21 września 2015

Beauty Monday: Czekolada z dzieckiem.


Czekolada i brązy, brązy i czekolada. Dodatkowo ta moja na powiekach pachnie i wygląda jak tabliczka pełnomlecznej. Eksploatuję ją nad wyraz często, ale wszystko po to, żeby móc Ci powiedzieć: warto/nie warto. Do zdjęć miałam jakieś trzy podejścia, jeśli zastanawiasz się dlaczego - spójrz na zdjęcia. Sokole oko zauważy małe, pulchne łapki i paluszki. Mam wesoło, hej!




Do czekolady pasuje właściwie wszystko na ustach, ja wybieram dzisiaj jak najmniej czyli mikro połysk i idę w stronę naturalności (tak, zdaję sobie sprawę, że naturalnie ani moje ani Twoje usta tak nie wyglądają no chyba, że twój organizm produkuje hektolitry śliny, ale porównując kolor czerwonego dywanu, a to, co wybrałam na dzisiaj - to owszem - naturalność górą!).


Ta czekolada to nic innego jak paleta Too Faced - marka o której ostatnio głośno w polskiej blogosferze, a to za sprawą pojawienia się w Sephorze. Myślę, że poświęcę jej odrębny wpis ponieważ bardzo mi się spodobała na to, ujmę to tak: ona na to zasługuje. Wypatruj więc, a lada chwila pojawimy się już tylko my we dwie - ja i czekolada.

Mam na sobie:
Twarz: podkład Lancome, Miracle Air 02 Lys Rosé (recenzja: Lancome Miracle Air. 02 Lys Rosé), zestaw do konturowania Smashbox (recenzja: Smashbox. Step- By- Step Contour Stick Trio),
Oczy: Too Faced, Chocolate Bar (winowajca do znalezienia tutaj). Ps. Każdy cień nosi nazwę odmiany czekolady brrrr, przecież to wcale nie jest kuszące.
Usta: błyszczyk Chanel, Gloss Volume Plumping Lipgloss.

Beauty Monday: Czekolada z dzieckiem.
Czytaj dalej...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...