7 sierpnia 2015

Pięć kosmetyków, które pomogą Ci przetrwać tropiki.

Chciałam zacząć od jakiegoś żartu na temat tego, że aktualnie w Polsce mamy tropiki, ale chyba okazałby się zbyt czerstwy. Wiem, że każda z Was ma już dość narzekania na pogodę, a może i samej pogody. Postaram się przyjść z pomocą - o ile nie jestem w stanie obniżyć temperatury tak jestem w stanie podpowiedzieć Ci jak przeżyć i nie musieć bunkrować się w piwnicy. Pięć produktów, o których wspominam poniżej idealnie sprawdzi się także podczas krótkiej podróży, gdy nie masz miejsca na kosmetyczkę bez dna (tak, one nie mają dna).


1. Woda termalna.
Nie bój się jej. Nie traktuj jakoś coś zbędnego. Nawet jeśli nigdy wcześniej nie używałaś koniecznie wypróbuj teraz! Zdaję sobie sprawę, że przy takiej aurze nawet pielęgnacja staje się małym koszmarkiem. Nakładasz krem, który trzy sekundy później płynie po Twojej twarzy. Nakładasz balsam na ciało i ze zgrozą obserwujesz taką samą sytuację. Woda termalna stosowana w ciągu dnia odżywi skórę, nie pozwoli na przesuszenie, a Ciebie orzeźwi. Spróbuj trzymać ją w lodówce - efekt na skórze po aplikacji oraz samopoczucie jest fantastyczne!
2. Olejki.
Uprzedzam, tylko wieczorem! Nie polecam, abyś próbowała nawilżać swoją skórę w ciągu dnia, przyklei się do Ciebie wszystko, co znajduje się w promieniu stu kilometrów. Wiem o czym mówię ponieważ opcja ta została przeze mnie przetestowana wielokrotnie i za każdym razem kończyło się identycznie (cenzura).
Olejki świetnie sprawdzą się jako ratunek dla wysuszonych przez słońce włosy, nawilżający specyfik do twarzy oraz ciała, dodatek do odprężającej i relaksującej kąpieli. Warto mieć przy sobie zawsze, nawet najmniejszą pojemność. Produkt multifunkcyjny, który oszczędzi miejsca w bagażu, a także doskonale zregeneruje Twoją zmęczoną słońcem skórę.


3. Filtr.
Muszę o tym wspominać? Ano muszę bo raz na jakiś czas dochodzą mnie słuchy o szkodliwości filtrów, o byciu bladym w lecie (a przecież ogorzała skóra jest w modzie!), o blokowaniu wchłaniania się witaminy D do organizmu. ("Podczas opalania promienie UV rozszczepiają cholesterol wskutek czego powstaje witamina D3. Synteza ta zaspokaja nawet 90% zapotrzebowania organizmu na ten związek. Ale nie od dziś wiadomo, że ze słońcem nie należy przesadzać, nawet przy niedoborach witaminy D. Podczas opalania bez obaw możemy stosować filtry UV, które nie zaburzają syntezy witaminy D. Brytyjscy naukowcy przebadali 79 osób, które podczas wakacji na Teneryfie stosowały kremy z filtrem. U każdej z tych osób stwierdzono wzrost witaminy D, niezależnie od tego, jaką ilość kremu nakładały na skórę. Pamiętajmy więc o zdrowym rozsądku i wychodząc na plażę, włóżmy do torby krem z filtrem. Nie zastopuje on wchłaniania witaminy D, a pomoże skutecznie ochronić skórę przed nowotworami.") Nie muszę nic więcej dopisywać oprócz tych dwóch słów: Używaj filtrów!
4. Żel chłodzący do stóp.
Od zeszłego roku nic się nie zmieniło. Ten produkt polecałam zarówno w poście Gorące lato czyli kosmetyki, które sprawdzą się podczas wakacji jak i Trzy kosmetyki, które uratują Cię w czasie upałów. Przyznam się od razu, że do takich specyfików miałam mocno sceptyczne nastawienie - idea miętowych balsamów do stóp była dla mnie lekko naciągana i traktowałam ją z przymrużeniem oka. Do czasu, gdy moje stopy zmieniły rozmiar - wzdłuż jeszcze jakoś bym przecierpiała, ale wszerz okazało się gorszą kwestią. Stosowałam będąc w ciąży i uwierzcie, że niejednokrotnie ratował mi samopoczucie.
5. Puder.
Makijaż latem? Temat rzeka. Ja praktycznie rezygnuję z jakiegokolwiek makijażu przy opcji 28 stopni plus. Teraz jest o dziesięć więcej, wszystko płynie. Domyślam się jednak, że spora część Was, moich Czytelniczek ma taką pracę w której chce wyglądać perfekcyjnie i nie wyobraża sobie pójść do niej bez makijażu. Ratunek? Puder na bazie krzemionki - aktualnie większość marek ma taki w swojej ofercie - przetestowałam Smashbox (Photo Set Powder) oraz Make Up Forever ( Puder HD), każdy z nich spełniał swoje zadanie. Trzymał w ryzach make up przez kilka godzin i nie wymagał poprawek. Używałam ich również podczas sesji zdjęciowej - pięknie wygładzały i dawały efekt Photoshopa. Musisz jednak pamiętać, że należy uważać z ilością, którą aplikujesz! Oszczędność jest tutaj bardziej niż wskazana.


Jakie masz sposoby na przetrwanie lata w mieście? Masz swoje ulubione letnie produkty must have?
Pięć kosmetyków, które pomogą Ci przetrwać tropiki.
Czytaj dalej...

1 komentarz:

  1. Z filtrem nie do końca się zgodzę. Sama wypróbowałam przez tyle lat wiele filtrów w większości były to filtry spf 50+. Już dawno podejrzewałam z uwagi na chorą tarczycę, że mogę mieć niedobór tej witaminy. W tym roku ostrożnie z filtrami. Mimo suplementacji w leku na receptę wit D nie wzrosła. Postawiłam na słońce bez filtra. Oczywiście nie wychodzę w najgorsze słońce ale też nie unikam go.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...