31 grudnia 2015

Urban Decay x Gwen Stefani! Zrób selfie i wygraj paletę!


Sprawa jest prosta. Do 5 stycznia czekam na Twoje makijażowe selfie - nie ma zasad co do makijażu, ma być Twój i na zdjęciu musisz być Ty. Zdjęcie wyślij na adres: agataherbut@gmail.com, wysyłając je zgadzasz się na opublikowanie go na blogu podczas ogłoszenia wyników.

Dziewczyny, do wygrania są dwie palety Urban Decay X Gwen Stefani, które są boskie więc warto! Bawcie się dzisiaj pięknie i pamiętajcie o zdjęciu!

WYNIKI
Dziewczyny, dziękuję Wam za wszystkie zgłoszenia - nie spodziewałam się, że otrzymam prawie trzysta prac! Wyłonienie Zwyciężczyń zajęło mi sporo czasu ponieważ było to totalnie trudne zadanie. Nie będę dłużej was trzymała w niepewności, palety wędrują do:

Małgorzaty Laszczyk
Marty Podbielska


Postanowiłam stworzyć dwie nagrody pocieszenia, chciałabym prosić o adresy:
Żanetę Bielecką
Małgorzatę Kluskę-Żuber



Zaglądajcie bo mam zamiar Was rozpieszczać, a co!
Urban Decay x Gwen Stefani! Zrób selfie i wygraj paletę!
Czytaj dalej...

29 grudnia 2015

Geeks | Ewa.


Jestem:
YouTuberką i autorką książki o podstawach makijażu myślącą przez cały czas nad nowymi drogami rozwoju i tematami, w które mogę się zaangażować.

Robię:
To, w czym jestem dobra i uczę się tego, w czym nie jestem.

Inspiruję się:
Ludźmi, którzy robią wspaniałe rzeczy i pokazują, że wszystko jest możliwe, jeśli ma się pomysł, poświęci się dużo czasu i energii na jego realizację, nie tracąc przy tym zapału.

Co robić żeby Twoja pasja stała się Twoim życiem?
Nie polegać na kopiowaniu znanych nam scenariuszy, tylko totalnie oddać się czemuś, jeśli czujemy, że jest to najlepsze rozwiązanie. Tylko wtedy nasze odczucia będą prawdziwe, a my będziemy w stanie oddać się pasji bezgranicznie.











Ewę możecie znaleźć tutaj:
YT, Fb oraz w księgarniach.

Geeks | Ewa.
Czytaj dalej...

28 grudnia 2015

Beauty Monday: Niech się świeci!

Ostatni w tym roku Beauty Monday więc...niech się świeci! I to mocno! Ja czuję się idealnie w takich kolorach, z taką kreską, z takimi ustami - o włosach nie będę wspominać bo czas coś zmienić, a ja nie wiem co.


Złoto naoczne to cień z limitowanej palety Urban Decay & Gwen Stefani, cała paleta jest niesamowita, ale o niej już za kilka dni - jest naprawdę o czym pisać i czym kusić! Policzki to zasługa kolejnej palety - tym razem The Balm i zestaw trzech kultowych rozświetlaczy, całość jest boska!


Patrząc na zdjęcia mam wrażenie, że chyba lepiej wyglądałby czarny cień/czarna kreska niż rozmyta szarość, aczkolwiek jest to kwestia gustu zatem co kto woli. I tak główną robotę robi moje złotko i moja kreska!




Mam na sobie:
Twarz: podkład Clarins True Radiance, 105, paleta rozświetlaczy The Balm, The Luminazer , paleta korektorów Benefit.
Oczy: Sisley, Phyto Cernes Eclat 1, Tom Ford, kredka do brwi 02 Tauoe, tusz do rzęs MAC, Upward Lash Mascara in Black.,L'oreal Super Liner Perfect Slim, Intense Black, Urban Decay, paleta Gwen Stefani
Usta: Kiehl's, masełko do ust Pear

Wszystkie odsłony Beauty Monday możesz zobaczyć tutaj: Beauty Monday.

Jakie plany na Sylwestra?!
Beauty Monday: Niech się świeci!
Czytaj dalej...

27 grudnia 2015

Ulubieńcy Miesiąca: Listopad 2015.

Zdążyłam! Ulubieńcy Listopada pojawiają się 27 grudnia - jakoś tak wyszło. Obiecuję jednak, że grudniowi pojawiają się zdecydowanie szybciej. W zestawieniu znalazły się produkty po które sięgałam najczęściej, nie jest ich dużo, ale myślę, że każdy z nich jest wart zainteresowania.


Shiseido, Perfect Refining Foundation. Bardzo dobry, kryjący, a zarazem lekki podkład do twarzy. Bez problemu można go równomiernie nanieść, nadaje cerze nieskazitelnego gładkiego wyglądu oraz nawilża skórę. Podkład charakteryzuje świetny stopień krycia, u mnie sprawdza się jedna warstwa, ale w przypadku skóry problematycznej można pokusić się o jeszcze jedną. Niemniej jednak uważam, że naprawdę warto zwrócić uwagę na Perfect Refining Foundation - ja niebawem pokażę go bliżej.
Tom Ford, Brow Sculptor. Mój odcień to Taupe, dość jasny, ale dobrze dopasowujący się. To właśnie z tej kredki najczęściej korzystałam w listopadzie - jest twarda, ale szybko dochodzi się do wprawy. Trwała, nie osypuje się, nie kruszy - rysik idealnie podkreśla kształt brwi.
Chanel, Les Beiges. Puder, który jest ze mną już od bardzo dawna - nieco transparentny, piękne matuje, utrwala podkład i nadaje makijażowi jedwabistości. Piekielnie wydajny! Mój ulubiony kolor to najjaśniejszy - tutaj na zdjęciu jest zamknięty, ale to tylko dlatego, że jest w nim już wielka dziura. Polecam fankom naturalnego makijażu!


Shiseido, Eudermine. Esencja nawilżająca, którą dopiero poznaję, ale już zdążyłam polubić. Nawilża, wygładza, dodaje blasku. Umieszczona jest w szklanym flakonie o głębokim czerwonym kolorze - całość wygląda bardzo sensualnie.



Korres, Migdałowy krem do twarzy. Pomimo, że nie lubię zapachu migdałów (podobnie jak mleka czy miodu) w kosmetykach tak ten krem bardzo polubiłam. Świetnie nawilża i tworzy kołderkę dla skóry - nie zapycha, nie powoduje uczuleń. Jest wydajny - wystarczy odrobina, aby odżywić skórę - jeśli przesadzisz, będzie się rolował.
Yonelle, Nanodyskowa maska do twarzy. Kocham Yonelle. Nie będę tego ukrywać, a nawet wspominałam o tym fakcie wielokrotnie. Jedna z najlepszych polskich marek, a ich maski są genialne! Najbardziej lubię wersję trzydziestominutową, która genialnie odżywia.
Eos, Balsam do ust. Wiem, że są kultowe, ja natomiast dopiero je poznaję - moja faworytka to wersja miętowa (Sweet Mint) - jest świetna! Nawilża, orzeźwia i delikatnie szczypie w usta, co jest bardzo przyjemne! Balsam do ust jest bogaty w przeciwutleniacze, witaminę E, masło shea oraz olej jojoba nada aksamitną miękkość ustom, zachowując ich naturalną wilgotność. Produkt posiada właściwości odżywcze, regenerujące i antybakteryjne. Nie zawiera glutenu, parabenów, ftalanów oraz wazeliny. Produkty EOS są w 95% organiczne i w 100% naturalne. Jestem zakochana!


Clarins, baza rozświetlająca. Bardzo fajna, rozświetlająca baza, która dobrze współgra z każdym podkładem z jakim ją stosowałam. Wyrównuje, nawilża, powoduje, że skóra wygląda bardziej promieniście. Nie używam na codzień, raczej w sytuacjach, gdy potrzebuję, aby mój makijaż wyglądał lepiej i był trwalszy.
Sisley, korektor pod oczy. Phyto Cernes Eclat to mercedes wśród korektorów. Niesamowicie wydajny, kryjący, przy czym nie obciążający delikatnej skóry. Idealnie kryje wszelkie oznaki zmęczenia, cienie pod oczami, opuchliznę. Dzięki bogatej zawartości składników aktywnych perfekcyjnie pielęgnuje delikatną skórę pod oczami oraz redukuje oznaki jej starzenia.

Jakie produkty były Twoimi ulubieńcami listopada?
Ulubieńcy Miesiąca: Listopad 2015.
Czytaj dalej...

24 grudnia 2015

Święta! Nie o szmince, a o miłości.

Nie o szmince i nie o pudrze. Możesz je nałożyć i zmyć, to wszystko. Pamiętasz święta, gdy byłaś małym dzieckiem? Setki centymetrów kwadratowych śniegu i odmrożone nosy. Po Mikołajkach w sklepach zaczynały pojawiać się światełka i choinki, u nas dopiero dzień przed Wigilią wieczorem, co doprowadzało moją mamę do rozpaczy. Pożyczana od sąsiadki maszynka do ciastek w kształcie orzeszków, godzinna kolejka po zapas pieczywa w pobliskiej piekarni, jemioła i godziny, godziny przygotowań! Na kilka dni przed świętami przyjeżdzała do domu moja starsza siostra i brat, wieczory spędzane przy winie i czytaniu tajemniczego pamiętniczka Anki - pisała od siódmego roku życia, a strona tytułowa pierwszego pamiętniczka to wklejona karma do jedzenia naszego zmarłego chomika Pipi.


W ciągu trzydziestu jeden lat mojego życia jeden raz nie spędziłam świąt z moimi Rodzicami. Płakałam przez telefon i prosiłam tatę żeby po mnie przyjechał. Ja wiem, że to wszystko wygląda staroświecko i zdaję sobie sprawę, że przecież ludzie podróżują, zmieniają miejsca zamieszkania, mają rodziny, kredyty, a w ogóle to mają inne zdanie niż ich starzy, niemodni, nietakmyślący rodzice i najlepiej byłoby wyjechać gdzieś w ciepłe kraje.
Korzystajmy z tu i teraz i z obecności ludzi którzy nas otaczają, z tego co nam dają i przekazują. Czasem warto przymknąć oko na nietakmyślenie. Cieszmy się sobą, cieszcie się sobą! Dzisiaj, jutro, każdego dnia!
Z całego serca życzę Ci spokoju, miłości i tego by zawsze otaczały Cię szczere, piękne i dobre osoby. Wesołych Świąt!

Ps. Jakie są Wasze rodzinne tradycje świąteczne?

foto: radostina.eu
Święta! Nie o szmince, a o miłości.
Czytaj dalej...

23 grudnia 2015

Beauty Map (20).

Cóż innego mogłabym dzisiaj pokazać jak nie święta, zimę, ozdoby i wnętrza, które najprawdopodobniej nigdy nie będą moim udziałem? To właśnie cała magia zdjęć, inspiracji, obrazów - patrzysz i marzysz, myślisz, zastanawiasz się, inspirujesz. U mnie biało. Mój dom, moje mieszkanie, moje otoczenie mogłoby takie właśnie być. Dzisiaj jest idealny wieczór, aby odpocząć chwilę, z najbliższymi u boku i trochę się rozmarzyć.






Biel jest piękna!

photo: pintrest
Beauty Map (20).
Czytaj dalej...

21 grudnia 2015

Beauty Monday: All about lips!

Tytuł miał brzmieć nieco inaczej: techno, ale po konsultacji z Tomkiem okazało się, że jestem stara i daleko za modą. Nie żeby jakoś specjalnie mnie to martwiło czy bolało, człowiek uczy się całe życie więc i ja wiem już, że muszę trochę się doszkolić. Chodziło przede wszystkim o błyszczyko/szminkę, którą mam na ustach - piękny, żywy kolor do którego przecież idealnie pasuje zielona, turkusowa, fioletowa kreska, prawda?


All about lips! Niestety pomadka pochodzi z limitowanej kolekcji i nie jest już dostępna na stronie internetowej, warto jednak zwrócić przy okazji uwagę na produkty do ust MK - uważam, że są całkiem fajne! Na ustach mam jedną warstwę, to tak na marginesie.


Oczy to limonkowo/zielona kreska, która mogłaby być równie dobrze turkusowa, w turkusie taże czułabym się super. Na zdjęciu widać ją także w kącikach - to celowy zabieg, wyjechałam nią i delikatnie roztarłam bo... tak mi się podobało i uznałam, że to fajny pomysł. Ot, szaleństwo z mojej strony.


Mam na sobie:
Twarz: podkład Smashbox Studio Skin, 1.1, róż Smashbox, Fusion Soft Lights, Baked Starburst.
Oczy: MAC, Technakhol Liner, Sourpuss, tusz do rzęs MAC, Upward Lash Mascara in Black.
Usta: Mary Kay, Błyszczyk do ust Pink Orchid

Wszystkie odsłony Beauty Monday możesz zobaczyć tutaj: Beauty Monday.
Beauty Monday: All about lips!
Czytaj dalej...

20 grudnia 2015

Prysznic czy wanna? Nowe żele pod prysznic Carex + konkurs dla Ciebie!


Marka Carex dla większości z nas jest synonimem czystych dłoni, w pierwszej chwili właśnie tak odpowiedziałabym na pytanie z czym mi się kojarzy. Podobnie stałoby się gdyby ktoś zapytał mnie jakie antybakteryjne żele do rąk polecam. Carex poszedł o krok dalej, niedawno na rynku pojawiły się familijne żele pod prysznic, co oznacza, że może ich używać zarówno mama, tata jak i dzieci oraz odwiedzająca Cię teściowa.
Nie byłoby w tej nowinie nic ciekawego, gdyby nie fakt, że produty są tak łagodne i delikatne, że minimalizują ryzyko podrażnień skóry podczas kąpieli. Posiadają unikalny system pielęgnacyjny – skin protect który został stworzony przez ekspertów, aby działać w harmonii ze skórą. Do wyboru mamy aż cztery warianty, które dzięki zawartości delikatnych substancji myjących i naturalnych składników odżywczych skutecznie i łagodnie oczyszczają skórę oraz pomagają ją pielęgnować. Każdy z żeli tworzy gęstą, kremową pianę i posiada naprawdę delikatny, świeży zapach - co jest absolutnie ważne w przypadku, gdy razem z Tobą butelkę żelu dzielą dzieci - ich skóra nie potrzebuje dawki pachnącej chemii. Produkty zostały zatwierdzone przez dermatologów i zaaprobowane przez brytyjskie stowarzyszenie Skin Health Alliance.


Wspominałam o czterech wariantach, czyli:
Carex Gentle Moisture - przeznaczony do skóry normalnej i suchej, dla całej rodziny. Bardzo delikatnie perfumowany pozostawia skórę nawilżoną i pachnącą. Nie podrażnia, nie wysusza - tą wersję sprawdziłam również na moich dziewczynach.
Carex Vitamin Fresh - do mycia ciała jak i włosów, doskonale sprawdzi się dla mężczyzn. Mój Ragnar (ups, Tomasz) używał i używa, nie usłyszałam ani jednego nieprzychylnego słowa zatem skoro on aprobuje to i Twój mężczyzna również to zrobi. Świeży zapach i dodatek witamin A i E pozwolą czerpać przyjemność z dbania o skórę i włosy tym bardziej, że formuła jest bardzo łagodna dla oczu.
Carex Mild & Sensitive - wersja przeznaczona dla skóry wrażliwej, jest bardzo delikatny i przyjemny w użyciu, również dla całej rodziny.
Carex Nourishing - to moja ulubiona wersja, tym razem dla skóry suchej. Myje, pielęgnuje i chroni, nawilża oraz nadaje delikatny zapach. Jest bardzo kremowy więc prysznic z jego udziałem jest naprawdę przyjemnym doznaniem.


Każdego z nich używałam z przyjemnością, bardzo spodobało mi się rozwiązanie dotyczące zapachów - od jakiegoś czasu miałam przesyt wyrazistych, mocnych, często bardzo spożywczych aromatów lądujących w żelach pod prysznic - Carex postawił na subtelność i naturalność - nawet w wersji 2 w 1 (Carex Vitamin Fresh), która jest raczej przeznaczona dla mężczyzn nie wyczujesz świdrującej świeżości czy mentolu. Często korzystałam z tych produktów jako płynów do kąpieli dla dziewczynek - tworzyły gęstą i przyjemną pianę, która nawet w przypadku dostania się w okolice oka, nie szczypała. Były momenty, że stawały się także szamponem do włosów i tutaj równie dobrze się sprawdziły, o ile Zoja ma mikro włosy tak Jagoda ma ich mnóstwo - nie odnotowałam problemów z rozczesywaniem, a uwierz, że z tym mamy wielki problem.
Moja ulubiona wersja to Carex Nourishing - mam słabość do kremowych, nawilżających i gęstych konsystencji. Ta dodatkowo nie powoduje przesuszeń i nawet, gdy nie masz czasu na zaaplikowanie balsamu do ciała - nic się dzieje, skóra jest ukojona i odżywiona. Biorąc pod uwagę pojemność żeli (500 ml) i fakt, że są naprawdę wydajne myślę, że to bardzo dobra opcja dla całej rodziny. Jest jeszcze jedna zaleta - podczas, gdy wanna jest obstawiona moimi peelingami, maseczkami, balsamami - cała rodzina ma jeden żel pod prysznic czyli po prostu: więcej miejsca dla mnie. Mogę pławić się we wszystkim co mam!


Chciałam jeszcze krótko wspomnieć o żelach antybakteryjnych - używam ich również w pracy - zawsze. Dezynfekuję ręce zanim dotknę się czyjejś twarzy ponieważ szanuję osobę, której mam przyjemność wykonać makijaż, małe Carexy są niezawodne.W ofercie znajdziemy także antybakteryjne mydła w płynie - truskawkowego używają moje dziewczyny, a ja dodatkowo myję nimi… pędzle. I szczerze, jestem pod wielkim wrażeniem ponieważ radzą sobie nawet z najcięższymi zabrudzeniami takimi jak pasta charakteryzatorska czy niemożliwie gęste cienie w kremie.

Razem z marką Carex zadbamy o Ciebie i Twoją rodzinę! Mamy trzy zestawy żeli pod prysznic , które w prosty sposób mogą trafić w Twoje ręce. Odpowiedz na pytanie:
Prysznic czy wanna? Dlaczego?

Konkurs trwa tydzień (20.12.2015 - 27.12.2015). Pamiętaj, aby przeczytać regulamin i zajrzeć po wyniki!
Powodzenia!

WYNIKI!
Bardzo proszę o przesłanie adresów:
- Magdalena Półtorak
- mizBeware
- Marta Gawrońska

Proszę także o adres: Martyna Tarnawczyk
Dziękuję Wam za taki liczny udział!


Post powstał we współpracy z marką Carex.
Prysznic czy wanna? Nowe żele pod prysznic Carex + konkurs dla Ciebie!
Czytaj dalej...

18 grudnia 2015

Etat Libre d'Orange. Remarkable People.


"Nowi bohaterowie rodzą się każdego dnia. Jest jakiś pierwiastek, zdarzenie, okoliczność lub zrządzenie losu, które ich zmienia, dodaje mocy, umożliwia wyjście ponad przeciętność. Oni wierzą w coś innego, w coś lepszego. Chcą zmieniać reguły, łamać zasady, burzyć status quo, na swój, wieli lub mały, ale dla nich znaczący - sposób. Niektórym, te starania przynoszą sławę i chwałę. Wielu pozostaje nieznanych. Ale nie mogą, nie powinni, być niezauważeni. To są niezwykli obywatele Etat Libre d'Orange: Ludzie z „nie”: nieprzejednani, nieoczekiwani, niekonwencjonalni, nieprzewidywalni. Etat Libre d'Orange składa im hołd, oddaje cześć, oferując niezwykły zapach na jaki zasługują." Kupuję to, bez dwóch zdań. Kiedyś z wielką przyjemnością usłyszałabym coś takiego o sobie (ah,skromność), a po przeczytaniu opisu Remarkable People mam przed oczami znajomych, którzy mogłabym kojarzyć z tym zapachem. Nie będę ukrywała, że uwielbiam takich właśnie ludzi i to dla mnie coś niesamowitego jeśli mogę się nimi otaczać. O Etat Libre d'Orange już wspominałam kiedyś na Fb, pisałam, że zapoznaję się z marką, odkrywam zapachy. Po części poznałam i nawet stworzyłam trochę notatek - przede wszystkim zachwyciło mnie coś za co prawdopodobnie mogłabym otrzymać parę batów od niejednego perfumiarza. Otóż część kompozycji Etat Libre d'Orange wydaje się być totalnie prosta, ale przy tym maksymalnie trafiająca w serce. Tak, zgadza się w serce. Wygląda to tak: poznajesz zapach, myślisz o nim, wydaje Ci się, że fajnie komponuje się z Twoją osobowością i nagle bam! - dziesiątki wspomnień, porównań, emocji, chwil. Dla mnie to istna magia, z prostej przyczyny - większość zapachów, które aktualnie pojawiają się w perfumeriach są: ładne, brzydkie, słodkie, za słodkie, bardzo słodkie, kwiatki, owoce (niepotrzebne skreślić), tutaj możesz odnaleźć perełki (gdy tylko uporządkuję te notatki, opowiem o moich ulubionych). Podobają mi się flakony, podoba mi się design, podobają mi się zapachy, wszystko mi się podoba.


Remarkable People to grejpfrut, akord szampana, kardamon, jaśmin, JE Curry, czarny pieprz, labdanum, drzewo sandałowe, lorenox. W związku z tym, że marka tworzy totalnie fascynujące produkty - uważam, że najlepszą opcją jest poznać je wcześniej - na przykład tak jak ja czyli z pomocą próbek. Wiem czego mogę się spodziewać, rozumiem i podzielam koncept, i o zgrozo nie myślałam, że kiedyś użyję tego słowa, ale... jestem w targecie. Naprawdę. Najnowsza propozycja Remarkable People jest skierowana do tych z nas, którzy są przebojowi i pewni siebie, a że raczej nigdy nie powinnyśmy brać w stu procentach na poważnie takiego przekazu - prorokuję sukces niezależnie od temperamentu czy charakteru. Piszę, piszę i piszę i odbiegam od najważniejszego czyli od tego jakie są, a są lekko słodkie, lekko pikantne, trochę otulają, a trochę dodają zmysłowości. Nie pomogłam, ale mam nadzieję, że zachęciłam, aby przyjrzeć się bliżej Etat Libre d'Orange i po cichu dodam, że właśnie taki był mój cel.


Znasz Etat Libre d'Orange?
* Próbka PR.
Etat Libre d'Orange. Remarkable People.
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...