18 stycznia 2016

Beauty Monday: Natural.

Dzisiaj przedstawię naturalny makijaż, cokolwiek to oznacza i jeśli w ogóle istnieje takie sformułowanie. Makijaż, który stworzyłam wygląda dość lekko, ale użyłam kilku kosmetyków, aby taki efekt uzyskać - przede wszystkim produktów rozświetlających. Myślę, że gdyby pomadkę zastąpić balsamem do ust czy lekko wklepaną malinową szminką efekt również byłby naprawdę fajny i bardzo codzienny.


Na zdjęciach widać strukturę mojej twarzy i posiadanie zmarszczek mimicznych - na jednym ze zdjęć widać także odrobinę pory mimo, że nigdy nie miałam z nimi problemu. Przy takiej ilości rozświetlenia powinny jednak uważać te z Was, które mają problem z widocznością porów - niestety, ale specyfiki przeznaczone do efektu glow podkreślają je w znaczący sposób.


Gdybym codziennie musiała wychodzić z domu do pracy tak chyba najczęściej wyglądałabym - minimalizm jest zawsze dobrym pomysłem, prawda?


Mam na sobie:
Twarz: podkład Chanel, Healthy Foundation 20, paleta rozświetlaczy The Balm (recenzja: The Balm. The Manizer Sisters.) korektor Sisley Phyto Cernes Eclat 1, Tom Ford, kredka do brwi 02 Taupe (recenzja: Tom Ford, Eye Color Quad: Cognac Sable.), Benefit, High Beam.
Oczy: cień Catrice Velvet Matt 010, Chanel Illusion d'Ombre Convoitise, Shiseido Volume Mascara.
Usta: MAC, Eden Rocks.

Wszystkie odsłony Beauty Monday możesz zobaczyć tutaj: Beauty Monday.

Jest dobrze?
Beauty Monday: Natural.
Czytaj dalej...

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...