23 czerwca 2014

Świeżość: Terre d’Hermes Eau Tres Fraiche.


Niewyobrażalna chęć noszenia na sobie czegoś zwiewnego, niemal przezroczystego, idealnie wręcz byłoby odnaleźć aromat wody mineralnej gazowanej i móc go mieć przy sobie. Coś buzującego, wibrującego, wodnego. Nie chcę rozcieńczonych owoców, kwiatów - wolę męską rześkość, cytrusy, wodę. Zapachy stworzone dla kobiet mają w sobie odrobinę słodyczy, której ja tak bardzo nie potrzebuję w tej chwili! Przedstawiam Wam Terre d’Hermes Eau Tres Fraiche, idealną letnią bardzo świeżą wodę (Eau Tres Fraiche znaczy tyle, co bardzo świeża woda).


W nucie głowy znajdziecie nuty wodne, cytrusy, gorzka pomarańcza, w sercu geranium, bazą staje się paczula, cedr, nuty drzewne. Przezroczysta bryła z płynem to czysty minimalizm i przejrzystość, już w pierwszej chwili kojarzy się z lekkością. Pierwsze chwile, gdy poczujesz na swojej skórze Terre d’Hermes Eau Tres Fraiche mogą okazać się dość intensywne, po kilkudziesięciu sekundach buzujące cytrusy powoli osadzają się i stają się gładkie, proste, szlachetne. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie, co w moim dzieciństwie pachniało podobanie, ale musiało być to coś niesamowitego skoro po pierwszym zanurzeniu nosa od razu stanęła mi przed oczami mała ja. Wakacje? To byłoby zbyt proste, wakacje nad morzem? Zbyt oklepane. Mam na końcu języka...


Całość jest odrobinę chłodna, ale nie jest to chłód, który powoduje drżenie. Ten, który ja odnalazłam w Terre d’Hermes Eau Tres Fraiche jest bardzo przyjemny, wietrzny, z przebłyskami słońca. Bardzo pocztówkowy obrazek: lato, słońce, plaża, wiatr, bryza. Woda dostępna jest pojemnościach 125 ml oraz 200 ml, co idzie w parze z jej świeżym charakterem i powoduje, że chcesz dozować ją kilka razy w ciągu dnia. Według mojego nosa najnowszy zapach Hermesa to świetna propozycja unisex, możecie używać jej razem ze swoim mężczyzną.


Muzycznie? Nie wiem dlaczego kojarzy mi się akurat z tą wersją, ale dodajcie do tego morze/ocean i z układanka staje się rozwiązana. Tak musi pachnieć szczęście okrojone ze słodkich kwiatów, owoców i cukru.

Świeżość: Terre d’Hermes Eau Tres Fraiche.
Czytaj dalej...

10 komentarzy:

  1. Strasznie zaintrygował mnie ten zapach, piękny opis! A najbardziej intrygujące jest to porównanie do aromatu wody gazowanej, która kojarzy mi się z taką czystą świeżością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak tak tak :)
      to czystość absolutna - często z takim zapachem (czystym) kojarzy się KENZO - dzięki lodowej buteleczce zapewne także, ale u Kenzo jest odrobina słodyczy.

      Usuń
  2. Zapach bardzo intrygujący i mistyczny! Dostałam kiedyś małą próbkę. Nie do końca do mnie pasuje. Wydaje mi się, że będzie idealny dla kobiet pewnych siebie. Ja lubię słodkie i dziewczęce zapachy, ale na wielkie wyjście czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peony, ja tez lubię słodkie i dziewczęce, ale w momencie w którym akurat jestem potrzebuję czegoś bardziej rześkiego:)

      Usuń
  3. Zastanawiałam się właśnie czy opisywać na blogu zapachy i co najważniejsze jak je opisywać.. ciężko przeciez zdefiniować jakoś zapach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opisuj, oczywiście!
      to jest tak, że piszesz o swoich doznaniach, które mogą zainteresować inne osoby i sprawić, że zapragną poznać ten zapach w perfumerii np podczas testów i być może... zakochają się w nim:)

      Usuń
  4. oj nie lubię świeżych zapachów, a ten znam dobrze bo znajoma używa i jest dla mnie za bardzo.. rześki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Redhead, ale ten właśnie nie jest aż tak rześki, żeby wwiercał się i świdrował - ta świeżość jest piękna!

      Usuń
  5. Ale ładnie piszesz :) Aż to poczułam...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...