31 lipca 2015

Cztery zapachy powodujące szczęście.


Gorąąąąąco! Duszno. Upalnie. Jedyne na co masz ochotę to szklanka wody, kilka kostek lodu i plasterki cytryny, limonki. Albo świeży, soczysty arbuz i sok płynący po Twoich dłoniach. Sorbet? Basen z krystalicznie niebieską wodą? Letni, ciepły deszcz? Wszystko razem? A najlepiej pomnożone przez dziesięć?


Czteroosobowa rodzina Chance. Klasyczne Chance, Chance eau Fraiche, Chance Eau Tendre i najmłodszy członek Eau Vive. Klasyczna wersja została wykreowana w 2002 roku - lekka, świetlista, pełna energii. Mam wrażenie, że zmienia się z minuty na minutę, jest nieprzewidywalna. Odważę się nazwać kompozycję ikoniczną ponieważ jest to jeden z zapachów, który wielu kobietom kojarzy się z wiosną i radością. Dla mnie ten zapach to kwintesencja dobrego samopoczucia, element całości, która sprawia, że dzień zaczyna się pozytywnie. Cedrat, białe piżmo, ambrowa paczula, świeży wetiwer, jaśmin, hiacynt, drzewo tekowe, cedr to nuty zapachowe, które charakteryzują Chance Eau Fraiche - wybuchową mieszankę soczystych i odświeżających nut. Zapach po części tworzy osobowość - Chance Eau Fraiche pachnie radością, beztroską i młodością.



Eau Tendre - najbardziej słodka z całej rodziny. Grejpfrut, absolut jaśminu, pigwa, owoce, hiacynt, ambra, irys, drzewo cedrowe, białe piżmo - wszystko to składa się na kompozycję lekką, pełną czułości, zmysłową. Moje skojarzenia? Dotyk, nieśmiały jak przy pierwszych miłosnych spotkaniach. Powodujący szybsze bicie serca, poczucie bezpieczeństwa i ... niewiadomą. Zapach na pierwszą randkę? Ja już nie doświadczę takiej sytuacji, ale Ty jak najbardziej możesz i możesz czuć się w nim cudownie.



Eau Vive to energia i witalność. Kompozycja tryskająca kwiatami, które musują i orzeźwiają. Już od pierwszych sekund koncentruje się na wibrujących nutach pełnych dynamizmu, w których Możesz używać ich w dowolnych ilościach, nawet w upalne lato - to doskonała wiadomość dla tych z Was, które w taką pogodę nie rezygnują z ukochanego zapachu - Eau Vive nie przytłaczają, a wręcz orzeźwiają, dodają energii i chęci do działania. Są bardzo energetyczne, ale według mojego nosa mniej niż Eau Fraiche. W najnowszej odsłonie Chance jest więcej słodyczy. Czerwona pomarańcza miesza się z grejpfrutem oraz nutami cytrusowymi, białe piżmo romansuje z jaśminem, a bazą dla całej kompozycji staje się vetiver, irys oraz drzewo cedrowe.



Wszystkie odsłony to spora doza świeżości przełamanej lekką, przyjemną słodyczą. Pamiętaj jednak, że ta rześkość o której wspominam jest piekielnie dobrze wyważona i nie odrzuca, nie zniechęca. Odnajdziesz ją w każdym Chance, to znak rozpoznawczy - soczystość, która nie przytłacza, a orzeźwia i chłodzi. Gdybym miała określić każdy z zapachów i zdecydować na jaką okazję byłyby idealne? Powiedziałabym Ci, że Chance jest ponadczasowy, Eau Fraiche idealny gorącym latem, Eau Tendre skrapiałabym szyję wieczorem lub jesienią, a Eau Vive nosiłabym wiosną, aby nastroić się do eksplozji zieleni, która lada chwila nastąpi.


Miałaś okazję poznać rodzinę Chance? Która wersja jest Twoją ulubioną?
Cztery zapachy powodujące szczęście.
Czytaj dalej...

29 lipca 2015

Clarins True Radiance SPF 15. Ivory 103.


True Radiance marki Clarins to rozświetlający podkład nowej generacji, który w okamgnieniu udoskonala cerę przywracając jej blask. Jego innowacyjna, jedwabista w dotyku formuła wykorzystuje wyjątkową moc roślin, takich jak Soliród zielny czy Moringa olejodajna, których ekstrakty zapewniają optymalne nawilżenie i ochronę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Wzbogacony o unikalne pigmenty odbijające światło dodaje cerze wyjątkowej świetlistości. Zawiera 100% filtrów mineralnych, które chronią skórę przed działaniem promieni słonecznych. Te informacje w zupełności wystarczą jeśli chodzi o producenta, teraz kolej na mnie!


Określę go jednym słowem: fantastyczny! Niejednokrotnie wspominałam Ci, że uwielbiam efekt rozświetlenia, a nawet lekkiej tafli na skórze. Ten efekt jednak musi być piękny, musi mieć w sobie coś zachwycającego. Uwierz mi, że mimo setek produktów, które mamy na rynku producentom ciężko jest stworzyć podkład wyjątkowy. Półki perfumeryjne uginają się pod naporem specyfików z gamy "jest w porządku", "jest ok". Ja mam w swojej kosmetyczce kilka podkładów, które są świetne i True Radiance (139 zł/30 ml w cenie regularnej) bez wątpienia do nich należy. Konsystencja jest dość bogata, ale bardzo przyjemna w aplikacji. Na skórze nie czuć ciężkości, lepkości, dyskomfortu - fluid pięknie aplikuje się zarówno pędzlem jak i palcami. Na zdjęciu poniżej możesz zobaczyć swatch koloru 103.


Jak sprawuje się na mojej lekko suchej skórze (specjalnie napisałam lekko ponieważ od jakiegoś czasu mam wrażenie, że jej nawilżenie jest zdecydowanie lepsze)? Możesz zobaczyć to na zdjęciu, mam na sobie jedną warstwę True Radiance i nic poza nim. Rozświetlenie jest genialnie widoczne w okolicach kości policzkowych, widzisz je również prawda? Podkład jest całkiem dobrze kryjący, ale nie tworzy maski. Na mojej skórze wytrzymuje od około sześciu do ośmiu godzin bez poprawek, w zależności od pogody (jesienią/zimą jestem pewna, że wynik będzie zdecydowanie wyższy). To, co zobaczyłam w lustrze tak bardzo mi się spodobało, że nie miałam ochoty nakładać żadnego różu/brązera czy czegokolwiek innego. W tym podkładzie czuję się bardzo dobrze!


Zaciekawiłam Cię? Przy okazji wizyty w Douglasie koniecznie go sprawdź i daj znać jakie są Twoje wrażenia!
Clarins True Radiance SPF 15. Ivory 103.
Czytaj dalej...

Beauty Map (3).

Brakuje mi morza, błękitu, turkusu, zieleni. Spoglądam z utęsknieniem na pierścionki z zielonymi kamieniami i naszyjniki. Brakuje mi kolorów? Łąki, kwiatów (jutro idę po mieczyki!), wsi - przecież całkiem niedawno wszystko to miałam. Chcę więcej! Słońca! Niebieskiego nieba, chmur jak wata cukrowa. Zrób coś! Da się to zamówić?:(









Beauty Map (3).
Czytaj dalej...

28 lipca 2015

My week in photos - 149.

Pierwsze wakacje z moimi dziewczynami i tylko z nimi. Kilka dni w genialnym miejscu (opiszę je w ramach postów Miejsca lada dzień), w ciszy, spokoju i wśród zieleni. Bez makijażu, perfum i lakierów do paznokci, da się wiesz? :)
A jak Tobie mijają wakacje? Już po urlopie, przed urlopem? W trakcie?






1. U nas lody je się nogą od lalki.
2. Ciocia maluje paznokietki, a co tam.
3. Gryll.
4. <3
5. Śniadanie. Mistrzów, prawda?
6. Na dwie fryzjerskie ręce!
7. A skąd!
8. Wiejski chleb.
9. Jagodowa księżniczka.
10. Cisza.
My week in photos - 149.
Czytaj dalej...

27 lipca 2015

Beauty Monday: Wino na ustach.


Ciemniej, soczyściej, bardziej błyszcząco. Być może to troszkę jesienny kolor, ale hej! czy nie skończyły się już czasy, gdy dzieliłyśmy pomadki/lakiery/cienie na odcienie pasujące wyłącznie do konkretnej pory roku? Po chwili zastanowienia się - nie robię tak. Nie noszę błękitów i zieleni tylko latem, złota jesienią, a pasteli wiosną. Noszę je w zależności od nastroju, a właściwie to nastrój jest głównym powodem dla którego wybieram konkretne produkty i makijaże. Tak więc dzisiaj w urodowym poniedziałku (wybacz, po angielsku brzmi jakoś ładniej?) mam na ustach coś ciemniejszego, ale niewątpliwie pięknego! Zwróć uwagę, że w słońcu szminka wydaje się być bardziej ceglasta, w cieniu natomiast jest w niej odrobinę więcej dojrzałej, ciemnej czereśni.



Zrobiło się jesiennie?

Twarz: Smashbox Studio Skin (1.1), rozświetlacz Anastasia Beverly Hills (recenzja)
Oczy: MAC, cień do powiek Smut (recenzja), brwi cień do powiek Brun (recenzja)
Usta: MAC, Dangerously Chic, błyszczyk MAC, Viva Glam I
Beauty Monday: Wino na ustach.
Czytaj dalej...

25 lipca 2015

Bądź i rób wszystko #JakDziewczyna!

Ile razy jako mała dziewczynka usłyszałaś lub ktoś Ci powiedział "dziewczynki nie bawią się samochodami", "grzeczne dziewczynki dobrze się zachowują", "dziewczyna nie umie biegać/skakać/pływać szybko", "dziewczyny nie grają w piłkę nożną", "dziewczyny są lepsze z polskiego niż z matematyki", "dziewczyny są słabsze", "dziewczyny powinny pomagać w kuchni/w domu/w ogrodzie"? To tylko kilka lżejszych przykładów, sama o tym dobrze wiesz.

Pamiętam te podziały i nawet jeśli nie słyszałam ich od moich rodziców, to były wszędzie dookoła. Nie wiem, czy miały na mnie ogromny wpływ, ale skoro o nich pamiętam, to na pewno coś w tym jest. Jako dziewczyna bawiłam się lalkami, ale bawiłam się też z bandą chłopaków w podchody, w łażenie po drzewach i granie w piłkę. Moja siostra też. Pływałyśmy, jeździłyśmy na łyżwach, Anka grała w siatkówkę i chodziła na zajęcia sportowe. Rodzice nie mówili nam, że to nie jest dla nas. Wiele lat później przez kilka miesięcy pomagałam tacie pracując w sklepie hydraulicznym, jednocześnie prowadząc własną firmę oraz pracując na praktykach w świetlicy socjoterapeutycznej. Nauczyłam się do czego służą kolanka, redukcje, do czego służy rura miedziana oraz jakie uszczelki potrzebne są do umywalki. Umiałam sprzedać piecyk gazowy oraz przewód do butli gazowej. Robiłam rzeczy, które przeznaczone są dla mężczyzn. Odczułam to na własnej skórze poprzez niezliczone komentarze: “cóż taka młoda i ładna dziewczyna robi w takim sklepie” oraz sytuacje, gdy za ladą stoję ja oraz mój brat - zgadnijcie do kogo podchodziło 99,9% mężczyzn?



Po co o tym piszę? Kilka dni temu miałam okazję uczestniczyć w międzynarodowej odsłonie kolejnej kampanii marki Always, która przekonuje, że dziewczyn nie da się powstrzymać. #LikeAGirl (#JakDziewczyna) była jedną z najpopularniejszych i najczęściej nagradzanych kampanii viralowych ubiegłego roku. W tym roku także zdobyła Złotego Lwa na Festiwalu Cannes Lions. Przyznam się szczerze, że niejednokrotnie wzruszyłam się podczas oglądania filmików. Always na szczęście kontynuuje swoje dzieło i nadal próbuje rozprawiać się ze społecznymi stereotypami wychowywania dziewczyn i narzucania im ograniczeń z tytułu płci. Podobnie jak w pierwszym filmie Lauren Greenfield przeprowadza rozmowy z dziewczynkami w różnym wieku na temat ograniczeń związanych z płcią, z jakimi się zetknęły. Każda z dziewczyny mówi o tym, że są postrzegane jako słabsze od chłopców, że wiele rzeczy robią gorzej od nich, że nie są silne, odważne itp., w konsekwencji czego czują się mniej pewne siebie. Always zapewnia, że chce przyczynić się do zmian! Symbolem tych zmian stają się kartonowe pudła z wypisanymi przez bohaterki ograniczeniami, które pod koniec spotu dziewczyny kopią i demolują.


Wraz z nowym filmem "Always Nie do zatrzymania #JakDziewczyna" rozpoczyna się kolejny etap kampanii Always #JakDziewczyna - tworzenie Międzynarodowego Programu Nauczania Pewności Siebie Always, skierowanego do milionów dziewcząt z całego świata. Program jest oparty na najnowszych wynikach badań z zakresu budowania pewności siebie, jest opracowywany we współpracy Always z coachami oraz ekspertami. Opiera się on na 30-letnim doświadczeniu Always w edukacji o dojrzewaniu - zakłada się, że w ciągu roku dotrze on do 20 milionów dziewcząt w 65 krajach. Dodatkowo TED, organizacja non-profit promująca szczytne idee, zobowiązała się do wsparcia Always w nauczaniu pewności siebie młodych dziewcząt. W pierwszym etapie tej nowatorskiej współpracy Always i TED opracują zagadnienia wspierające budowanie pewności siebie oraz rozpowszechnią je poprzez TED-Ed, wiodącą platformę edukacyjną, która ułatwi przekazywanie materiałów dalej. Poniżej możesz zobaczyć najnowszą odsłonę kampanii:



Mam dwie córki. Robię i będę robiła wszystko, aby nikt im nie próbował wtłaczać do głowy, że są gorsze, bo są dziewczynami, że są słabsze, mniej silne, że nie mogą robić niektórych rzeczy, ponieważ są przeznaczone dla chłopców. Nie chcę, aby dorastały ze świadomością, że nie mogą czegoś spróbować, bo z założenia jest to przypisane innej płci. Pozwolę im próbować, odkrywać, sprawdzać - nawet, gdy będą to robić gołymi rękoma w ziemi ubrane w tiulową sukienkę, bo zawsze może je to do czegoś zainspirować. Jeśli tylko zapragną grać w piłkę, latać odrzutowcem lub być chirurgiem. Nigdy nie kupię im różowej książki przeznaczonej tylko dla dziewczyn, kolorowanki, układanki. Nie usłyszą ode mnie, że muszą być księżniczkami, damami i zrezygnować ze sportów walki.



Zrobię wszystko, żeby były szczęśliwe, niezależnie od tego kim chcą być. Wiesz, że kampania #JakDziewczyna dotyczy każdej z nas, niezależnie od wieku? Wiesz, że jesteś jej częścią i nie powinnaś się zatrzymywać? Nigdy! Nie słuchaj, gdy ktoś mówi, że mężczyzna lepiej prowadzi samochód, lepiej odnajduje się w ścisłych przedmiotach czy ma wrodzoną smykałkę do majsterkowania, podczas gdy Ty cudownie pełnisz rolę obrończyni domowego ogniska, spełniasz się sprzątając i idealnie rozwieszasz pranie. I nie, nie chcę tutaj nikogo buntować, nie przemycam także feministycznych treści - po prostu uważam, że każda z nas ma prawo robić to, co chce i z czym czuje się dobrze. Nikt nie może nam mówić, że z racji bycia kobietą robimy coś gorzej lub powinnyśmy decydować się na bardziej kobiecy zawód. Nie ma czegoś takiego, pamiętaj o tym!


Bądź i rób wszystko #JakDziewczyna!

Post powstał w ramach współpracy z marką Always.
Bądź i rób wszystko #JakDziewczyna!
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...