4 kwietnia 2016

Beauty Monday: Skin.

Dla każdej z nas istnieją inne składowe idealnej skóry - ja od dawna stawiam na względną naturalność, podkreślam słowo względną ponieważ już samo używanie podkładu wyklucza naturalność. Moje wyobrażenie o podkładzie, który sprawia iż moja skóra podoba mi się bardzo jest następujące: ma mieć średnie krycie pozwalające na widoczność moich piegów, ma lekko rozświetlać i odbijać światło. Fajnie byłoby, gdyby był trwały i lekki. Nie mam dużych wymagań, prawda?


Na zdjęciach możesz zobaczyć jaki podkład chciałabym nosić wiosną i latem - lekko kryjący, wyrównujący, ale sprawiający wrażenie mokrego. Taki efekt można uzyskać w dość prosty sposób - ja dodałam do fluidu kroplę Photo Finish Primer Oil marki Smashbox. Próbowałam użyć innych olejków, ale efekt był bardziej krótkotrwały niż przy użyciu bazy Smashboxa.


Zdjęcia zrobiłam w różnym świetle więc efekt jaki możesz zobaczyć jest moim zdaniem całkiem, całkiem przyzwoity. Skóra jest promienna i jednocześnie lekko przykryte zostały nierówności. I cholera, tak w rzeczywistości wygląda prawdziwa skóra!
Wybacz szaleństwo na moich brwiach, byłam podekscytowana podkładem i olejkiem, jakoś tak wyszło.

Mam na sobie:
Podkład: Smashbox Camera ready BB Water Light, Smashbox Photo Finish Primer Oil.
Oczy: MAC, Penultimate Eye Liner Black, MAC korektor Select Cover NC15.
Usta: Maybelline Creamy Mattes, Craving Coral + balsam do ust EOS.

Twój ideał podkładowy to?
Beauty Monday: Skin.
Czytaj dalej...

1 komentarz:

  1. Piękny efekt! Sama bardzo lubię właśnie takie lekkie podkłady :-) Moim ideałem jest Nude Air Diorka, ostatnio używam go naprzemiennie z minerałami ;-)
    A tak na marginesie to masz niesamowicie ładny kolor oczu :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...