18 grudnia 2015

Etat Libre d'Orange. Remarkable People.


"Nowi bohaterowie rodzą się każdego dnia. Jest jakiś pierwiastek, zdarzenie, okoliczność lub zrządzenie losu, które ich zmienia, dodaje mocy, umożliwia wyjście ponad przeciętność. Oni wierzą w coś innego, w coś lepszego. Chcą zmieniać reguły, łamać zasady, burzyć status quo, na swój, wieli lub mały, ale dla nich znaczący - sposób. Niektórym, te starania przynoszą sławę i chwałę. Wielu pozostaje nieznanych. Ale nie mogą, nie powinni, być niezauważeni. To są niezwykli obywatele Etat Libre d'Orange: Ludzie z „nie”: nieprzejednani, nieoczekiwani, niekonwencjonalni, nieprzewidywalni. Etat Libre d'Orange składa im hołd, oddaje cześć, oferując niezwykły zapach na jaki zasługują." Kupuję to, bez dwóch zdań. Kiedyś z wielką przyjemnością usłyszałabym coś takiego o sobie (ah,skromność), a po przeczytaniu opisu Remarkable People mam przed oczami znajomych, którzy mogłabym kojarzyć z tym zapachem. Nie będę ukrywała, że uwielbiam takich właśnie ludzi i to dla mnie coś niesamowitego jeśli mogę się nimi otaczać. O Etat Libre d'Orange już wspominałam kiedyś na Fb, pisałam, że zapoznaję się z marką, odkrywam zapachy. Po części poznałam i nawet stworzyłam trochę notatek - przede wszystkim zachwyciło mnie coś za co prawdopodobnie mogłabym otrzymać parę batów od niejednego perfumiarza. Otóż część kompozycji Etat Libre d'Orange wydaje się być totalnie prosta, ale przy tym maksymalnie trafiająca w serce. Tak, zgadza się w serce. Wygląda to tak: poznajesz zapach, myślisz o nim, wydaje Ci się, że fajnie komponuje się z Twoją osobowością i nagle bam! - dziesiątki wspomnień, porównań, emocji, chwil. Dla mnie to istna magia, z prostej przyczyny - większość zapachów, które aktualnie pojawiają się w perfumeriach są: ładne, brzydkie, słodkie, za słodkie, bardzo słodkie, kwiatki, owoce (niepotrzebne skreślić), tutaj możesz odnaleźć perełki (gdy tylko uporządkuję te notatki, opowiem o moich ulubionych). Podobają mi się flakony, podoba mi się design, podobają mi się zapachy, wszystko mi się podoba.


Remarkable People to grejpfrut, akord szampana, kardamon, jaśmin, JE Curry, czarny pieprz, labdanum, drzewo sandałowe, lorenox. W związku z tym, że marka tworzy totalnie fascynujące produkty - uważam, że najlepszą opcją jest poznać je wcześniej - na przykład tak jak ja czyli z pomocą próbek. Wiem czego mogę się spodziewać, rozumiem i podzielam koncept, i o zgrozo nie myślałam, że kiedyś użyję tego słowa, ale... jestem w targecie. Naprawdę. Najnowsza propozycja Remarkable People jest skierowana do tych z nas, którzy są przebojowi i pewni siebie, a że raczej nigdy nie powinnyśmy brać w stu procentach na poważnie takiego przekazu - prorokuję sukces niezależnie od temperamentu czy charakteru. Piszę, piszę i piszę i odbiegam od najważniejszego czyli od tego jakie są, a są lekko słodkie, lekko pikantne, trochę otulają, a trochę dodają zmysłowości. Nie pomogłam, ale mam nadzieję, że zachęciłam, aby przyjrzeć się bliżej Etat Libre d'Orange i po cichu dodam, że właśnie taki był mój cel.


Znasz Etat Libre d'Orange?
* Próbka PR.
Etat Libre d'Orange. Remarkable People.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...