25 sierpnia 2014

Ideał: Clarins Eau Dynamisante.


Po pierwsze: uwielbiam. Po drugie: kocham. Po trzecie: kojarzy mi się ze wszystkim, co dobre. Oto i ona - idealna Eau Dynamisante. Zapach marki Clarins to cytrusowo szyprowe perfumy dla kobiet i mężczyzn wydane w 1987 roku (pierwszy zapach tej marki). Twórcą kompozycji zapachowej jest Jacques Courtin-Clarins, w nucie głowy znajdziemy pomarańczę, koriander, kminek i cytryna amalfi. W sercu rozbrzmiewa rozmaryn, gozdzik ogrodowy, kardamon, bazą natomiast jest paczula. Dla mnie majstersztyk, doskonała całoroczna propozycja (chociaż wiem, że jest wybierana szczególnie latem).


W kompozycji znajdziemy olejki eteryczne: cytrynowy, paczuli, rozmarynowy, tymiankowy, petit grain, które wywołują dobry nastrój i odżywiają zarówno ciało, jak i ducha. Obok nich są także bezzapachowe ekstrakty roślinne takie jak żeń-szeń, eleutherococque, harpagophytum – odpowiedzialne za tonizowanie skóry oraz aloes i ispaghul mające działanie nawilżające i zmiękczające. Eau Dynamissante to produkt kultowy, woda łączy w sobie cechy aromaterapii z pielęgnacyjnymi wlaściwościami wyciągów roślin.


Czym mnie tak zafascynowała? Znam ją od dość dawna - poznałam i pokochałam nie wiedząc, że ten zapach unoszący się w spa to właśnie Eau Dynamisante - kojarzę go bezapelacyjnie z marką Clarins, rozpoznam wszędzie. To znak rozpoznawczy Clarins. Odrobinę cierpki, głęboki, szyprowy, tętniący życiem. Jest w stanie pobudzić do działania, poprawić nastrój, podkreślić kobiecość (mimo faktu iż wiele osób określa go jako unisex!). Nie potrafię rozgraniczyć kto powinien po nią sięgnąć - jest stworzona dla każdej kobiety, niezależnie od wieku - w ciągu dnia potrafi ożywić, dodać energii - wieczorem zrelaksować i otulić mieszanką przypraw. Woda mimo alkoholu, nie wysusza - posiada formułę Eaux des Soin - brak skladnikow fotouczulajacych, zawiera psoralen lub furanokumaryn - jest to heterocykliczny organiczny związek chemiczny z grupy laktonów - gromadząc się w komórkach barwnikowych zwiększa wrażliwość skóry na światło i pochłania promieniowanie słoneczne lub nadfioletowe z lampy kwarcowej. Pod wpływem promieniowania w komórkach naskórka z aminokwasu powstaje pigment, a psoralen zwiększa jego wytwarzanie i ułatwia odkładanie w skórze. Jego właściwości sprawiają właśnie, że wody marki Clarins bez obawy mogą być stosowane na słońcu - nie jesteśmy zagrożone żadnym uczuleniem lub przebarwieniami skórnymi. Wiem, że ten zapach zostanie ze mną jeszcze na lata - nie jestem w stanie z nim się rozstać. W serii Dynamisante dostępny jest jeszcze żel pod prysznic, balsam do ciała - o ile wiem za granicą można znaleźć także peeling - oczywiście, że się zaopatrzę!

Znacie Eau Dynamisante? Lubicie? Podzielacie mój zachwyt?

Skład: Alcohol, aqua, parfum, glycerin, propylene glycol, butylene glycol, aloe barbadenis leaf juice, aganthopanax senticosus (eleuthero) roqt extract, zingiber officinale (ginger) roqt extract, panax ginseng roqt extract, harpagophytum procumbens roqt extract, plantago ovata seed extract, equisetum arvense extract, citric acid, potassium sorbate, sodium benzoate, limonene, linalool, hexyl cinnamal, citral, coumarin, eugenol, alpha-isomethyl ionone, geraniol.
Ideał: Clarins Eau Dynamisante.
Czytaj dalej...

32 komentarze:

  1. też strasznie lubię ten zapach !
    zapraszam do mnie http://runningworldd.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym poznac, zawsze zapominam, żeby powąchać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela, koniecznie zapamiętaj - naprawdę warto - i myślę, że Tobie się powinna spodobać!

      Usuń
  3. Nie miałam, ale mam nowe chciejstwo. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny opis.. Kojarze go jako nienajlżejszy zapach, ale moze się mylę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno chyba brzmieć: ten zapach kojarzy mi sie jako nienajlzejszy :) albo jeszcze inaczej ;)

      Usuń
    2. Weronika, a wiesz, że co nos to opinia? Dla mnie on nie jest ciężki - wręcz lekki:)

      Usuń
    3. Jakiś czas temu chwyciłam go w sephorze, bo poszukiwałam czegoś zwiewnego na lato i szybko odstawilam na polke, choć nie moge sobie przypomniec tego zapachu...

      Usuń
    4. matko, a może ja Jardinsa wachałam?
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  5. Jeśli pachnie choć nico podobnie do ich kremów, to już wiem ,ze jest piękny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mami dla mnie on jest synonimem Clarinsa, jest lekko ziołowy, niespotykamy - pokrop się albo oblej nim przy okazji!:)

      Usuń
  6. Nie znam, ale po opisie widzę, że zapach pewnie by mi się spodobał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yzma, musisz spróbować na swoim nadgarstku - to bardzo ciekawy zapach!

      Usuń
  7. Tego nie znam,ale Jardins UWIELBIAM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja z kolei Jardins nie znam za bardzo:)

      Usuń
  8. nie znam ale zapach trafiający w mój gust:) pozdrawiam
    dołączam do obserwujących i zapraszam do siebie
    rozmaitowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iness bardzo dziękuję, na pewno zajrzę!

      Usuń
  9. A jaka jest przecietna trwalosc wód z clarinsa? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej skórze około 3- 4 godzin, pozdrowienia!

      Usuń
  10. nigdy nie wąchałam, ale narobiłaś ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam, ale nie odnajduję się w nim - bo, to chyba o to chodzi ;) Ja, co do zapachów Clarins, pozostaje przy Eau de Jardins. skoro podoba Ci się Eau Dynamisante - to tak jak wspominałam - pełna oryginalność :D, bo ta woń jest szalenie kontrowersyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kocham ten zapach! kiedyś kupilam go mamie i odtąd tak cudownie mi się kojarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam ale mam taka ochotę go poznać...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...