9 września 2014

Tajemniczy zestaw do pielęgnacji włosów i konkurs dla Was!

Minęło siedem dni od chwili, gdy zaczęliśmy wspólnie testować tajemnicze produkty. Pierwsze wrażenia opisywaliśmy Wam kilka dni temu (tutaj!), a dzisiaj nadeszła pora na podsumowanie i ujawnienie marki, która nam towarzyszyła przez tydzień, a także na ogłoszenie konkursu, w którym koniecznie musicie wziąć udział, ponieważ nagrody są naprawdę rewelacyjne, ale o tym za chwilę! Jakich produktów używaliśmy? Obydwoje sięgnęliśmy po szampony oraz produkty z atomizerem. Tomek miał swoją wersję – szampon i tonik, ja swoją - szampon i szampon z odżywką plus tonik. Nasze pierwsze wrażenia były pozytywne - zarówno moje, jak i Tomka włosy były gęste, układały się bardzo dobrze, przez cały dzień, były świeże i pełne objętości, wyglądały na mocne i zdrowe. Skóra głowy również zareagowała dobrze na nowe specyfiki, nie zauważyliśmy najmniejszego podrażnienia czy swędzenia. Nasze szamponowe podsumowanie w trzech słowach: łagodzenie, nawilżanie, połysk (ok, muszę dodać jeszcze, że nie miałam problemów z rozczesywaniem długich włosów nawet tylko przy opcji szampon bez odżywki, a to bardzo ważne!). Kolejnym tajemniczym specyfikiem był tonik do włosów. Tak, jak wspominałam, dostaliśmy dwie wersje: ja swoją, Tomek swoją. Jak go stosowaliśmy? Codziennie (można zarówno na mokre, jak i suche włosy) po użyciu szamponu dzieliliśmy swoje czupryny na przedziałki i spryskiwaliśmy każdy przedziałek trzykrotnie, naciskając atomizer (specyfik posiada wygodną pompkę), na całą skórę głowy wystarczy około 15 naciśnięć. Następnie delikatnie wmasowywaliśmy go w skórę głowy i nie spłukiwaliśmy! Ostatnim krokiem jest ułożenie włosów jak co dzień, wedle upodobań. Jesteście ciekawe jakie efekty zauważyliśmy po siedmiu dniach? Wrażenia z pierwszego dnia należy pomnożyć razy 7 :) Tomka włosy są zdecydowanie bardziej gęste, mocne, mniej się łamią i wypadają, wyglądają zdrowo i mają połysk, a fryzura lepiej się układa. U mnie sytuacja wyglądała niemalże identycznie – włosy są zauważalnie bardziej gęste, mocne i zadbane. Dobrze się rozczesują, a rozjaśnione końcówki są wygładzone. Nie zauważyliśmy, aby produkty powodowały puszenie, choć ich objętość wyraźnie się zwiększyła. Jesteśmy zadowoleni i ciekawi czy domyślacie się już jaką markę Wam przedstawimy (w chwili, gdy czytacie tego posta my już doskonale wiemy z kim spędziliśmy ten tydzień!)?


Uwaga, uwaga - pora na odsłonięcie marki!



Zaskoczone? Domyślałyście się, że to marka head&shoulders jest sprawcą tego całego zamieszania? Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się po head&shoulders stworzenia innego produktu niż szampon czy odżywka. Tonik jest więc wielką niespodzianką! Szampon i szampon z odżywką zawierają tradycyjne dla marki formuły zapewniające włosy do 100% bez łupieżu, muszę jednak przyznać, że zaskoczyła mnie siła ich właściwości pielęgnacyjnych. Szczególnie w duecie z tonikiem!

Pora na niespodziankę dla Was!

Zostawcie komentarz z odpowiedzią na pytanie:
Co dodaje Ci pewności siebie?
Dwie najbardziej kreatywne odpowiedzi zostaną nagrodzone aparatami fotograficznymi Fuji Instax, wyróżnimy także aż dziesięć z Was i nagrodzimy zestawami nowości od head&shoulders! Jest o co walczyć! Konkurs trwa 7 dni od 10.09.2014 do północy 16.09.2014 roku. Regulamin znajdziecie tutaj!

WYNIKI KONKURSU!

Przede wszystkim dziękujemy Wam za tak liczny udział w konkursie i za wszelkie odpowiedzi - uwierzcie nam, że wybór był bardzo, bardzo trudny!
Miło nam poinformować, że aparaty wędrują do:

Wyspa Ewci
Marthe Tischendorf

Zestawy kosmetyków Head & Shoulders:
piękniejestżyć
Marie
Brygida Dolińska
Anita B.
A.
Marta Gawrońska
sabbatha
Edz ika
Monia
pati paluch

Czekam na Wasze adresy i jeszcze raz dziękuję za udział! Zaglądajcie na bloga, już za parę dni kolejne niespodzianki!
Tajemniczy zestaw do pielęgnacji włosów i konkurs dla Was!
Czytaj dalej...

94 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. szpilki 2. uśmiech 3. wiara, że mogę wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oprócz dobrze wykonanego makijażu pewności siebie dodaje mi wiara ukochanej rodziny, oraz teksty rapu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewności siebie dodaje mi nie tylko schludny wygląd, zadbane włosy, czy piękny makijaż. Pewności siebie dodaje mi moja rodzina i znajomi, którzy wiedzą, że jestem osobą, której pewności siebie brakuje.Lecz ich słowa i ich wsparcie tą pewność buduje - piętro po piętrze wspinamy się coraz wyżej :)
    Wystarczą małe zmiany w wyglądzie czy zachowaniu, a pewność siebie wzrasta, polecam bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno dobry wygląd-dobrze dobrane spodnie, buty na obcasie, ładny makijaż, to potrafi podnieść samoocenę i pewność siebie kobiety ;) Ale również inne rzeczy, nawet tak prozaiczne jak pójście przygotowanym na egzamin.

    Na pewno w chwilach zwątpienia przydaje się także rodzina, znajomi, którzy potrafią poprawić samoocenę, podnieść na duchu. A także piosenki (pamiętam jak dziś, że jedna pomogła mi jeszcze w gimnazjum), książki, inni ludzi, którzy pokazują, że można mimo przeciwności losu ;)

    p.s. spodziewałam się, że to ta marka właśnie przez tonik-od jakiegoś czasu trąbią o nim w tv d;

    OdpowiedzUsuń
  6. zawsze myślałam, że to będzie obcisła czerwona sukienka. błąd :)
    banał, ale to świadomość, że jest ten ktoś kto zawsze będzie we mnie wierzył. i nie wymięknie, żeby nie wiem co.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tonik powiadasz, aaaaj kusisz Agato!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. I piękne włosy i w złoto ubrana
    gdy wstaję wraz ze świtem.
    i uśmiech mego dziecka z rana
    pewności mojej hitem.

    Otuchy pełne spojrzeń ich oczy
    I TEN kto zawsze jest w potrzebie,
    za rękę złapie Pan Uroczy
    i wtedy jestem pewna siebie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co mi dodaje pewności siebie? Mam maksymę; albo urodą albo inteligencją :) jednym z dwóch zawsze dam sobie radę :)

    Mając wiedzę w temacie mogę dyskutować z każdym, nie mam żadnych oporów. To moja pewność siebie.

    A że nie każdy musi się znać na wszystkim, gdy wiedzy brakuje, pozostają przysłowiowe "ładne oczy" :))

    Więc i inteligencja i uroda - moja pewność siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pewnosci siebie dodaje mi moj facet, o jaaaaa narzeczony, oooo jaaa prawie maz! Przy nim nie umalowana, no ba nawet w dresie czuje sie jak milon dolarow! Ale przychodzi moment, czasami musze pokazac sie swatu, to wtedy podklad roswietlajacy, tusz, odrobina rozu w kremie i wlosy na walki i dodaja mi seksapilu, byle by nie padalo! O!

    OdpowiedzUsuń
  12. Błyszczyk na ustach + uśmiech + pełne objętości włosy + ładna bielizna pod sportowym strojem = pewność siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pewności siebie dodaje mi dokładny makijaż, gdzie nie widać żadnego zbłąkanego i niechcianego pryszcza czy rozszerzonego pora - a kysz zmoro nieczysta! ;) I gdzie moje oczy i usta wyglądają na większe. W połączeniu z prostymi błyszczącymi włosami i dobrze dopasowaną sukienką, która odkryje to i owo, ale wciąż będzie elegancka, w duecie ze szpilkami w których chodzę "od święta" czuję że mogę podbijać świat. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze po tych szamponach moje włosy zawsze wyglądają tragicznie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. W moim przypadku to moi mężczyżni tzn mąż i moi synowie Piotrek 6 lat i Filip 1,5 roku,odkąd pojawili się na świecie nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych ,dla nich zrobiłabym wszystko.Matka lwica :) dosłownie i w przenośni.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czy jest coś co nam dodaje pewności siebie. Mam wrażenie, że ona jest w nas, tylko nie zawsze o tym pamiętamy.. A wystarczy przecież tylko jedno spojrzenie, mały gest, spontaniczny uśmiech, mocniejsza szminka czy wysokie buty by znowu poczuć się tak piękną i wartościową jak jesteśmy codziennie. Tylko nie zawsze to zauważamy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nieskazitelny makijaż, nowa fryzura, wystrzałowe ciuchy...tak to na pewno definicja nowoczesnej, super pewnej siebie kobiety. No i te pożądliwe spojrzenia facetów i oczywiście zazdrosnych kobiet. No i o to chodzi! czego chcieć więcej ? ...ale zaraz. Co wtedy kiedy zmyje makijaż? czy zmywam z siebie też moją pewność ? moje poczucie wartości? Nie! Bo moja pewność siebie to przede wszystkim samoakceptacja, poczucie własnej wartości, moje pasje i wiara w siebie, której nie zmyje nawet najlepszy płyn do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moj brat odpowiedziałby na to pytanie: 'Włosy na klacie'. Ja ich niestety nie posiadam. :D Pewności siebie dodaje mi kilka rzeczy. Pierwsza - banalna - którą posiada kazda osoba to życie, które możemy przeżyć tylko raz, i musimy je wykorzystać jak najlepiej. Wiadomo, raz upadamy a raz podnosimy się. I właśnie te upadki budują naszą tożsamość. To pierwsza rzecz, która dana jest nam odgórnie.
    Reszta - to detale. Takie jak make up, schludny wygląd i uśmiech na twarzy. To są rzeczy które można zmienić. Zależne od dnia - ubieramy sie ładniej, nakładamy ulubiony kolor szminki na usta, malujemy paznokcie, układamy włosy. Jest to pewny typ ozdoby, która możemy wybierać, przebierać. A życia nie zmienimy. :) w zasadzie istnieje kilka typów pewności siebie. Jeśli masz pierwsza randkę - wiadomo skupisz więcej uwagi na wyglądzie i na mowie. Wtedy pewność siebie dodaje szykowna sukienka, odpowiedni make up. Jeśli ubiegasz sie o prace - pewności siebie może dać sytuacja, przez którą szukasz pracy, rodzina, lata nauki i umiejętność inteligentnego odpowiadania na pytania. Jesli idziesz pierwszy raz do szkoły - pewności siebie daje Ci mama, robiącą śniadanie, pracująca ubrania i pomagająca spakować plecak. Pierwszy poród - mąż trzymający za rękę szepczący do ucha słowa dające więcej sił. Pierwszy mecz - rodzice czy znajomo na trybunach krzyczący Twoje imię. Jak widać często każdy z nas potrzebuje pewności siebie bez względu w jakiej sytuacji się znajduje.

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne zadbane i świeże włosy bez łupieżu i innych dolegliwości

    OdpowiedzUsuń
  21. Pewności siebie dodaje mi świadomość, że o siebie dbam. Kiedy dni są pełne harmonii, udaje mi się załatwić wszystko co zaplanuję, zdrowo zjeść i podskoczyć na siłownię to czuję się pewnie. Zarówno na poziomie fizycznym jak i emocjonalnym.
    Wiadomo, że ładne ciuszki i makijaż to fajne sprawy, ale kiedy spełnione zostają wymienione wyżej aspekty to nawet w dresie i bez makijażu czuję się pewna siebie i silna.

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmmm ciężko stwierdzić co dodaje mi pewności siebie, ale może to, jak ktoś pochwali moją wykonaną pracę... Z reguły jestem mało pewna siebie, zawszę myślę, że są lepsi ode mnie. Chyba po prostu nie wierzę w siebie. Mam nadzieję, że to się jednak kiedyś zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. moja pewność siebie zależy od danej sytuacji w jakiej się znajduję. Czasami jest to odpowiedni makijaż, wysokie szpilki czy zapach perfum. Bywa też, że moja pewność siebie wzrasta wraz ze słowami męża "Skarbie jesteś cudowna" czy serdecznym uśmiechem moich dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  24. -Pewny siebie wystąp!
    (szuranie, ktoś wychodzi na środek, salutuje i zaczyna ciepłą (!) rozmowę)
    -Wreszcie się udało - po wielu latach pracy nad poczuciem własnej wartości i pewnością siebie udało się ją ustabilizować, Panie Kapitanie.
    - Nie roztkliwiaj się szeregowy, tylko mów co ci tej pewności siebie dodaje...
    - Poczucie humoru i dystans do swoich i cudzych błędów, osiągnięcia małe i większe w dziedzinie, którą się zajmuję, przyjaciele akceptujący moje dziwactwa, lekcje prawa jazdy (zawsze myślałam, że zabiję się na pierwszym drzewie), udany związek, sprawny telefon, dobra torebka i pojechane buty, świeża i zadbana fryzura, ukochane perfumy, każda kolejna książka przeczytana i film obejrzany, masa sytuacji kryzysowych i ogromna ilość improwizacji, które wypełniają każdy mój dzień - dzięki nim jestem silniejsza, a czasami lampka wina, bieganie i joga. Kolorowe paznokcie i róż na policzkach - na sto procent!
    - Ooooo... szeregowy teraz to Ty możesz zostać Kapitanem. Dasz już radę sobą zarządzać.

    PS. Szeregowy i Kapitan to dwie kompatybilne części mojej osobowości . Chyba znalazły wspólny język a propos pewności siebie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Niesamowity zastrzyk pewności siebie miałam po udziale w biegu dla kobiet. Choć do mety dobiegłam z językiem do pępka, na miękkich nogach, cała spocona i zmęczona to sama świadomość, że udało mi się ukończyć ten bieg była niesamowita. Do dziś tak mam, że po większym wysiłku fizycznym czuję się dużo lepiej sama ze sobą. A leń sportowy ze mnie jest duży :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Maskotka Totorka zrobiona na szydełku przez moją siostrę oraz doświadczenie życiowe z którego wynika, że jak bardzo czegoś chcę to sobie na pewno poradzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pewności dodaje mi przekonanie, że potrafię to zrobić, a jeśli nie, znajdę sposób i nauczę się!

    OdpowiedzUsuń
  28. Pewności siebie dodaje mi :

    1.Praca zawodowa.
    2.Nietuzinkowe zainteresowania | hobby.
    3.Wiara w samą siebie, - wierze że uda mi się zrealizować cele, które sobie zamierzyłam, mimo trudności i przeszkód jakie daje nam los.
    4.Rodzina - wspierając mnie i mobilizując do życia oraz znajomi mówiąc będzie dobrze dasz sobie rade.
    5.Dbanie o wygląd zewnętrzny i uprawianie sportu - dzięki czemu modeluje swoją sylwetkę, lepiej się czuje, mam lepsze samopoczucie
    ze dobrze wyglądam co sprawia, że czuje się bardziej pewna siebie.



    OdpowiedzUsuń
  29. Co dodaje Ci pewności siebie?
    Gra z niebem w okręty bo zawsze wygrywam. ;) Słońce, które niweluje "mgłę z moich oczu" - wtedy widzę więcej bardziej dostrzegam swoje piękno, deszcz bo on mnie uspakaja dzięki czemu nie wpadam krzykiem ze złości "pod wiatr", burza bo jej się nie boje, ponieważ gdy jest to coś tworze dzięki czemu czuje, że mogę wszystko zrobić, stworzyć gdy tylko zechcę!

    OdpowiedzUsuń
  30. Pewność siebie to rzecz taka dla dziewczyny , dla chłopaka
    którą zawsze trzeba mieć -żeby mieć to trzeba chcieć !
    Trzeba rano się uśmiechać z dobrym słowem też nie czekać
    wokół widzieć dobrych ludzi bo to nigdy się nie nudzi !
    Pewność trzeba wypracować lecz i siebie w tym zachować
    by gdy przyjdzie taki czas wiedzieć ile nas jest w nas !
    I spojrzenie mieć gorące, kszty nadziei w duszy tlące,
    a marzenia tak gorące jak gwiazdeczki spadające.
    Pewność drzemie w każdym z nas widać przecież to nie raz
    spójrzmy czasem lustrze w oczy i na pewno nas zaskoczy !

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiele osób będzie zdziwionych tą odpowiedzią, ale pewność siebie daje mi...macierzyństwo! Jak żadne inne wydarzenie w moim życiu, macierzyństwo dodało mi kopa, odwagi, siły, której wcześniej nie znałam lub zakopana była gdzieś głęboko, głęboko... Nagle okazało się, że telefon do pani z urzędu już nie taki straszny, niemożliwe stało się możliwe, jestem bardziej zorganizowana, mogę więcej! Paradoksalnie - mimo braku sił fizycznych, więcej się przede wszystkim chce! Rano czy prawą czy lewą, wstaję bardziej pewną siebie nogą! Czekam na drugą pociechę i mam nadzieję pewność siebie się podwoi :)!

    OdpowiedzUsuń
  32. Pewności siebie mogą dodać mi tylko dwie rzeczy, które bardzo często się ze sobą wiążą. Pierwszą z nich są, niezmiennie od wielu lat, perfumy. Zapachy to bardzo ważna część mojego życia, moja pasja i pomysł na pracę, dlatego też mam dość rozbudowaną kolekcję perfum. A wśród niej są moje zapachowe perełki, których używam w określonych momentach w moim życiu. Gdy potrzebuję dodać sobie pewności siebie w okresie zimowym jedynym skutecznym sposobem są trzy psiknięcia Mirage Oriflame - wtedy otoczona tym magicznym, przyprawowym aromatem Bożego Narodzenia - mogę podbijać świat. Gdy szukam wsparcia przed egzaminami bądź rozmowami kwalifikacyjnymi sięgam po całą rodzinkę zapachów The One D&G. Te kanciaste flakoniki sprawiają, że czuję się jak reklamująca je Scarlett Johanson. Natomiast jeśli chodzi o dodanie sobie pewności siebie w kontaktach towarzyskich, moim niezastąpionym przyjacielem jest So Elixir Yves Rocher. To zapach dzięki któremu nasłuchałam się największej ilości komplementów i to właśnie komplementy są tym drugim czynnikiem wpływającym na moją samoocenę i pewność siebie. Nigdy nie zapomnę jak jechałam kiedyś taksówką na imprezę, na którą średnio miałam ochotę [następnego dnia był egzamin, pewien ktoś mnie bardzo tego dnia rozczarował i nie chciał iść ze mną - humor zupełnie nieimprezowy]. Gdy staliśmy na światłach, przeuroczy Pan Taksówkarz [lat ok 50] odwrócił się do mnie i powiedział 'ja przepraszam, ale ja muszę pani to powiedzieć - przepięknie pani pachnie!' Łatwo się można domyślić, że to jedno zdanie tak bardzo poprawiło mi humor i dodało pewności siebie, że impreza okazała się świetna, a ja od razu zapomniałam o wcześniejszych rozczarowaniach i pewnym ktosiu. Zdecydowanie to właśnie takie drobiazgi i miłe słowa potrafią sprawić cuda!

    OdpowiedzUsuń
  33. Myślę, że to, co najbardziej dodaje mi pewności siebie, to świadomość, że otaczają mnie ludzie, których kocham i którzy kochają mnie taką jaka jestem, wraz z moimi wadami i niedoskonałościami. Czuję się wtedy bezpiecznie, nie czuję takiej presji i nie mam takiego 'ciśnienia' na to, aby się wszystkim pod każdym względem podobać, bo już znalazłam to, co daje mi w życiu szczęście. Takie proste, a takie ważne myślę, że dla każdego człowieka.
    Jak dla mnie - nie ma nic gorszego niż samotność, która odbiera wiarę w życie, ludzi, a przede wszystkim siebie.

    Oczywiście, dbanie o siebie także jest ważne, ale nie popadajmy w przesadę. Pewności siebie najbardziej dodają nam wbrew pozorom chwile, gdy najmniej się tym przejmujemy - czy to, gdy ukochany zobaczy nas chorą w łóżku, bez make up'u i zrobionych włosów (wiem, dla niektórych to tragedia :D), a i tak twierdzi, że dla niego jesteśmy najpiękniejsze na świecie; czy chociażby gdy nasze dziecko pierwszy raz mówi 'mama' , 'kocham Cię' czy też po prostu cieszy się na nasz widok - nie myślimy wtedy ile poświęceń nas to kosztowało i czy odpowiednio wyglądamy, po prostu jesteśmy szczęśliwi i możemy wtedy góry przenosić :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Być może to dziwne, ale pewności siebie wcale nie dodaje mi wygląd czy perfekcyjny makijaż (choć to oczywiście też się dla mnie liczy- w końcu jestem kobietą!), a sukcesy. To zdecydowanie coś, co mnie motywuje do dalszego działania. Wyobraź sobie, co czułam, kiedy po trzech nieudanych podejściach zdałam wreszcie prawo jazdy!? Chodziłam dumna jak paw, a uśmiech od ucha do ucha nie schodził mi przed kolejnych kilka tygodni. Uwierzyłam w siebie, wreszcie! I to wcale nie ciuchy, te droższe czy upolowane na wyprzedażach, ale wysiłek psychiczny, dążenie do celu a w następstwie- osiąganie tego upragnionego- dodają mi pewności siebie do tego stopnia, że po zdaniu prawa jazdy miałam apetyt na więcej- i tak ukończyłam kurs szybkiego czytania i technik pamięciowych. Czego chcieć więcej?! Dzięki temu wiem, że jestem coś warta.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi pewności siebie dodaje mój Narzeczony :) My kobiety mamy w zwyczaju patrzeć na siebie "oczami muchy" czyli fragmentowo: a to uda za grube, włosy za krótkie, nos za duży, usta na małe, uszy zbyt odstające, tu za dużo tłuszczu, a tu worki pod oczami wszystko prowadzi do tego że bardzo łatwo zwariować! Dobrze jest mieć obok siebie kogoś kto patrzy na nas jako całokształt i przypomina nam jak jesteśmy piękne, wspaniałe i wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
  36. Oczywiście, że pewności siebie, jak każdej kobiecie, dodaje mi idealny makijaż, dobrze ułożone włosy i ubrania, w których czuję się kobieco, a do tego wyglądam w nich dobrze :) Ale nie tylko to składa się na pewność siebie. Dla mnie to ulubiony zapach Comme une Evidence na nadgarstkach i szyi, który jest bardzo kobiecy, torebka (może bardziej torba...), w której zabieram ze sobą rzeczy, które mogą być przydatne, dzięki temu czuję się jeszcze pewniej. Wygoda również ma znaczenie, a nic tak nie ujmuje pewności jak niewygodne buty. Wygodne szpilki dodają nie tylko centymetrów, ale także uśmiech na twarzy :) I na koniec rzeczy dla mnie najważniejsze, dzięki którym czuję się lepiej i nigdy o nich nie zapominam - to sentymentalne, ale łańcuszek z "A", który otrzymałam jako mała dziewczynka na urodziny od mamy oraz bransoletka od ukochanego :) Zdecydowanie te dwie drobne rzeczy są najistotniejsze. Pewność siebie to nie zawsze wygląd, to stan umysłu i bycia świadomą własnej osoby!

    OdpowiedzUsuń
  37. Pewność siebie nie jest mi zbyt znana ale pamiętam jeden dzień (rok temu) kiedy wstałam rano tak pewna siebie jak nigdy przedtem, radosna jak nigdy przedtem i piękna jak nigdy przedtem... Do tej pory w to nie wierzę (i cała historii może ma lekko infantylny wydźwięk - mnie to nie rusza ;)), ale do pracy ruszyłam z nieznaną mi wcześniej werwą i energią. Zapytacie pewnie o przyczynę... otóż były nią właśnie włosy (mogę przesłać zdjęcia e-mailem na dowód ;))! Późnym wieczorem dzień wcześniej poszłam do znajomego fryzjera, który w domowych warunkach miał mi tylko podciąć końcówki (włosy do połowy pleców jak nie więcej), a wyszłam z włosami nieco poniżej ucha... Na początku niepewność, szok, ale zaraz potem pokochałam swoje włosy od nowa! Mam włosy falowano-kręcone (w zależności od ich humoru) i do tamtego pamiętnego dnia ciągle je prostowałam, kiedy były już tak krótkie, że stanowiło to problem zobaczyłam, że mam naprawdę ładne, naturalne falo-loki. Reakcja mamy ok. 23:00 jak wróciłam do domu z totalnie nową fryzurą - bezcenna! Krótkie włosy zrobiły ze mnie babkę z pazurem, dodały energii i podkreśliły nieco zadziorny charakter a dodatkowo pokochałam swoje włosy na nowo. Następnego dnia rano miałam iść do pracy i okropnie się bałam reakcji, nie oszukujmy się - głównie kolegów ;), ale już idąc do pracy czułam się jak zupełnie inna osoba - śmiałam się sama do siebie na myśl, że na pewno nikt mnie nie pozna - i tak też było! Tego dnia właśnie włosy dodały mi ogromnej dawkę seksapilu, pewności siebie i niespożytych zapasów energii, uśmiechu - a kiedy kobieta się szczerze uśmiecha to nie potrzebuje super makijażu ani ciuchów aby być piękną! Dziewczyny, odwagi, nie bójcie się zmian (ja od kilkunastu lat nie obcinałam włosów krócej niż o 2-3 cm!), czasami tylko taka zmiana może Was doprowadzić do stanu, którego się po sobie nie spodziewacie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pewności siebie dodaje mi uścisk bliskich mi ludzi, który pozwala mi codziennie stanąć na nogi i zmierzyć się z czekającymi mnie wyzwaniami. Gdy wszyscy są tylko obok – blisko, ale jednak za daleko, to właśnie ciepło bliskich daje mi pewność że sobie poradzę. Poza tym wmawiam sobie że moje życie jest takie podniecające, mocne, szalone, czarujące, upajające jak wino ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  40. Sukces ! Nawet malutki. Jak mi się coś uda, to od razu wzrasta moja pewność siebie. Jest wprost proporcjonalna do samozadowolenia :) Ważny jest też wygląd. Może nie ma strategicznego znaczenia, ale istotne już tak. W nieświeżych włosach i pryszczu na nosie czuję się zdecydowanie niekomfortowo. Podobnie w źle dobranym stroju. Generalnie ta moja pewność siebie jest dość chwiejna i dobrze się czuje w towarzystwie bliskich mi osób. Dodatkowe wsparcie i harmonijne współistnienie mocno ją gruntuje :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pewności siebie dodaje mi czas, a mianowicie jego upływ. Pamiętam, że jako nastolatka dosłownie zamykałam się w sobie, bo kompleksy pożerały mnie od wewnątrz. Mały biust, niski wzrost nie dały się nie zauważyć, a jak wiadomo szkoła to pole bitwy, a młodzież niestety bywa okrutna i jednym głupim słowem potrafi dosłownie zniszczyć i tak chwiejną psychikę. Zaczął się czas nakładania na siebie grubej warstwy makijażu i przykrywanie ciała wyróżniającymi mnie ubraniami, a w środku i tak zawsze byłam niepewna siebie i zahukana. Zawsze wydawało mi się, że stopniowo pojawiające się zmarszczki i pierwszy siwy włos będą powodem do płaczu i jeszcze większej walki ze sobą. Stało się zupełnie przeciwnie, bo potrafię wyjść z domu bez maski z podkładu, z włosami związanymi w kucyk i ubrana w zwykłe dżinsy, koszulkę i trampki a i tak czuję się naprawdę dobrze we własnym ciele. Wydaje mi się, że oprócz czasu duże znaczenie miała tutaj zwykła dojrzałość oraz pełna akceptacja mojego partnera.

    OdpowiedzUsuń
  42. Pewności siebie dodaje mi szczescie. Gdy jestem zadowolona z tego jak np dzisiaj wygladam, akceptuje siebie taka jaka jestem, to nie ma nic piekniejszego moim zdaniem. Bo gdy patrzysz w lustro i widzisz tylko zle, brzydkie rzeczy w sobie to nie oszukujmy sie ale pewnosci siebie z takim nastawieniem nigdy nie osiagniemy. Takie własnie wewnetrzne poczucie zadowolenia z siebie sprawia, ze "mozemy wiecej". I nawet pozornie stresujaca rozmowa o prace moze okazac sie przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam początkowo wymyślić wierszyk, rymowankę, napisać poemat. Potem przeczytałam pytanie jeszcze raz i stwierdziłam, że... opiszę mój poranek.
    Jak nigdy nic wstałam o 6, miałam zbierać się na praktyki kiedy zadzwonił telefon. Pani z RCKiK-u z prośbą o donację. Oddałam dotąd krew tylko raz, przy okazji Wampiriady na uczelni, bo dawali czekolady i zwolnienie z zajęć. Dziś... potrzebowali właśnie mnie. Gdzieś był straszny wypadek, a na mojej karcie osobowej po ostatnich 450ml pojawiły się literki AB- "Jest Pani wyjątkowa, na wagę złota!". Długo się nie zastanawiałam, pobiegłam. Teraz stukam palcami prawej ręki, bo lewa trochę szwankuje po kłuciach. Więc... co dodaje mi pewności siebie? Świadomość, że naprawdę jestem kimś wyjątkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kiedy czuję się najbardziej pewna siebie? Gdy wychodzę z domu w moich ulubionych ciuchach (najlepszy zestaw: czerwona rozkloszowana sukienka, czarne rajstopy, czarne szpilki :)), z pomalowanymi rzęsami, w rozpuszczonych włosach, które lekko rozwiewa wiatr, czuję zapach moich ukochanych perfum i... już. Te drobne rzeczy sprawiają, że czuję się świetnie i to one dodają mi mega pewności siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Pewności siebie dodaje mi dotyk mojego synka, który kładzie małą rączkę na mojej twarzy i mówi z dumą, że jestem najpiękniejszą mamusią na świecie. Wtedy dosłownie puchnę z dumy, podnoszę głowę wysoko i wiem, że mogę wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  46. Pewność siebie Cóż to dla mnie jest tak naprawdę ? Od tego powinno się zacząć . A więc ... Dla mnie pewność siebie to uczucie swobody w każdej sytuacji , bycie sobą i poznanie swoich zalet , to jakby spacer po czerwonym dywanie z wiarą w samego siebie , z przekonaniem , że we mnie jest coś pięknego, coś co skupia uwagę innych, co nadaje mi wyjątkowego wyglądu, co sprawia, że nikt nie przejdzie obok mnie obojętnie .


    Pewności siebie dodają mi bujne, pełne objętości włosy,
    gdy po umyciu fajnie się układają, a nie stają jak kłosy !
    Które swą objętością "wow" na myśli szczerze nasuwają
    włosy pełne zdrowia, które blask i piękno w sobie mają !


    Dla jednych pewność siebie to wykształcenie, dla innych ładny ubiór, makijaż czy ubrania, dodatki od projektantów które kosztowały krocie . Mi pewności siebie dodają włosy, które są piękne, o dużej objętości , ze świadomością że po kilku godzinach nie będą oklapnięte ...


    Jest także "ktoś" kto pewności siebie obecnością mi dodaje,
    to kobieta która każdego ranka miłość szczerą mi wyznaję !
    Moja kochana żona, która jak anioł we wszystkim wygląda ,
    która za mną, nie za innymi w każdym miejscu się ogląda !

    Idąc z nią, spędzając z nią czas pękam z dumy i radości,
    dzięki niej pewnością siebie pokonuję wszelkie swe słabości!
    Jej piękne oczy błyszczą jak najpiękniejsze gwiazdy na niebie,
    ja po prostu przy niej nabieram pewności siebie !


    Dla mnie pewność siebie , to "dar" przeistaczania się w osobę, którą chce się być ! To pokonanie słabości, to postawa która sugeruje że jestem otwarty na nowe możliwości, na nowe zdarzenia, że nie boję podejmować się ryzyka bo obok mnie zawsze znajdzie się ktoś kto pocieszy, podtrzyma na duchu, pomoże , rozweseli swym rozbrajającym uśmiechem !


    Pewności siebie żona i moje włosy mi dodają,
    to dzięki temu inni o mej mocy i męstwie się przekonają,
    to oni sprawiają że sam wierzę w siebie i swe możliwości
    i dla tego poświęcam im w życiu tyle miłości !

    head&shoulders - i pewność siebie masz w kieszeni :)
    Pozdrawiam Adam

    OdpowiedzUsuń
  47. Miłość! Bo jak wiesz, że ktoś Cię kocha możesz zdobywać szczyty!

    OdpowiedzUsuń
  48. Pewność siebie ? Rzecz względna. Czy można czuć się 100% - owo pewnie ? Obawiam się że nie, i nawet najwięksi twardziele w głębi dusza kryją jakąś obawę . Są jednak rzeczy, czynności bądź zjawiska, które sprawiają, że czuję się pewna siebie, że czuję się wyjątkowa . Co to ? Otóż pewności siebie dodaje mi :

    1. Piękna fryzura, a zwłaszcza mocne, silne , piękne i zdrowo wyglądające włosy , które onieśmielają, wzbudzają zachwyt a u innych kobiet zazdrość . Włosy pełne objętości, włosy delikatne a zarazem wyjątkowe . Ułożone w piękną fryzurę, sprawiającą że czuję się wyjątkowa ....

    2. Zdrowy, piękny uśmiech i odpowiednia higiena . Nie ukrywam, że to dla nie istotne, pozwala czuć sie swobodnie, bez skrępowania .

    3. Buty na obcasie . Ojj tak ! Nie ważne czy inę po ziemi, chodniku czy po panelach ... szpilki nie stanowią dla mnie problemu w chodzeniu , a uwielbiam je nosić . Do tego kobieca sukienka, i pewności siebie nic mi już nie odbierze (chyba że oczko w rajstopach .... )

    4. Zakochanie , ten stan powoduje emocje które uskrzydlają, które napawają uśmiechem, optymizmem i żadna pechowa myśl nie przyjdzie do głowy, a co za tym idzie , ja czuję się pewna siebie !


    Jednak w codzienności jest tylko jedna rzecz która dodaje mi pewności siebie, to zdrowe i gęste włosy ! Włosy nieskazitelnie piękne, długie i pełne objętości :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wiem, że to szalenie niepopularne w dzisiejszych czasach, a i ckliwe jak na mnie, ale pewność siebie daje mi On. Bo jak cokolwiek dzieje się źle, to jedno słowo i wielka Jego wiara, przywraca mi siłę i chęci.

    Lena

    OdpowiedzUsuń
  50. Pewność siebie ... to wcale nie takie proste. Przeczytałam kiedyś "Zewnętrzna może sprawić, że będziesz osiągać sukcesy, ale dopiero zbudowanie wewnętrznej pewności siebie daje poczucie szczęścia i spełnienia." - absolutnie się z tym zgadzam.

    Często zakładamy maski - świetny makijaż, idealna fryzura, nienaganny strój - i pokazujemy się jako osoby pewne siebie, choć w środku czujemy co innego.Dzięki temu często osiągamy sukcesy zawodowe, rozwijamy biznesy, realizujemy swoje cele. I nie ma w tym nic złego.

    Jednak warto popracować na wewnętrzną pewnością siebie, nad filarami, fundamentem. Jest 8 takich filarów:

    1.samoświadomość - to jak bardzo jesteśmy świadomi swoich uczuć, myśli, celów, jak dobrze siebie znamy - świadczy o tym jak jesteśmy (możemy być) pewni siebie,
    2. samoakceptacja - czyli pogodzenie się z tym jacy jesteśmy, jakie mamy uczucia i jak się zachowujemy,
    3. zadowolenie z siebie - zgadzam się z psycholog Milton Ericsson, że każdy z nas daje z siebie tyle, ile jest w stanie w danym momencie. Nie powinniśmy siebie krytykować, być zbyt surowi. Jeśli bylibyśmy w stanie dać z siebie więcej, to na pewno byśmy to zrobili,
    4. wiara w siebie - czyli przekonanie, że poradzimy sobie z tym co zamierzamy,
    5. poczucie własnej wartości - bycie ważnym dla samego siebie,
    6. zaufanie do siebie - głębokie przekonanie o własnej racji,
    7. odpowiedzialność za własne życie
    8. pozytywne nastawienie - czyli dystans do świata i do ludzi, poczucie humoru

    ...i własnie ten ostatni filar pomaga mi w wielu stresujących sytuacjach, kiedy muszę być bardziej pewna siebie. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  51. Pewności siebie dodaje mi zwykły.. tusz do rzęs :) to jedyny element obowiazkow w codziennym looku, dzięki któremu owieraja sie oczy a przecież oczy są zwierciadlem duszy :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Pewność siebie to stan pomiędzy czuciem się nie do zatrzymania a poczuciem strachu przed swoim własnym cieniem...

    1. KOCHAM SIEBIE !
    Codziennie rano uśmiecham się do lustra i mówię "Kocham świat" "Kocham siebie" "Życie jest piękne"
    To mój wewnętrzny sygnał dający informację, że troszczę się o siebie jakbym dbała o kogoś bliskiego.

    2. MOCNO STĄPAM PO ZIEMNI
    Mocno stąpam po ziemi. Zawsze kroczę tak, by moje stopy miały stabilny kontakt z podłożem !

    3. ŚWIAT JEST UROCZY !
    Codziennie poszukują nowych rzeczy które mnie zachwycają. W ten sposób nie tylko rozbudzam swoją wrażliwość, ale i zyskuję poczucie, że jestem częścią otaczającego mnie piękna.

    4. ELEGANCKI UBIÓR
    Co prawda to nie szaty zdobią człowieka, ale z pewnością poprawiają pewność siebie.
    Jeżeli nie wyglądam dobrze to automatycznie nie czuje się dobrze i wydaje mi się, że inni źle mnie postrzegają.

    5. JESTEM SYMPATYCZNA
    Kiedy myślimy źle o samym sobie to automatycznie przenosimy to na grunt innych osób negatywnie się o nich wyrażając i obgadując.
    Aby przełamać ten krąg negatywnej energii przyjęłam zwyczaj mówienia komplementów innym osobom. To pomaga ! :-)

    6. NAGRODA
    Codziennie nagradzam siebie za za mniejsze i większe osiągnięcia. Wstałam rano na gimnastykę? Zrobiłam wszystko na czas? Nagroda powinna być adekwatna do osiągnięcia, ale dająca radość, np. ciastko lub relaksująca kąpiel. Korzyść wynika podwójna: sprawiam że moje życie jest przyjemniejsze i przekonuję siebie: jestem warta tego, by otrzymywać nagrody, a moja pewność siebie wzrasta 100 słupków w górę !

    7. TWORZĘ LEPSZY ŚWIAT
    Zbyt często ulegamy własnym pragnieniom. Zbyt dużo uwagi poświęcamy samym sobie, nie zauważając potrzeb innych ludzi. Dużo mi to czasu zajęło, ale nauczyłam się myśleć nie tylko o sobie, ale i o otaczającym mnie świecie - skupiam się aby "płynął" w nowym, lepszym kierunku dzięki temu przestałam zadręczać się moimi błędami i niedoskonałościami.

    OdpowiedzUsuń
  53. 1. To, że do 19 września staniemy się z mężem rodzicami.
    2. To, że w nocy budzę się i mam kogo złapać za rękę
    3. To, że mam garstkę prawdziwych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć.
    4. To, że dbam o siebie i o moich bliskich i to daje mi wewnętrzną siłę.

    OdpowiedzUsuń
  54. Pewności siebie dodają mi… i tu wciąż się waham, czy oby wychylać się z taką odpowiedzią … ogolone nogi! Uff, wyznałam! Ja wiem, że brzmi to może nieco niedorzecznie, ale każda kobieta, która sumiennie pozbawia się pozostałości małpich przodków na kończynach (i nie tylko ;) nigdy, przenigdy nie pokaże się publicznie z owłosionymi nogami. Ok, są momenty, kiedy kobiety nóg nie golą:
    1. Okres – to dni, kiedy i tak mamy ochotę wybić połowę ludzkości, więc nie mamy ochoty paradować w mini.
    2. Bolesne rozstanie z mężczyzną – przez pierwsze tygodnie po rozstaniu jemy lody mierzone litrami, czekoladę mierzoną kilogramami i … w nosie mamy czesanie się, zaawansowaną pielęgnację i golenie nóg. Bo i po co? ;)
    3. Zima – zima jak zima. Spodnie, grube rajstopy, długie kozaki. Czasem nogi się ogoli, ale żeby tak codziennie? ;)
    Poza wymienionymi przypadkami każda kobieta (w tym ja) nie będzie czuła się pewna siebie, gdy jej nogi porastać będą włosy. I może racje mają ci, którzy twierdzą, że nieogolone nogi kobiety, to najlepszy środek antykoncepcyjny? :)

    P.S. Pewności siebie dodaje mi też moje poczucie humoru, dystans do świata i siebie i odrobina szaleństwa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Moja odpowiedź, jeśli pozwolisz, będzie graficzna. Do obejrzenia tutaj - http://imagizer.imageshack.us/v2/1600x1200q90/742/FlujmF.jpg

    OdpowiedzUsuń
  56. Chyba nieco pewności siebie mi brakuje, ale za to wiem, że dzięki najbliższym mogę jej poszukiwać. Bo jak podwinie mi się noga to zawsze mogę liczyć na wsparcie:)

    OdpowiedzUsuń
  57. uśmiech - nawet gdy bardzo sie denerwuje i boję to uśmiech sprawia, że wszyscy odwzajemniają uśmiech i opada napięcie i jest miło

    OdpowiedzUsuń
  58. Staranny makijaż, dobrze obcięte włosy czy ładne ubranie dodają mi pewności, ale najbardziej dodaje jej zachwycone spojrzenie mojego mężczyzny albo... docenienie mojej pracy przez innych!

    Wygląd wyglądem, ale wiedza i inteligencja są w życiu bardzo ważne i gdy wiem, że są zauważone przez innych czuję się tak, że mogłabym przenosić góry! Nie ważne, czy dotyczy to pracy czy ukochanego hobby, docenienie przez innych naprawdę dodaje mi skrzydeł :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  60. Fantastyczny konkurs;)
    Pewności siebie dodaje mi? hmmm ciężkie pytanie postawiłaś,bo jest wiele takich rzeczy,dzięki którym jestem pewna siebie;)
    Z pewnością mega pewności siebie dodaje mi mój mąż!,który ciągle powtarza:Mała-wiesz jesteś wspaniała,wyjątkowa,mądra i kochana z Ciebie kobieta! Gdy widzę ten niezmienny od kilku lat błysk w jego oczach gdy na mnie patrzy,wiem,że jestem kimś fajnym,wartościowym i wtedy moja pewność wzrasta!
    Także pewności siebie dodają mi moi znajomi,wierni towarzysze od lat,którzy przychodzą do mnie ze swoimi problemami,pragną bym im doradzała,wysłuchała!
    Pewności siebie dodaje mi także piękna i zdrowa skóra,gdy taką mam czuję się wyjątkowo piękną kobietą i głowę trzymam w górze-wiem,że jestem piękna i co za tym idzie mogę wiele!
    Pewności siebie dodają mi także piękne włosy i naturalne piękno,bo wiem,że gdy dbam o siebie to ludzie inaczej mnie postrzegają,traktują z szacunkiem!
    Mega pewności siebie dodaje mi moja pasja-make up,dzięki któremu zmieniam oblicza kobiet,oraz widząc ich uśmiech i zadowolenie wiem,że to co robię robię najlepiej i daje mi to mega kopa do dalszych działań! Nie ma nic lepszego niż praca,która daje motywację,zadowolenie,oraz pewność siebie i swoich możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Długo zastanawiałam się nad tym co tak naprawdę dodaje mi pewności siebie, co sprawia, że nie boję się podejmować trudnych wyzwań. A oto do jakich wniosków doszłam:
    - szpilki, bo poczucie kobiecości daje mocnego powera !
    - włosy, wszak z bujną fryzurą lepiej się czuję, a i publiczne wystąpienia są mniej stresujące ( publiczność zapatrzona na moje gęste włosy nie wyhaczy moich ewentualnych pomyłek :))
    - miłość, ojj tak! Ona działa cuda i pozwala pokonać wszystkie słabości.
    Szpilki, włosy i miłość - niby niewiele, a daje mi poczucie pewności siebie, które nie znika !

    OdpowiedzUsuń
  62. Pewność siebie to świadomość swojej wartości.To co sobą reprezentujemy i co o sobie samych myślimy.To wewnętrzna siła .która determinuje nasze działanie,a także wpływa jak postrzegają nas otaczający ludzie.
    Są jednak pewne czynniki,które pomagają ,aby pewność siebie w sobie odkryć.
    W moim przypadku sprawdza się
    -wyprostowana postawa i pewny krok
    -uśmiech
    -patrzenie ludziom prosto w oczy.
    A jeśli chodzi o wygląd to:
    -zadbane dłonie
    -eleganckie buty i .....
    włosy !!!Bo zdrowe,lśniące,dobrze ułożone mówią o nas wiele .I nie zastąpi ich najlepszy makijaż,cz najmodniejsze ciuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Są 3 czy może AŻ 3 podstawowe rzeczy bez których ja to nie ja.
    Bliscy uważają mnie za osobę pewną siebie i przyznam że coś w tym jest. Pewną nie mylić z zarozumiałą!;) Ot co;)
    1- Okulary. Zaczynałam od tych a'la' Harry Potter ( co mnie pokusiło nie mam pojęcia "taka moda"- mylono mnie w związku z tym i krótką fryzurą z chłopakiem w czasach młodości- nic miłego).
    Jako młoda kobieta potrzebowałam zmiany i tak się stało. Aktualne nie dość że nadają mi charakteru to także seksapilu- po prostu się to czuje!
    2- Uśmiech. Jeśli nie widać go na mojej twarzy to zapewne jestem chora bądź przymieram.
    3- Pierś do przodu. "Wyprostuj się." Słyszałam za dziecka i tak mi zostało. Kroczę dumnie nie bojąc się tego co może mnie spotkać za rogiem.
    Proste 3 rzeczy a każdego dnia czuje się jak osoba która może zwojować świat:) .

    OdpowiedzUsuń
  64. Odpowiem krótko, bez zbędnych ceregieli :

    Pewności siebie dodaje mi ... czytanie Twojego bloga ! I nie jest to żadne podlizywanie się , tylko szczera prawda . Wiem, pewnie lawina osób powie, że to "po to by coś zyskać" . Ale nie ! Odkąd zaczęłam czytać tego bloga nabrałam chęci do działania, i co ważne zaczęłam zmiany w sobie . Czytanie postów mnie relaksowało, po czym przechodziłam do aktywności ! Dzięki temu blogowi znalazłam sposób na pewność siebie , jestem szczęśliwa i mam miejsce w sieci do którego chętnie wracam, a posty czytam z "zachłannością" . Poza tym pewności siebie dodaje mi amulet podarowany przez babcie, który odpędza ode mnie zło, i sprawia, że wokół mnie wszystko się udaje !

    OdpowiedzUsuń
  65. Bądź dziś pewna siebie - to wyzwanie jakie sobie stawiam każdego dnia! Co mi pomaga, pozwala pokonywać własne słabości i dodaje wiary w siebie? Pewność, że kocham i jestem kochana :) Żadna misternie zrobiona fryzura, mocny makijaż czy ekstrawagancki ciuch nie daje mi tyle pewności ile Jego kochające spojrzenie :) To właśnie miłość sprawia, że nawet kiedy nie wszystko idzie po naszej myśli, wierzymy, że wspólnymi siłami możemy wiele zdziałać i walczyć o Nasze marzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Pewności siebie😉Oj napewno Moje córeczki 😍Zakupy ,mnóstwo zakupów.A przedewszystkim motywacja w każdy dzień wmawiam sobie ,że dam rade zrobić to co zaplanowałam😍Więc musze przyznać ,że wiara daje mi pewność siebie😎Życie jest jedno 😍A ja Swoje kocham 😍

    OdpowiedzUsuń
  67. Pewności siebie.Oj napewno Moje córeczki.Zakupy,mnóstwo zakupów.A przedewszystkim motywacja,że dam rade zrobić to co zaplanowałam.Więc muszę przyznać ,że wiara daje mi pewność siebie.Życie jest jedno.A ja Swoje Kocham.

    OdpowiedzUsuń
  68. Pewność siebie to stan umysłu.
    Mimo niepowodzeń życiowych, potknięć i błędów staram się nie tracić rezonu, bo wiem, że nikt mi na tacy nie podaruje mi pewności siebie - jak ja sama.
    Wiadomo, kobiece atrybuty, jak: ładny makijaż, świetny ciuch dopełniają dzieła, ale nawet najlepsza kreacja czy fryzura nie załatwią wszystkiego.
    Pewność siebie daje mi to, iż mam poczucie, że jestem coś warta, mam coś do powiedzenia, że otaczam się ludźmi, którzy mnie doceniają i kochają, jak również to, że mam świadomość, że w życiu popełniam błędy i doświadczam porażek, ale wiem, że dają mi lekcje, możliwość zmiany, podniesienia się i parcia w życiu dalej do przodu, bo najważniejsze to wierzyć w siebie!

    OdpowiedzUsuń
  69. Wiem co mówię! Wiem co myślę! Wiem czego chcę! Wiem kogo kocham! Wiem kogo kochać! To mi w zupełności wystarczy do ZDROWEJ pewności siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Pewności siebie dodaje mi nienaganna fryzura i strój, w którym czuję się komfortowo, a taką kropką nad "i" jest na pewno uśmiech. Rzadko się maluję, ale czasami chociaż podkreślone kredką, bądź samym tuszem oczy również mogą dodać większej pewności ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Pewności siebie dodaje mi uśmiech przyjaznych mi osób, ładują mnie pozytywnym nastawieniem i wtedy i ja zaczynam sie uśmiechać taki prosty sekret.. wiem ze mam na kogo liczyć i już nie martwię się o nic! Takze moje włosy, czasem niesforne a czasem pięknie ułożone sprawiaja ze swietnie czuje sie sama ze sobą i mogę ruszać na podbój świata i tego małego a i moze kiedyś w przyszłości tego wielkiego !

    OdpowiedzUsuń
  72. Pewność siebie u mnie mała,
    Gdy jest naga ma twarz cała,
    Więc maluję ją dokładnie,
    By co dnia wyglądać ładnie.

    Liczy się też piękny ciuch
    By ma pewność poszła w ruch
    Więc odziewam zdobne szatki
    A odrzucam wszystkie szmatki

    I na koniec zapach cudny,
    Wtedy look nie będzie nudny,
    Pewność siebie się obudzi,
    I zachwycę wszystkich ludzi.






    OdpowiedzUsuń
  73. Mi pewność siebie daje ładnie zrobiona kreska na oku, krótka sukienka, szpilki oraz.... zadbane wyprostowane włosy. :) Tyle do Szczęścia mi potrzeba. :)

    OdpowiedzUsuń
  74. +100 dla mojej pewności siebie to elegancka bielizna i dzięki niej biust pod brodą. Wtedy dumnie wypinam pierś i wiem, że mogę wiele.

    OdpowiedzUsuń
  75. pewnosc siebie dodala mi ciaza i rozstepy które po Niej mi zostaly.
    O dziecko z mezem staralam sie 2,5 roku- tysiace wizytyt u lekarza,laparoskopia i w koncu w grudniu przed swietami okazalo sie ze sa upragnione dwie kreseczki.. radosc,lzy w oczach i euforia szczescia dominowala u mnie. W 2 miesiacu moja Mariczka w brzuszku przezywala szok, krwawienie-szpitala i diagnoza zagrozenie ciazy. 2Tygodnie w szpitalu ale dalysmy rade !!! 7 miesiac pieresze rozstepy sprawily ze mialam dola, mialam dosc ze tak sxybko rosnie, zalamalam sie psycgicznie czas lecial a moje zalamanie nie ustepowalo az do 21.08 przyszla na swiat.. porod byl piekny, mimo wielkiego bolu moja radosc byla bie doopisania ze w koncu bedzie z Nami.. ale. ale walczylismy o jej zycie.. zamiast po porodzie lezec u mnie na piersi, zabrali ja w trybie natychmiastowym do inkubatora, nie oddychala, byla sina.. setki badan - krew,usg,przeswietlenie . bylam zla ze marudzilam bo rozstepy.. poczulam ze mialam glupie priorytety - piekby wyglad.. Tydzien w szpitalu kiedy w koncu z Marika wygralysmy w walce o zdrowie jej uzmyslowilam sobie ze to ona - MARIKA dodala mi pewnosci siebie. Rozstepy ktore powodowaly zle samopoczucie i niechec do siebie i do kolejnej ciazy zniknely. Twoj dawny wpis o rozstepach tez mi duzo uswiadomil.. a teraz. ?? kocham je,kocham rozstepy bo pokazuja moja walke o ciaze,walke o dziecko. Czuje sie spelniona mama i choc czasem nie daje rady i zale sie na instagramie nie wyobrazam sobie zycia bez Niej i bez prazkow na brzuchu.. w dodatku.. pewnosc siebie dodala mi jeszcze jednego planu... za dwa lata planuje starac sie o rodzenstwo dla swojej coreczki. Mimo iz nie potrafie pisac poprawnie i zachecajaco to pisze z serca.. a od pierwszego jej dnia fotografuje jej postepy i ucze sie macierzynstwa dokumentujac wszystko co jest zwiazane z tym. Dziekuje Agatko.

    OdpowiedzUsuń
  76. Pewności siebie dodają mi opuszczone szyby w samochodach, które zatrzymują się, aby przepuścić mnie na pasach :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Prolog

    Sztuką wykwintną jest być pewną siebie
    Zapraszam więc na przedstawienie
    Podniesione już kotary
    Czas zagłębić się w kuluary

    Akt I

    Kobieta:
    Moje włosy nie są jak z bajki mają trudne dni i gorsze poranki
    Są poplątane i szorstkie jak sznurek, zaraz się zrobi na nich kołtunek.

    Pewność siebie:
    Marsz do fryzjera! Nadeszła w Twoim życiu nowa era
    Porządki w swym życiu zacznij od głowy, służy ona także do ozdoby.

    Akt II

    Kobieta:
    Moja sylwetka nie jest idealna, nie długo będzie to cellulitu kopalnia
    Ten potwór pomarańczowy sprawia, że nie mam ochoty na strój kąpielowy.

    Pewność siebie:
    Marsz ćwiczyć na siłownie! Nie bądź jak drzewo, które tylko wrzesz rośnie
    Bo nie pomoże żadna dieta cud kiedy obcy Ci jest ruch!

    Akt III

    Kobieta:
    Nie mam dziś na nic nastroju spędzę ten dzień smutna w pokoju
    Nie mam ochoty na towarzyskie spotkania, przesiedzę tu sama do rana.

    Pewność siebie:
    Niech na twej twarzy uśmiech zagości, będzie on powodem u innych zazdrości
    Wyjdź wreszcie z domu do ludzi, kontakt z nimi nigdy Cię nie znudzi!

    Akt IV

    Pewna siebie kobieta:
    Ładna fryzura, zadbana figura, uśmiech na twarzy, każdy mężczyzna o mnie marzy
    A kobiety mi zazdroszczą, że kwitnę niczym kwiatki na łące wiosną
    Co się kryje pod tą zmianą?
    Pewność siebie mam wypracowaną.

    Epilog:

    Czas zakończyć przedstawienie
    Pora na morał i przemyślenie
    Pewność siebie to postawa
    Trudna ale ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  78. Pewności siebie dodaje mi wsparcie najbliższych: rodziny i przyjaciół. Jeśli trudno mi znaleźć motywację i śmiałość w sobie, wiem, że są osoby, które chcą, pomogą i spróbują dać mi ją z zewnątrz. Jestem im za to bardzo wdzięczna i cenię każdą poświęconą mi chwilę, przez osoby, któe robią dla mnie tyle dobrego. Z utęsknieniem czekam jednak dnia, kiedy pewność siebie będę czerpała z wewnątrz, że stanie się ona częścią mnie. Mam nadzieję, że ten dzień jest już coraz bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Brak pewności siebie ?
    Jest to problem nie do zniesienia,
    Jest to wada nie do polubienia,
    Ale co tu zrobić, gdy przełamać nie ma się siły ?
    I gdy kompleksy w mej głowie się rozgościły ?
    Skuteczną recepturę niedawno odkryłam,
    Widząc jej efekty bardzo się ucieszyłam.
    Opowiem wam teraz jak to się stało,
    Że moją nieśmiałość się przełamało.
    „Któregoś wieczoru siedziałam samotna,
    Byłam jak zwykle smutna, markotna,
    Do ręki wzięłam długopis czerwony,
    I zakreśliłam nim calutkie dwie strony.
    Wypisane na nich były moje wady,
    Które prowadziły mą pewność siebie do zagłady,
    Zaczęłam analizować powoli swoje zapiski,
    Wyczuwając wszędzie dookoła spiski.
    I wtedy postanowiłam, że zawalczę o swoje,
    Że wyruszę do świata na wielkie podboje.
    Kolejnym długopisem w kolorze zieleni,
    Wypisałam wszystko co się we mnie zmieni.
    I zaczęłam realizować swój plan znakomity,
    I nie są to pogłoski ani żadne mity”.
    A dzisiaj już śmiała, odważna dziewczyna,
    Która nowy rozdział w życiu śmielej rozpoczyna.
    Pewności siebie dodała mi wyglądu przemiana,
    Patrząc w lustro moja sylwetka przeze mnie jest lepiej widziana.
    Pewności siebie dodaje mi wiara,
    I śmiało powiem, że nieśmiałość to moja ofiara.
    A do pełnej akceptacji i jeszcze większej pewności,
    Pozostaje mi tylko wyzbycie się złości,
    Złości na włosy, których mam bardzo mało,
    Chciałabym mieć ich mnóstwo- gdyby tylko się dało !

    OdpowiedzUsuń
  80. Pewności siebie dodają mi rozpuszczone włosy... wiem, jak banalnie to brzmi przy wszystkich cudownych i wzniosłych opisach, ale taka jest prawda. Gdy wychodzę z domu, to nie zastanawiam się ile miłości mnie otacza, jak bardzo pozytywne mam dziś nastawienie do świata ani ile dobrych fluidów wysyłam w kosmos. Po prostu zerkam do lustra i sprawdzam, czy dobrze wyglądam. A jeśli mam puszyste i ładnie ułożone włosy, wtedy czuję się pewna siebie i zadowolona. Co dziwne, nie działają tak na mnie misternie ułożone fryzury, loki, koki inne zawijasy, tylko najzwyczajniejsze w świecie rozpuszczone włosy. Taka jestem banalna.

    OdpowiedzUsuń
  81. Przepis na moją pewność siebie:

    Składniki:
    -litr miłości
    -szklana uśmiechu
    -natka kobiecości
    -szczypta pozytywnego myślenia
    -garść poczucia wartości
    -kobiecość
    -listek odwagi

    Przygotowanie:
    Do wysokiego kotła wiszącego nad ogniem wlać litr miłości. Dodać szklankę świeżego uśmiechu. Posypać natką kobiecości. Doprawić szczyptą pozytywnego myślenia. Wywar doprowadzić do wrzenia. Następnie wrzucić garść poczucia wartości i odrobinę atrakcyjności. Gotować na wolnym ogniu przez kolejne 15 minut od czasu do czasu mieszając. Tak przygotowane danie podawać na głębokim talerzu przyozdobionym listkiem odwagi.

    Przed spożyciem nie trzeba konsultować się z lekarzem ani farmaceutą.

    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  82. Kiedyś byłam dziewczyną, o której można było powiedzieć wiele, ale nie to, że jest pewna siebie. Nie lubiłam być w centrum zainteresowania, peszyło mnie bardzo gdy ktoś oglądał się za mną na ulicy. Ale w końcu zaczęłam nad tym pracować. Uwierzyłąm, że ja naprawdę mogę osiągnąć wszystko co zechcę. Muszę się tylko odważyć. I to właśnie daje mi pewność siebie. Wiara , że mogę wszystko, nawet jeśli inni mówią, że jestem wariatką:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Ni to uśmiech
    Ni to zabawa
    ale za to świetna sprawa :

    .
    .
    .
    .
    .

    To pewność siebie u mnie zawitała,
    lecz co za tym idzie ? Co ona mi dała?
    Dała mi radość, dała spełnienie
    bo dzięki niej spełniam swe marzenie !

    Lecz nie przyszła sama , potrzebowała zachęty
    dała najpiękniejsze w życiu mym momenty
    i właśnie tą pewność siebie objętościowa fryzura mi daje
    ona działa cuda, gdy na mej głowie bezludna wyspa już nie powstaje!


    Pewność siebie daje mi :
    - Fryzura: mocne, zdrowe i gęste włosy
    - Ładne perfumy (niekoniecznie te z rzędu drogich)
    - Przezwyciężenie strachu bądź stresu (mnie motywuje)
    - Kobieta u boku :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Ciuszki, w których czuję, że wyglądam dobrze i tak samo się czuję. Żadne niewygodne szpilki, no chyba, ze są i te wygodne, włosy, makijaż. ale nie za mocno zeby nie musiec byc jak z cukru, bo się zniszczy :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Hej Agatko! :)
    Największej pewności siebie dodaje mi to, że mam w swoim życiu ludzi którzy mnie kochają i świadomość tego, że zawsze mogę na nich liczyć <3

    OdpowiedzUsuń
  86. Kiedy budzę się, zanim wszyscy w domu wstaną obserwuje go, długo i nachalnie. Czuję się jak skąpana w gorącym mleku i wtedy rozumiem, że jeśli gdzieś jest niebo to tu. Uśmiechem trenuję mięśnie twarzy, ujędrniam skórę. Nastawiam się na kokieterię, na mężczyznę, na publiczność. Maluję rzęsy. Usta. Matuję rozpromienioną twarz. Długie, gęste włosy czeszę tak długo, aż kot upomina się o należną mu uwagę. Dzień rozpoczynam od uświadomienia sobie, że jestem wspaniała, a jedyne co mnie upodabnia do człowieka to wyrzuty sumienia spowodowane zwierzęcym głodem. I wierz mi, że nic, ale to nic nie dodaje tak wielkiej pewności siebie jak świadomość własnych możliwości, zdawanie sobie sprawy z piękna, doświadczeń, emocji i uczuć, które w się w sobie nosi.

    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  87. Pewności siebie dodaje mi odbicie w lustrze-wyjątkowo nieźle się dziś prezentujące, uczesane długie włosy-ułożone i pokorne, zupełnie jak nie one, pomalowane równo paznokcie-bez uszczerbków i szkód poniesionych w walce z myciem naczyń, ulubiona biżuteria-wszak ja bez niej, jak bez ręki. I te szczere, proste słowa: Mamo, jak Ty ładnie wyglądasz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  88. Przez wiele lat byłam nieśmiałym i zakompleksionym dzieckiem. W sumie to ten czas chciałabym wymazać ze swojej pamięci, więc rzadko i raczej niechętnie do niego wracam. Czas zmian rozpoczął się gdy miałam 15 lat i się przeprowadziłam. Nagle się okazało, że jestem lubiana. I tak mijały lata, a ja stawałam się coraz bardziej towarzyska i śmiała, otwarta na ludzi, na ich pomysły, na nich samych. Dziś jestem postrzegana przez wielu jako osoba pewna siebie i dążąca do celu. Ja natomiast wiem, że gdzieś tam w środku jest coś ze mnie sprzed lat, coś z dzieciństwa, z tej małej, zahukanej w sobie dziewczynki.
    Natomiast wszelkie dylematy, zdenerwowanie czy strach maskuję uśmiechem. Bardzo dużo się uśmiecham, w zasadzie przy ludziach cały czas. Jednak tajemnicą poliszynela jest, że śmieję się nie tylko wtedy gdy jestem szczęśliwa…
    Śmieję się gdy jest beznadziejnie, bo wychodzę z założenia że jest już tak źle, że nic innego nie pozostało.
    Śmieję się gdy jestem szczęśliwa.
    Śmieję się do drugiego człowieka, bo lubię.
    Śmieję się gdy się denerwuję i nie wiem co powiedzieć.
    Śmieję się gdy jestem smutna, bo nie lubię płakać przy ludziach.

    Także jednym słowem, pewności siebie dodaje mi uśmiech, bo uśmiech otwiera wiele drzwi i serc. Ogólnie ludzie, którzy się uśmiechają postrzegani są jako szczęśliwi, a ludzie szczęśliwi są bardziej pewni siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Trzy lata temu podjęłam najlepszą decyzję w swoim życiu,
    odnalazłam drogę, która powoduje, że jestem szczęśliwsza. I szczuplejsza.
    Zaczęłam walczyć o siebie. Czuję się zdrowo oraz atrakcyjnie. Obecnie dzień bez
    jakiejkolwiek aktywności fizycznej jest dla mnie dniem straconym. Moja miłość
    do sportu jest nieskończona. To sport zmienił mnie nie tylko zewnętrznie, ale
    również wewnętrznie. Zmierzenie się z morderczym treningiem uświadamia mi, że
    nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Że jak się chce to można wszystkiego
    dokonać nie tylko w sferze fizycznej, ale również w naszym życiu na co dzień.
    Aktywność pomaga pokonać własne słabości oraz wzmacnia siłę charakteru.
    Rozładowuje stres oraz negatywne emocje. W przeszłości w takich sytuacjach
    opychałam się niezliczonymi ilościami słodyczy, co nie dość że doprowadzało do
    zwiększonych ilości tłuszczu na moim ciele, to poprawiało humor, ale tylko na
    chwilę. Po aktywności tak nie jest. Tutaj zyskuję energię na cały dzień, a
    uczucie szczęścia po treningu sięga zenitu. Bycie fit to stan ciała – efekt
    uboczny naszych wysiłków i zmagań, ale również stan umysłu, który dodaje 100 %
    do pewności siebie, która przydaje się w życiu. To również nasze dobre samopoczucie
    oraz błogi stan po wysiłku. Bycie fit oznacza dociekanie oraz dokształcanie się
    w tym kierunku, ale także zarażanie innych swoją filozofią życia, którzy czasem
    już nie mogą na ten temat słuchać. Wynikiem takiego stylu życia jest ta dobra strona egoizmu, ponieważ nie rezygnuję ze swojego ja oraz
    świadomie przeżywam swoje życie. Jestem wartością sama dla siebie, którą
    pielęgnuję każdego dnia. Jestem pewna siebie.

    :) dobiezka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  90. Ha, fanie mi się tydzień zaczyna :) Dziękuję i już się odzywam :) :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...