25 kwietnia 2016

Beauty Monday: Pastelowo.

Ile to razy mówiłam "na pewno nie": nie nauczę się robić kresek, na pewno nie będę nosić różowych pomadek, ani kolorowych cieni, nie wyobrażam sobie siebie w pastelach. Minęło trochę czasu i tadam, wypróbowałam wszystko - część z tych rzeczy sprawdziła się i chętnie używam, a część nie do końca - najważniejsze jednak, że sprawdziłam i przekonałam się. Dzisiaj pastele - lubiane przeze mnie na innych.


Wymieszałam korale, róże i błękity - dałam im wspólne życie na moich powiekach. Postarałam się, aby cera wyglądała na wypoczętą i zdrową, usta lekko zaznaczyłam. Tradycyjnie wytarzałam się trochę w rozświetlaczu!


Makijaż jest trochę rozmyty, mglisty, lekko "płynny" - zatarte są granice i właściwie te kolory przechodzą jeden w drugi nie robiąc sobie nawzajem krzywdy. W takim wydaniu jestem w stanie przyjąć błękit!

Mam na sobie:
Podkład: Urban Decay, 8- hour Afterglow, Sin, Urban Decay Naked Skin One & Done Hybrid Complexion Perfector, 01.
Oczy: róż Smashbox L.A. Lights, Culver City Coral, MAC korektor Select Cover NC15, Maybelline Brow set, Fyrrinae, Dapper Mr Shark Loose Eye Shadow.
Usta: Clinique Pop, Punch Pop.


Nie mogę nie zadać tego pytania:
pastele,tak czy nie?
Beauty Monday: Pastelowo.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...