24 grudnia 2015

Święta! Nie o szmince, a o miłości.

Nie o szmince i nie o pudrze. Możesz je nałożyć i zmyć, to wszystko. Pamiętasz święta, gdy byłaś małym dzieckiem? Setki centymetrów kwadratowych śniegu i odmrożone nosy. Po Mikołajkach w sklepach zaczynały pojawiać się światełka i choinki, u nas dopiero dzień przed Wigilią wieczorem, co doprowadzało moją mamę do rozpaczy. Pożyczana od sąsiadki maszynka do ciastek w kształcie orzeszków, godzinna kolejka po zapas pieczywa w pobliskiej piekarni, jemioła i godziny, godziny przygotowań! Na kilka dni przed świętami przyjeżdzała do domu moja starsza siostra i brat, wieczory spędzane przy winie i czytaniu tajemniczego pamiętniczka Anki - pisała od siódmego roku życia, a strona tytułowa pierwszego pamiętniczka to wklejona karma do jedzenia naszego zmarłego chomika Pipi.


W ciągu trzydziestu jeden lat mojego życia jeden raz nie spędziłam świąt z moimi Rodzicami. Płakałam przez telefon i prosiłam tatę żeby po mnie przyjechał. Ja wiem, że to wszystko wygląda staroświecko i zdaję sobie sprawę, że przecież ludzie podróżują, zmieniają miejsca zamieszkania, mają rodziny, kredyty, a w ogóle to mają inne zdanie niż ich starzy, niemodni, nietakmyślący rodzice i najlepiej byłoby wyjechać gdzieś w ciepłe kraje.
Korzystajmy z tu i teraz i z obecności ludzi którzy nas otaczają, z tego co nam dają i przekazują. Czasem warto przymknąć oko na nietakmyślenie. Cieszmy się sobą, cieszcie się sobą! Dzisiaj, jutro, każdego dnia!
Z całego serca życzę Ci spokoju, miłości i tego by zawsze otaczały Cię szczere, piękne i dobre osoby. Wesołych Świąt!

Ps. Jakie są Wasze rodzinne tradycje świąteczne?

foto: radostina.eu
Święta! Nie o szmince, a o miłości.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...