9 lipca 2014

Clinique Moisture Surge CC Cream SPF 30 w odcieniu light/medium.


Moisture Surge CC Cream SPF 30 to nowy, wielofunkcyjny produkt o lekkiej konsystencji, który gładko rozprowadza się na skórze, pozostawiając ją jędrną, gładką i sprężystą. Krem dostępny jest w Polsce w trzech odcieniach (light, light/medium oraz medium) dostosowanych do różnych rodzajów karnacji i gwarantuje umiarkowane krycie oraz naturalne, promienne wykończenie. U mnie będziecie mogły zobaczyć wersję light/medium. "Kolor utrzymuje się przez cały dzień. Produkt można stosować samodzielnie lub pod podkład. Odpowiednia dla wszystkich rodzajów skóry formuła jest beztłuszczowa, nie powoduje trądziku i została przetestowana dermatologicznie i okulistycznie." Czterdziesto mililitrowe opakowanie kosztuje 140 zł.


CC ma za zadanie nawilżyć i lekko korygować niedoskonałości cery, w sładzie znajdziemy składniki, które znajdują się w również w produktach z linii Moisture Surge czyli np. hydrolat z aloesu i kwas hailuronowy , które zapewniają skórze odpowiednią dawkę nawilżenia, trehaloza i sorbitol , substancje wiążące wodę , które chronią skórę przed skutkami zmiennego poziomu wilgotności powietrza. Formuła CC obejmuje szereg filtrów przeciwsłonecznych (SPF 30) zapewniających ochronę przed promieniami UVA/UVB i przeciwdziałających pojawieniu się na skórze przedwczesnych oznak starzenia. Przeciwutleniacze , zawarte w kremie CC , takie jak witamina E chronią skórę przed niekorzystnym oddziaływaniem środowiska , zapewniając jej zdrowy wygląd.


Bardzo lekka konsystencja, wygodne opakowanie i delikatne krycie (moje piegi są widoczne, możecie zobaczyć na zdjęciach) - takie jest na mojej nieproblematycznej cerze obawiam się więc, że w przypadku większych przebarwień/krostek ten CC nie poradzi sobie z przykryciem ich. Niemniej jednak jeśli szukacie czegoś lekkiego, lekko rozświetlającego myślę, że możecie go wypróbować (najlepiej poprosić o próbkę w perfumerii). Gama kolorystyczna - odcień, który otrzymałam niestety dla mnie jest za ciemny - mam nadzieję, że gdy opalę się będę mogła w pełni się nim cieszyć, w chwili obecnej odznacza się od szyi więc nie do końca możemy poromansować. Bardzo dużym plusem tego produktu jest fakt iż naprawdę nawilża - skóra po aplikacji jest ukojona i napojona , efekt końcowy po aplikacji CC jest odrobinę wilgotny - co w przypadku skór tłustych może wymagać dodatkowego przypudrowania (w innym wypadku całość może spłynąć).


Jakiś czas temu pokazywałam Wam CC Cream Superdefense Clinique (tutaj możecie zobaczyć efekt i recenzję) i mam wrażenie, że z nim bardziej jest mi po drodze niż z wersją Moisture Surge - oczywiście jest to kwestia oczekiwań i końcowego efektu, u mnie jednak wygrywa odrobinę bardziej treściwa konsystencja.
Clinique Moisture Surge CC Cream SPF 30 w odcieniu light/medium.
Czytaj dalej...

13 komentarzy:

  1. Korci mnie ten cc ale jeszcze bardziej korci cc od Lumene bo ma większe krycie. A dziś widziałam cc Lancome:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kremy CC, ten też jest ciekawy. Dodatkowym plusem jest wysoka ochrona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dzięki tej ochronie dziewczyny, które nie pamiętają o filtrze - mają 2 w 1.

      Usuń
  3. Ja kupiłam swój pierwszy CC - mat od dr Brandt. I na razie umieram z zachwytu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, a jak z odcieniami? Ja widziałam kiedyś najjaśniejszy odcień, który u znajomej na twrzy wyglądał fość groteskowo:)

      Usuń
  4. Są tylko dwa: light to medium i medium to dark. Akurat ten jaśniejszy mi spasował, choć zimą będzie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawilża, koryguje drobne niedoskonałości i na dodatek zapewnia ochronę przed promieniami UVA UVB ?!? Oj myślę, że polubiłabym się z tym kosmetykiem..:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety nie jestem fanką ządnych BB czy CC. To dobre jedynie na urlop, kiedy minimalizujemy kosmetyczkę. Żaden BB nie da takiego efektu jak klasyczny podkład (no chyba, że jesteśmy właścicielkami pięknej cery z natury i chcemy jedynie lekko wyrownac koloryt), ani żadne CC nie zastąpi solidnego kremu (no chyba, że mamy naście lat).

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie niestety za ciemne odcienie:///

    OdpowiedzUsuń
  8. myślę, że to dobra opcja na lato

    OdpowiedzUsuń
  9. kremu CC jeszcze nigdy nie używałam. Miałam, tzn kończę już taki prawdziwy azjatycki krem BB :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...