1 października 2015

Olympéa, Paco Rabanne.


Duszno, słodko, z ogonem. Olympéa to najnowszy zapach Paco Rabanne, którego premiera właśnie trwa. Kompozycja przeznaczona dla kobiet prowokacyjnych, pewnych siebie, Olympéa ma być śmiałą wizją współczesnej bogini Kleopatry. Świeżość i orientalność? Proszę bardzo! Aromaty słonej wanilii połączonej z szarą ambrą i cashmeranem, z dodatkiem zielonej mandarynki, która dodaje świeżości. W nutach serca odnajdziemy jaśmin i lilię imbirową - ten duet ma powodować, że cała kompozycja nabiera zmysłowego i pobudzającego charakteru.


"Wraz z nadejściem współczesnej Kleopatry, niekwestionowanej zwyciężczyni - `Olympei` rozpoczyna się nowy rozdział w historii perfum od Paco Rabanne. Pozostawiwszy za sobą przegranych, święcąca triumfy królowa uwodzenia i namiętności dumnie kroczy ku kolejnym triumfom mając u boku niezwyciężonego kochanka. Kompozycja złożona z niekonwencjonalnego połączenia słonej wanilii ze świeżymi nutami kwiatowymi oraz magnetyzującym aromatem drewna kaszmirowego uzależnia i wciąga, nie pozostawiając nikogo obojętnym."
Wiesz jak to jest kiedy chciałabyś, aby coś Ci się podobało, a wszystkie znaki na niebie, ziemi dają Ci znać, że miłości brak? Po pierwsze nie podoba mi się flakon - zupełnie nie moja bajka. Po drugie, Olympéa potrafi zamęczyć i przytłoczyć - natomiast sądzę, że w Polsce może stać się bestsellerem. Mam wrażenie, że wiele z nas kocha tak mocne i słodkie kompozycje prawda? Jestem zatem pewna, że jeśli jesteś jedną z tych dziewczyn dla których ulubionym aromatem jest słodycz to najnowsze PR są na pewno dla Ciebie! Nie uważam, że kupowanie ich w ciemno jest dobrym pomysłem, zdecydowanie powinnaś je wcześniej poznać! Są dość specyficzne, chemiczne, ale nie są złe. Zamysłem twórców chyba było "na bogato" czyli diabelnie ciągnący się ogon i jeszcze większa trwałość... i udało się!


Co więcej, myślę, że pięć lat temu podobałyby mi się zdecydowanie bardziej niż teraz - może zamiłowanie do super słodkich zapachów zamieniło się do zamiłowanie do słodyczy w moim brzuchu? Miałaś okazję poznać wcale nie taką boską Olympéę?
Olympéa, Paco Rabanne.
Czytaj dalej...

2 komentarze:

  1. Poznałam i mówię nie. Strasznie męczący jest ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie go powącham, bo lubię ogoniaste zapachy. Zastanawia mnie ta słodycz, bo teoretycznie lubię takie zapachy , ale zdecydowanie preferuję orientalne i kadzidła zapachy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...