9 listopada 2014

Ulubione pędzle: MAC.


O pędzlach pisałam bardzo rzadko, pora to nadrobić i pokazać Wam te, które lubię najbardziej - zacznę od tych spod strzechy MACa. Na co dzień używam pędzli różnych producentów, znalazłam swoje ulubione z Sigmy, Zoeva, Eco Tools - najwięcej jednak tych "najlepszych" spotkałam w MAC. W planach mam wypróbować Hakuro, Sisley i w końcu zdecydować się na świąteczny zestaw pędzelków MAC.


129 - to naturalny pędzel przeznaczony do twarzy oraz policzków. Bardzo miękki, idealnie rozprowadza pudrowe produkty - w moim przypadku róże, pudry, meteoryty. Puszysty, zaokrąglony, nie zmienia kształtu i świetnie leży w dłoni.
OVAL 3 - pierwsze chwile, gdy zobaczyłam ten pędzel? "Yyyyy, ale do czego on jest?". Do podkładu! Przepięknie rozprowadza podkład, a wykończenie różni się zdecydowanie od tego jakie osiągacie na przykład dłońmi - sprawdziłam i różnica jest naprawdę dostrzegalna. Oczywiście pędzel "robi to" lepiej niż dłonie, efekt jest naprawdę świetny - twarz pokryta idealną ilością, bez żadnych smug i prześwitów. Jeśli będziecie w pobliżu MAC, zajrzyjcie i poproście o zademonstrowanie - naprawdę warto!


217 - znany chyba wszystkim wizażystom? Prawdopodobnie jeden z najlepszych pędzelków do blendowania (chociaż ja mam jeszcze jeden ulubiony, ale o nim niebawem!). Owalny, z puszystą końcówką pięknie rozciera cienie w ekspresowym tempie. Przyznam, że byłam do niego sceptycznie nastawiona, nawet bardzo, ale gdy zaczęłam nim pracować i powoli go odkrywać - okazał się moim ulubieńcem! 266 - włosie średnio twarde, syntetyczne - przeznaczony do oczu i brwi, ja używam tej drugiej opcji lub pierwszej, ale tylko na modelkach, sama sobie nie umiem nim narysować pięknej kreski tym pędzelkiem. Płaski, mocno ścięty, świetnie rozprowadza cienie na brwiach dzięki swojej twardości i lekkości. Wybaczcie białe zabarwienie końcówki, ale zdjęcia robiłam zaraz po sesji i nie spodziewałam się, że eyeliner tak głęboko wtopi się we włosie, czeka mnie więc jeszcze doczyszczanie.
316 - idealny pędzelek do ust, płaski i zaokrąglony - świetnie "wtapia" się w usta. Przyjemny w użyciu, bardzo higieniczny (posiada skuwkę). Nie spotkałam jeszcze tak bardzo odpowiedniego akcesorium do ust, uwierzcie mi! Pędzel ma małe, płaskie, mocne włókna i zwężającą się końcówkę, czytałam, że może być także odpowiedni do eyelinera, ale przyznam się, że nigdy sama nie próbowałam!


190 - perfekcyjny pędzel do aplikowania płynnych podkładów i baz. Gęsty, mocny, zbity z syntetycznego włosia. Dobrze rozprowadza podkład, pozwala dotrzeć do każdego miejsca na twarzy, nie pozostawia śladów, nie smuży, nie tworzy prześwitów. MAC opisuje go jako pędzel dzięki, któremu stworzymy gładkie, jednolite i nieskazitelne wykończenie - zgadzam się w stu procentach.
132 - pędzel do podkładu zaprojektowany, by stworzyć nieskazitelny efekt i równomierne krycie. Można używać go do wszystkich formuł emolientowych, zarówno mineralnych podkładów, jak i korektorów. Pędzel zawiera mieszankę włosia syntetycznego i naturalnego, ułożony jest w mocny, wiosłowy kształt. Jego grube włókna naturalne pozwalają na idealne nabieranie i nakładanie podkładu. Włókna syntetyczne doskonale blendują i rozprowadzają produkt na skórze, aby nadać gładki wygląd twarzy. Nie jestem w stanie zdecydować, który bardziej mi odpowiada 190 czy 132 - to chyba zależy od dnia ;).

Jakich pędzli używacie do makijażu najczęściej? Macie swoją ulubioną markę?
Ulubione pędzle: MAC.
Czytaj dalej...

23 komentarze:

  1. Moi faworyci w kwestii pędzli do Hakuro i Inglot :) Choć przyznaję, że z MACa nie miałam jeszcze ani jednego egzemplarza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam niestety a ni inglota ani hakuro - ale i o tych i o tych slyszalam wiele dobrego! na pewno skuszę się na coś z hakuro.

      Usuń
  2. Mam 5 pędzli z MAC i jedyny, który się sprawdził to 217-stka i kocham go, reszta jest nie warta tylu pieniędzy, z jednego nawet wypada włosie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 217 uwielbiam i myślę, że jest niezastąpiony.
      Me Lady mialas ktorys z tych co ja?

      Usuń
  3. Ciekawy post :) musze się zaopatrzyć w dobre pędzle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesli chcialabys wyprobowac MAC - zacznij od 217:)

      Usuń
  4. Ja w swojej małej kolekcji posiadam pędzle z Maestro. Bardzo je sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy ten pędzel z serii Masterclass to nie była jakaś limitka? Bo jeśli jest ciągle dostępny to muszę go dorwać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zuza on jest w regularnej sprzedazy, w 3 wielkosciach.

      Usuń
  6. OVAL 3 złamał mi się ale potwierdzam jest świetny,lobię także 209 do eyelinera, muszę kupić 217 , uwielbiam też pędzle Sigma polecam!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to złamał?:)
      217 jest ekstra, Sigme bardzo lubie i tez mam swoje ulubione!

      Usuń
    2. TAK złamał się w miejscu najcieńszym, także uważaj i nie naciskaj mocno bo pewnie stanie się to co z moim ulubieńcem . Mac zwrócił mi pieniążki ale nowego nie kupiłam bo są cały czas niedostępne. Zobacz zamieściłam zdjęcia!!!!
      http://kashyalarysa.blogspot.com/2014/05/mac-oval-6.html

      Usuń
  7. Ja mam i są to pędzle Kavai. Mam ich kilka i pewnie jeszcze kiedyś powiększę swój zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czaję się na zestaw z torbą z Zoeva, ale czekam na Black Friday z nadzieją na jakąś mega promocję :) Co do pędzli MAC, to muszę zakupić sobie Duo Fiber Stippling Brush. Chyba najbardziej lubię nim nakładać podkład. Nie lubię dużego krycia, więc pędzelek sprawdza się u mnie wyśmienicie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam żadnego z Mac, bo niestety ceny odstraszają. Jednak bardzo lubie pędzle Sunshade minerals : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie specjalnie używam pędzli, mam tylko jeden do pudru w kamieniu. Nie pamiętam jakiej firmy, ale raczej żadnej znanej. Chyba zdecyduję się na jakiś, ale na pewno nie na firmy Mac, bo ceny nie z tej ziemi. :/ Pozdrawiam, justysxo

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem na etapie kolekcjonowania pędzli i ten wpis bardzo mi sie przyda. Zapraszam do mnie czerwonapoziomkaa.blogspot.com Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. mam 266 i 217 – oba faktycznie doskonałe! najbardziej zaintrygowałaś mnie tym Oval 3, ale na stronie producenta widzę tyle zastosowań dla niego, głównie piszą o precyzyjnej robocie z cieniami, korektorem, podkładem w trudno dostępnych miejscach... na Twoich fotkach wydaje się duży, nie wiem, czemu go wysyłają do takich dziwnych zadań specjalnych :) pędzle Hakuro są bardzo fajne, więc polecam wypróbować. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurde, a ja jakoś nie mam żadnego pędzla MACowego...

    OdpowiedzUsuń
  14. Robiłam kilka razy podchody do Oval3 i nie byłam pewna czy sama dam radę go dobrze obsłużyć. Za tydzień mam makijaz w MAC'u wiec z całą oewnoscią poproszę o użycie tego pędzelka, aby najlepiej ocenić efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam glownie pedzle ben nye i real techniques, na mac'owe mam chec:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie pędzlowo skromnie - trochę Hakuro i dwa od Zoeva. MAC mnie zachwyca swoja niedostępnością ;))))))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...