminkę! Urban Decay Vice Lipsticks.

Pamiętasz jak całkiem niedawno pokazywałam kilka pomadek z nowej kolekcji Urban Decay? Mam więcej! Do mojej kolekcji z butami weszły: czarna i ciemne bordo. O tak, wiem - kogo interesuje bordo skoro w zasięgu ręki można mieć czarną!?



Ok, odrobinę czuję się w czarnych ustach jak Marilyn Manson w czasach świetności, ale tak fajnie jest spróbować czegoś innego i zobaczyć się w zupełnie innym wydaniu niż na co dzień! Dla mnie to dość niesamowite, podobnie miałam z kolorowymi cieniami do powiek! Tutaj: Urban Decay Vice Lipsticks możesz obejrzeć kolory, które pokazywałam kilka postów temu, wśród nich trzy moje perełki.


A może bardziej jak emo? Zdaję sobie sprawę, że może 0,00001% populacji kobiet odważyłaby się na taki odcień na ustach, ale ja znam conajmniej trzy blogerki, które byłabym w stanie namówić na wypróbowanie i chyba nie musiałabym za długo namawiać. A same pomadki? Obydwie mają (bordowa Disturbed, czarna Perversion) świetne wykończenie oraz zapewniają komfort noszenia - nie wysuszają ust i są bardzo trwałe. Każdy odcień wyjątkowo łatwo się nakłada, a konsystencja otula usta i nie powoduje przesuszenia. Pigment Infusion System™ nadaje formule perfekcyjnie kremową konsystencję, nasycenie barw i niebywałe rozproszenie koloru. Wyciąg z aloesu, olejek jojoba, ekstrakt z awokado i olej babassu zapewniają ustom substancje odżywcze i nadają im miękkość. Masło illipe (pozyskiwane z malezyjskiego drzewa o tej samej nazwie) nawilża powierzchnię warg, witamina C i witamina E działają antyoksydacyjnie . Opakowanie pomadki Vice Lipstick przypomina łuskę naboju, obudowa mieni się złotem. Na każdej etykiecie znajduje się odpowiednie oznaczenie odcienia (zawierające jego nazwę i rodzaj wykończenia), co znacznie ułatwia odszukanie w torebce koloru, na który masz akurat ochotę.



Jak to bywa z ciemnymi kolorami, ich aplikacja zajmie odrobinę dłużej niż na przykład błyszczyka, ale warto zaprzyjaźnić się z pędzelkiem i sprawić sobie raz na jakiś czas makijaż w którym będziesz się czuła najlepiej. W moim przypadku większość bordowych pomadek rozkłada się na ustach tak, jakbym miała lekko nadgryzione wargi - dla mnie ten efekt jest genialny (niedawno był taki trend, a ja? mam tak naturalnie!) i jeśli u Ciebie również tak się dzieje, przyjmij to jako coś fajnego i nietuzinkowego.


Najlepszą wiadomością jest także fakt, iż poprosiłam ekipę UD o zniżkę dla Was na zakupy, jeśli masz ochotę wypróbować na przykład którąś ze szminek, wpisz kod AGATA8, a otrzymasz 20% na wszystkie produkty w sklepie www.urban-decay.pl

Podoba Ci się Marilyn Manson polskiej blogosfery?
Mam czarną szminkę! Urban Decay Vice Lipsticks.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...