22 lipca 2014

My week in photos - 103.

Kolejny tydzień wakacji, kolejny tydzień bycia podwójną. Mi za gorąco, za ciężko, za wysoko, ale już niebawem będę znowu w pełni sił. I nadal moim marzeniem jest wyjazd nad morze, chociaż na kilka dni. Udało nam się poznać nowe miejsca w Warszawie (do odwiedzenia z dzieciakami - polecam warsztaty Teatranki na Zielonym Jazdowie!), mi na nowo pokochać hambuksy z Krowarzyw oraz odnowić swoje uwielbienie do czerwonych porzeczek. Fajne to lato.





1. BioBazar w Warszawie.
2. Przepiękne miejsce.
3. Moje goździki od pani Krysi.
4. Nowa linia Nuxe w której główną rolę pełni czerwona lilia.
5. Kumpel z dzielni.
6. Zakupowa niedziela u pana Ziółko.
7. Zielony Jazdów <3
8. Jestem przygotowana na akcję regenerację.
My week in photos - 103.
Czytaj dalej...

8 komentarzy:

  1. a na kiedy masz termin? trzymam kciuki za szybką akcję i rychłe powitanie z małą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tak czytałam o tym jak Ci ciężko, gorąco itd., to przestałam czuć się bezkarnie, kiedy w 26 tygodniu marudzę, że mi źle... :( mimo, że to już końcówka, ale najcięższa, życzę Ci wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To lato jest bez wątpienia szczególne dla Was:)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudnie potrafisz uchwycić lato w pozornie błahych rzeczach, uwielbiam tą serię na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ślimak jakiś zagubiony...

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne te zdjęcia! Wiem co czujesz, ja jestem w 30 tygodniu i też za lekko nie jest, ale ja z kolei mam już dość wyjazdów i marzę o tym żeby odpocząć w domu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ ten ślimak fotogeniczny!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...