10 kwietnia 2015

Chanel Chance EDP.


Pierwsze skojarzenie z Chance od Chanel? Radość! Wykreowany w 2002 roku, lekki, świetlisty, pełen energii. Mam wrażenie, że zmienia się z minuty na minutę, jest nieprzewidywalny. Z Chance zaprzyjaźniłam się dzięki mojej siostrze, która uwielbia wersją Eau Fraiche (zużyła pięć flakoników, a może więcej?), ja pozostałam przy pierwowzorze oraz cieplejszej odsłonie Eau Tendre.


Nuta głowy to cytrusy, hiacynt, różowy pieprz, w sercu znajdziemy wanilię, jaśmin oraz irys. Bazą są paczula oraz wetiweria. Koktajl szczęścia, eksplozja radości, apogeum eleganckiej świeżości. Dlaczego eleganckiej? Ponieważ w Chance nie znajdziecie typowej dla zapachów określanych jako "świeży" kwaskowatości i wibrujących owoców. Tutaj kryje się coś zdecydowanie pięknego - indywidualizm. Być może pomyślicie, że trudno o indywidualizm w zapachu, który można kupić w większości perfumerii, ale według mnie Chance na każdej kobiecie pachnie inaczej, ta kompozycja owija się wokół skóry i tworzy zupełnie nowy aromat (z tego powodu też nie zgodzę się z głosami, które twierdzą iż kompozycja jest wtórna).


Wyobraźcie sobie jak cudownie można poczuć się w wiosenny poranek, gdy na dworze jest jeszcze chłodno, w powietrzu unosi się rosa, a Twój szal i Twoje nadgarstki spowite są w Chance. Idealnie rozpoczęty dzień! Na pytanie: jaki zapach kojarzy mi się ze szczęściem? odpowiem, że propozycja Chanel jest w pierwszej trójce. Oprócz sporej dawki pozytywnej energii, którą Chance jest w stanie nam zaoferować odnajdziemy w nim także delikatną słodycz i zmysłowe, waniliowe akordy. Pięknie nosi się zarówno wiosną jak i zimą.


Właśnie teraz nastała pora roku z którą Chance idealnie się kojarzy i komponuje - to czas, gdy buzuje w Tobie energia i chęć do działania! Odważę się nazwać kompozycję ikoniczną ponieważ jest to jeden z zapachów, który wielu kobietom kojarzy się z wiosną i radością (tak, przeprowadziłam ankietę!:)). Dla mnie ten zapach to kwintesencja dobrego samopoczucia, element całości, która sprawia, że dzień zaczyna się pozytywnie.


Jaki zapach kojarzy Ci się z wiosną/latem i szczęściem?
Chanel Chance EDP.
Czytaj dalej...

26 komentarzy:

  1. Kocham Chance i mam mega sentyment! Mąż mi kupił zieloną wersję (nigdy nie mogę tych podnazw zapamiętać :P) kilka lat temu (chyba 2, ale to już przeca kilka ;)) na urodziny i w ciągu sekundy się zakochałam. Potem dokupił różową, tu już mniejsza miłość, zielona zdecydowanie wygrywa! Zdenkowałam jedną flachę i niedawno kupiłam drugą. Cudowna! Ahhhh <3 Klasyka kupiłam na lotnisku pod koniec zeszłego roku, najdłużej do niego dojrzewałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham i ja, chociaż ostatnio bardzej byłam wierna Mademoiselle - teraz jednak, gdy w końcu jest prawdziwa wiosna (jest jest!) jestem pewna, że Chance stanie się jednym z numerów jeden:))


    A Ciebie Marta kojarzę z Mademoiselle, nie wiem czemu - jakoś tak mi pasujesz do tego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzis wlasnie wzielam probke, aby upewnic sie, ze to ten zapach:) chybs bedzie moj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyszła wreszcie? Juuuhuuuu! :D



    No i bardzo dobrze, że pasuję do Mademoiselle, bo to mój absolutny numer jeden! Kocham nad życie <3 Chance pozostaje jednak w ścisłej czołówce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marta Podbielska10 kwietnia 2015 13:29

    O rety to jakieś nowe?Ale przepiekne zdjecia, uwielbiam chance ja mam zielone sa przepiekne. Wyczuwalny jest pieprz w tych? Uwielbiam pieprzowe zapachy<3 Mnie z latem kojarzy się jeszcze CK in 2 U<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam klasyczne Chance w wersji edt. Niesamowity zapach. Różowa wersja mnie rozczarowała, natomiast zielona ma swój urok i pewnie niebawem się na nią zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aga, Disqus dopiero od niedawna jest u mnie - testuję go:)
    Jest wiosna jest Chance:)

    OdpowiedzUsuń
  8. no właśnie - nie ma jednego zapachu na zawsze i to jest super, ja nie umiem się ograniczyć niestety - za dużo jest niezwykłych perfum!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aga, jutro ma być w Wawie 21 stopni!!!!


    <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Mialam chance i zapach mi się bardzo podobał, szkoda tylko że nie wspolgral z moja skóra i szybko się ulatnial... Z latem kojarzy mi się wszystko, co cytrusowe albo z zieloną herbatą, a moje naj naj perfumy to Acqua di gioia, ale wersja oryginalna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się wydaje, że wszystkie perfumy pachną inaczej każdej kobiecie. Kilka razy zachwycił mnie zapach na mojej siostrze i kiedy zaopatrzyłam się we własny flakon przeżyłam istne rozczarowanie, bo na mojej skórze rozwijał się zupełnie inaczej. Koniec końców oddałam jej te flakony:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie! Mam bardzo pojemne serducho! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę powąchać, bo ostatnio jak wąchałam niektóre chanel to tylko jeden na 5 zapachów mi się podobał :c

    OdpowiedzUsuń
  14. Padam z nóg więc usiadłam na walizce, ale muszę, muszę skomentować już i teraz :D Kocham Chanel Chance we wszystkich kolorach, to moje pierwsze świadomie wybrane perfumy, które niezmiennie kocham niezależnie od pory roku. Ze słońcem, szczęściem i miłością kojarzą mi się właśnie one <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach szczęścia... :) Też pisałam o nim dokładnie 10 dni temu, tyle, że odniosłam to do Cesarzowej :) bo tak mi właśnie kojarzy :)
    Z kolei Chance to dla mnie wytrawny rześki klimat bryzy z nutą męskiego zapachu, szczególnie EDP. Dlatego wolę lżejszą jego wersję i stawiam na EDT, bo trwałość jest tak samo znakomita.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ad. komentarz od Agnieszka Kp: Cesarzowa zdecydowanie bardziej magnetyczna od Chance, choć Chanel jest dla mnie równie udanym zakupem.. Swoją drogą wpis z tekstu bliźniaczy ( czytałam oba ) trąci CTRL+C - CTRL+V ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dokładnie tak!
    Roma pakuj się i udanego wyjazdu:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tym też się zgodzę, Cesarzowa oczywiście do takiego opisu również idealnie pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bezapelacyjnie Hermes :)) ... z zeszlym rokiem Jour d'Hermes a w tym zaczelam juz Un Jardin sur le Toit *.*

    Z Chanel Chance nie za bardzo sie lubie. O ile Mademoiselle i Allure swietnie sie z moja skora dogaduja, tak niestety Chance juz nie za bardzo ale moze dam im kiedys jeszcze szanse ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię Chanel Chance, a najbardziej Chance Eau Tendre. :) Mnie ze szczęściem, beztroską kojarzy się chyba najbardziej Aqua Vitae Maison Francis Kurkdjian. Cytrusowy, ale z ciepłą, bliskoskórną bazą.

    PS. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam :( mam dopiero swój pierwszy zapach Chanel, który sprezentował mi Paweł, pozostaje czekać na kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kasia Karolina Leja20 kwietnia 2015 23:05

    Te perfumy od dawna są moim marzeniem, bo nie ma nic piękniejszego od poranka rozpoczętego z pozytywnym nastawieniem do świata i życia. :) Ponadto wszelkie perfumy, które ma ją w sobie choć odrobinę radości, są przeze mnie bardzo pożądane. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...