12 września 2014

MAC x Sharon & Kelly Osbourne. Kolekcja lato 2014.


Długo wyczekiwana kolekcja sygnowana nazwiskiem Osbourne - mamy i córki, jeden z najbardziej znanych duetów matka-córka stworzył kolekcję dla MAC - ta składająca się z dwóch części kolekcja zawiera w sobie szminki, błyszczyki, produkty do oczu oraz akcesoria do wykończenia makijażu. Linia Sharon zamknięta jest w czerwonych opakowaniach, natomiast motywem przewodnim opakowań kolekcji Kelly jest oczywiście fiolet! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać produkt pochodzący z połówki Sharon czyli róż do policzków Peaches & Cream (95 zł).



Przepiękny różany kolor, satynowe wykończenie i niestety limitowana kolekcja (czyli jeśli macie ochotę na zakupy - musicie się spieszyć!). Peaches & Cream to w moim przekonaniu jeden z ładniejszych różanych odcieni jaki mam w swojej kolekcji - oznacza to, że będzie często mi towarzyszył (wersja Kelly zdecydowanie mniej mi się podoba, ale może to ze względu na mój wiek - czyżby bliżej było mi do Sharon?;)). O wydajności róży MAC nie będę zbyt wiele pisała - ja w swoim życiu zdenkowałam bodajże dwa odcienie, one się właściwie nie kończą.


Na zdjęciach powyżej możecie zobaczyć swatche, na zdjęciach poniżej - efekt na moich polikach. Jest delikatnie, ale możecie oczywiście stopniować efekt - ja preferuję mniej niż więcej. Nie zauważyłam żadnych problemów z aplikacją, róż nie tworzy plam i jest porządnie napigmentowany. Na kościach wytrzymuje cały dzień - nie potrzebuje poprawek w ciągu dnia. Peaches & Cream jest bardzo, bardzo w moim stylu!



Miałyście okazję wypróbować coś z osbournowej kolekcji MAC? Jakie są Wasze wrażenia?
MAC x Sharon & Kelly Osbourne. Kolekcja lato 2014.
Czytaj dalej...

16 komentarzy:

  1. fajny, taki delikatny, uwielbiam róże MACa :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria, efekt mozna stopniowac, ale ja najlepiej czuję się w delikatniejszych wersjach.

      Usuń
  2. MACi mnie kuszą, ale jakoś zawsze nie po drodze mi do nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już Ika skusisz się na jeden - będziesz chciała więcej!

      Usuń
  3. Piękny <3 Ale że nie lubię czerwieni ostatecznie wybrałam dla siebie róż od Kelly :) Uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opcja Kelly też jest bardzo fajna - więcej w niej brzoskwini, a ja zawsze wybiorę róż w pojedynku na kolory:)

      Usuń
  4. Fajny :-) Ja się polubiłam z quadem Kelly i MSF Duo Jolly Good :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja nie miałam okazji sprawdzać quadów:(

      Usuń
  5. śliczny, w moim typie, ale mam z 2-3 podobne;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusia, wierzę na slowo - u mnie jest tak samo:)

      Usuń
  6. nie dla mnie taki odcień niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. oj ładny jest! choć ja postawiłam na róż Kelly. :) ale teraz trochę żałuję, że nie wzięłam obu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Sexi flexi! *.*
    Zarosłaś trochę Matka. Dro fyzjera idź :P
    :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Tutaj wyglądają te odcienie bardzo subtelnie, a panie raczej z delikatnością mi się nie kojarzą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może jestem freakem, ale nie kręcą mnie bardzo limitowane edycje kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...