22 października 2014

Gisele Bundchen i Chanel no 5.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, gwiazdą reklamy, która jest kluczowym elementem kampanii promującej perfumy Chanel no. 5, została modelka Gisele Bundchen. Do jej osoby podeszłam bardzo sceptycznie i z podobnymi głosami również się spotkałam - film, który ukazał się w trzech odsłonach: trzydzieści sekund, sześćdziesiąt sekund i ponad trzy minuty nie pozostawia jednak wątpliwości - nie muszę być fanką Gisele, ale to, co zobaczyłam bardzo mi się spodobało. W pierwszej kolejności obejrzałam najkrótszy filmik i nie zrobił na mnie większego wrażenia - dopiero kolejne wersje stają się ciekawe i opowiadają piękną historię. Już sam początek zapowiada coś wyjątkowego - modelka na desce surfingowej w obłędnie niebieskiej wodzie i z obłędną figurą (to pomijam bo ostatnio ten temat jest dla mnie drażliwy;)), a w tle miłość.


Reżyserem spotu został Baz Luhrmann („Moulin Rouge”, „Wielki Gatsby”), który współpracował z Chanel w 2004 roku - wyreżyserował słynny film z udziałem Nicole Kidman. W nowej reklamie Chanel no. 5 obok Gisele Bundchen wystąpił Michiel Huisman, aktor znany z serialu „Gra o Tron”, a nad całością czuwał Karl Lagerfeld, dyrektor kreatywny domu mody Chanel. Ponad trzyminutowy spot nosi tytuł „The One That I Want”, Baz Luhrmann opowiada tutaj historię kobiety, która w swoim życiu znajduje czas na wszystkie swoje pasje: na rodzinę, karierę, miłość oraz dla siebie (to tak jak ja!:)).



Jestem bardzo ciekawa, który moment filmu najbardziej się Wam podoba? Największe wrażenie na mnie zrobiły oczy Gosele, mniej więcej w czterdziestej sekundzie filmu, dla mnie zdecydowanie bardziej wymowne niż te wypełnione łzami w końcówce. Tak naprawdę całość filmu jest piękna!
Gisele Bundchen i Chanel no 5.
Czytaj dalej...

11 komentarzy:

  1. A mi sie nie podoba ta reklama, jest wiele lepszych reklam perfum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika, oczywiscie,ze jest wiele innych reklam perfum - jednak tej będę bronić, w jakiś sposób jest mi bliska.

      Usuń
  2. Hmmmm... a dla mnie nuuudda . Pominę piekna oprawę wizualną , bo ta jest niewątpliwie urocza .
    Pani Bundchen to ta supermodelka, która nigdy mi się nie podobała . Twarz przeciętna ,a bez full make up dla mnie brzydula . To oczywiście skrajnie moja opinia i wiem ,ze sobie na to miejsce zapracowala i są tacy, którzy są zachwyceni i wspaniale, bo nie są wszystkie jednakowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mami ja akurat także za nią nie przepadam, ale zwracam bardziej uwagę na całość filmu - ona jest tutaj dodatkiem. Zdjęcia są przepiękne i będę ich broniła - i tak jak wspomniałam wyżej ta całość jest mi trochę bliska.

      Usuń
    2. Tak tak wątek rodzinny i samorealizacji, jak najbardziej pozytywny i artystycznie tez się kompletnie nie czepiam . Z resztą wspomniałam .
      O ile poprzednia kampania z Nicole mnie zachwyciła , to ta już wtórna . Scena początkowa z suknią i ciemną, pustą ulicą ... no pleas ... nie można już nic nowego wydumać ?

      Usuń
    3. Ale żebym nie wyszła na kompletną malkonetentkę, to ksiąze Oberyn , jak zawsze Yumy :P

      Usuń
  3. A mnie sie ta reklama bardzo podoba...koncepcja, ocean, facet. Modelka jest poprostu kompletnie nie mojowa ;) - ma męska twarz, nie androgeniczna, a zwyczajnie męska i bez make upu jest po prostu brzydka - rozumiem, ze jest modelka ze względu na wzrost i ciało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Acha ta chata tez mi sie nie podoba - mysle ze gdyby to klipu wybrali inny dom reklama by zyskała

    OdpowiedzUsuń
  5. Film piękny, a piosenkę słucham namiętnie od kilku tygodni;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...