15 września 2014

Yves Saint Laurent Couture Palette. 10 Lumières Majorelle.


Yves Saint Laurent stworzył wizjonerską interpretację nowoczesności z myślą o kobiecie Saint Laurent – wyzwolonej, potrafiącej kształtować każdą chwilę swojego życia jednym gestem, jednym spojrzeniem. Kobiecie, której moc uwodzenia kryje się także w spojrzeniu. Kobieta Saint Laurent mocno stąpa po ziemi z głową w gwiazdach i potrafi dostrzec to, czego inni nie widzą. Intuicyjnie i z pasją przekracza wytyczone granice. To właśnie dla niej Yves Saint Laurent rewolucjonizuje cienie do powiek w nowej gamie Couture Palette - sześć kombinacji, pięć kolorów prêt-à-porter w luksusowym złotym etui godnym najpiękniejszych inspiracji Mistrza.



Nowa paleta cieni Couture Palette oferująca reinterpretację ponadczasowych motywów Yves Saint Laurent wyrażonych graficznymi liniami, idealnymi proporcjami i symbolicznymi nazwami, stanowi kwintesencję stylu Yves Saint Laurent. Dzięki formule nowej generacji i szerokiemu wachlarzowi odcieni i efektów umożliwia mistrzowskie ujarzmienie koloru w nieskończoności kombinacji, które nabierają magnetycznej mocy przyciągania; stają się niepowtarzalne i bardzo zmysłowe. Couture Palette oferuje 5 odcieni w jednej palecie zamkniętej w złotym etui oznaczonym kultowym logo marki i kryjącym w swoim wnętrzu graficzne linie Couture o nieskazitelnych proporcjach, które tworzą efekt kontrastu, nawiązując kształtem do kultowych sukienek z "Kolekcji Mondrianowskiej", zaprojektowanej przez Pana Saint Laurent.


U mnie możecie zerknąć bliżej na wersję oznaczoną numerkiem 10 czyli Lumières Majorelle: ceramiczny błękit fontanny, głęboka zieleń egzotycznej przyrody, intensywnie żółte drzewka cytrynowe. Kolor na powiece tworzy migotliwy efekt pawich piór, nawiązując do orientalnych ogrodów będących wiecznym źródłem natchnienia. Dla mnie idealny jest połączenie szarości i błękitu z odrobiną złota - pierwsza myśl, gdy go zobaczyłam? Przypomina mi tweed.



Efekt, jaki możecie zobaczyć na zdjęciach to cienie zaaplikowane bez żadnej bazy - wszystkie odcienie, bez wyjątku są bardzo dobrze napigmentowane i trwałe. Nie osypują się, nie kruszą, trwają na powiece niemalże przez cały dzień - przy tych wszystkich plusach jest jeszcze jeden, a mianowicie łatwość zmywania - z pomocą płynu micelarnego makijaż znika w kilka sekund. Przy tworzeniu produktu została zastosowana technologia "Pure Colour Catalyst" - baza formuły pełni funkcję katalizatora czystego koloru. Niczym nie obciążony kolor nabiera życia. Staje się świetlisty, intensywny i wibrujący, tworząc szeroką paletę odcieni i efektów. Dzięki kremowej, zawierającej olejki matrycy komfortowa konsystencja rozprowadza się na powiece w postaci gęstej i równomiernej powłoki. Trwała formuła zapewniająca perfekcyjne wykończenie przez dwanaście godzin nie rozmazuje się i nie rozpływa. Kolor jest czysty, idealnie jednorodny i nie wymaga retuszu przez cały dzień.


Pięć kolorów dzięki którym możemy uzyskać zarówno dzienny, delikatny makijaż jak i bardziej wyszukany, zmysłowy - właściwie jest to niekończąca się zabawa kolorem, gra. W ofercie znajduje się sześć wersji kolorystycznych, w każdej znajdziemy coś wyjątkowego.


Jestem zdecydowanie na tak, mimo, że zielenie/limonki nie są moją mocną stroną - w tej odsłonie czuję się bardzo dobrze i odrobinę...punkowo.
Yves Saint Laurent Couture Palette. 10 Lumières Majorelle.
Czytaj dalej...

39 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Pati Ty to byś wyczarowała kosmos tymi kolorami!

      Usuń
  2. Ależ ślicznie ! piękne te kolorki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mami! w zyciu bym nie pomyslala, ze w zieleniach bedzie mi ok.

      Usuń
  3. W paletce mi się nie podobają ale na Twoim oku już bardzo! Fajnie zrównoważyłaś te barwy delikatnymi rzęsami. Tej paletki bym na pewno sobie nie kupiła ale inne od YSL mają już kolory bardziej dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, sama nie kupiłabym takiego koloru - wybrałabym brązy, beże, granaty - ale nie zielenie!
      Tak samo kiedys mialam z fioletami - obchodzilam je z daleka, ale jak sprobowalam - okazalo sie, ze jest calkiem calkiem:)

      Usuń
    2. Możesz mi mówić "Monia":)

      Usuń
    3. czyli kochana nie pasuje tak?!:)

      Usuń
    4. No niby pasuje bo kochana jest takie blogerskie:D

      Usuń
    5. A ja bym brała !!! paletkę oczywiście ! :D

      Usuń
    6. No blogerskie blogerskie, ale ja sie juz tak do tego przyzwyczailam, ze chyba sie nie odzwyczaje wiec wybaczcie dziewczyny, ale i tak pewnie bedziecie nadal KOCHANE!:)

      Usuń
  4. Bardziej niemoich kolorów to już chyba nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. elle, oooooo a np. fiolety? lubisz? Albo wiem wiem błętkit z brokatem!!?

      Usuń
  5. Oczy i usta pięknie współgrają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie wyglądają u Ciebie, i jakie piękne opakowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. strasznie nie lubię takich kolorów, nawet w opakowaniu wyglądają dla mnie w stylu Krysi z Tuchałowa (bez obrazu dla Kryś). Nie wiem jak to zrobiłaś, ale tandetę zamieniłaś na efekt WOW! chwała Ci za to! :)

    ~eMka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eMka Krysia wybaczy, ja w pierwszej chwili także pomyślałam, że ups to nie są moje kolory zupełnie - ale gdy się je połączy wychodzi całkiem ok. Sama zieleń - w jednym odcieniu - na moich powiekach wyglądałaby dość żałośnie - tak myślę (podobnie jak jasny błękit).

      Usuń
    2. jak z takich kolorów taki efekt wyczarowałaś, to ja czekam jeszcze na połączenie disco błekitów w palecie- na pewno zmalujesz z tego coś extra a i ja podpatrzę bo to chyba bardziej moje kolory niż zielenie.
      Pozdrowienia dla Ciebie
      ~eMka

      Usuń
  8. śliczna paletka i bardzo ładnie się prezentuje makijaż dzięki niej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo, że nie są to moje kolory to muszę przyznać, że bardzo podoba mi się Twój makijaż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marthe, ja też byłam pewna, że to nie moje kolory, ale dopóki nie spróbujesz to nie wiesz na 100 %.
      Dziękuję za komplement :***

      Usuń
  10. nie moje kolory, ale Tobie w nich bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na Twoich powiekach prezentują się zdecydowanie lepiej niż w opakowaniu! Swoją drogą to muszą być naprawdę świetnie napigmentowane, dają taki wyrazisty kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrielle, na żywo wygladaja przepieknie - naprawde!

      Usuń
  12. piekna paletka , opakownaie bajeczne, kolorki jednak nie moje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, ja tez tak myślałam, nawet w sumie chyba nigdy nie miałam zieleni na powiekach wcześniej.

      Usuń
  13. Kolory, którymi zachwycam się w opakowaniu, a których nie używam bo nie potrafię, no mówiąc wprost, tandetnie wtedy wyglądam ;) ale to co Tobie udało się wyczarować wow, jest po prostu stylowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ale probowalas takich zieleni u siebie? Chaneli w musie tez się balas!!!!:)

      Usuń
  14. Kolory świetne ! bardzo mi się widzi ta paleta :) a na oku ślicznie ją zaprezentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne oko zmalowałaś :) Paletka cudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu, paletka jest naprawdę piękna!

      Usuń
  16. Chociaż te kolory to nie moja bajka, całość prezentuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...