27 maja 2014

My week in photos - 95 + Sopot z firmą Oceanic.

Biorąc pod uwagę w jaki sposób zakończył się tydzień - nie będę skupiać się na niczym innym jak wyjeździe do Sopotu na który zaprosiła nas (było nas całkiem sporo!) firma Oceanic. Dlaczego Sopot? Ponieważ właśnie tam znajduje się serce firmy! Miałyśmy możliwość obejrzeć fabrykę - kosmetyki produkowane są w zmodernizowanej fabryce położonej w ekologicznie czystej strefie w miejscowości Trąbki Małe pod Gdańskiem. Fabryka to teren o powierzchni 43 tys. m2, gdzie znajdują się laboratoria, hale produkcyjne o powierzchni 8 tys. m2 oraz magazyny, wyposażone w najnowocześniejsze urządzenia, jakie pracują na całym świecie w wiodących firmach branży kosmetycznej i farmaceutycznej. Ta nowoczesność jest widoczna od razu, nawet dla tak nieznającego się na temacie oka jak moje. Największe wrażenie na mnie jednak zrobiły wartości firmy i ciągłe podkreślenie, że ich kapitałem są jednak ludzie: młodzi, dynamiczni, doskonale wykształceni i bardzo zaangażowani w swoją pracę.







Oprócz zwiedzania fabryki oraz Gdańska (w niedzielę) było mnóstwo czasu na spędzenie go ze sobą i poznanie się bliżej, dużo pysznego (uwierzcie mi - najpyszniejszego) jedzenia, a właściwie powinnam określić nasze wyżywienie jako rozpustę, świetne masaże (w siódmym miesiącu ciąży jednak można czuć się jak nowo narodzona nimfa). Nie umiem w kilku zdaniach opisać Wam jak dobrze się bawiłam, był to jeden z najlepszych wyjazdów w jakich miałam przyjemność brać udział. Oceanic & super Magda, dziękujemy!





1. Konieczny odwyk.
2. Palmy w mieście.
3. Prawie płakałam, ale w obliczu kolejnych zdjęć nie mogę.
4. Sopot, nadchodzimy!
5. Zawsze pierwsza na śniadanie!
6. Oceanic w Trąbkach Małych.
7. Jest nowocześnie.
8. I mnóstwo przestrzeni.
9. Sterylnie, czysto, profesjonalnie.
10. Oto i ja (foto: Monika z blackdresses.pl)
11. Oto i wszystkie my! (foto: Monika z blackdresses.pl)
12. Morze!
13. Najbardziej znane molo w Polsce.
14. I toasty, toasty, toasty.
15. Zrobiłam też romantyczne zdjęcie.
16. Kolacja w Sopocie (foto: Monika z blackdresses.pl).
17. Moja pierwsza burza nad morzem.
18. Gdańsk i Muzeum Zabawek (figurki Baltazara Gąbki i Hanki - żony Runcajsa nawet były!)
19. Szkoda wracać :(

Dziękuję firmie Oceanic za zaproszenie, Magdzie za świetną organizację, opiekę i za wszystko, co dla nas zrobiła, dziewczynom za towarzystwo i super spędzony czas!
My week in photos - 95 + Sopot z firmą Oceanic.
Czytaj dalej...

17 komentarzy:

  1. fabryka fabryką, ale... ślicznie się prezentujesz w tej ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "w tej"!:))))
      dziękuję Aga :*

      Usuń
    2. oj no, w tej i w tamtej, ślicznie i już! :D

      Usuń
  2. Z zazdrości nie komentuję;)
    PS policzę sobie ile znam blogerek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem mogę Cię upchnąć w walizę i już! :*

      Usuń
  3. wypad do Sopotu śledziłam na IG :) super sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Donia czyli poznałaś nasz jadłospis całościowy :))))

      Usuń
  4. fajne fotki, lubię te Twoje posty "My week in photos" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nigdy nie miałam okazji zobaczyć fabryki kosmetyków (na razie się wkręciłam jako opiekunka klasy mojego brata na wyjazd do fabryki krówek :D )

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahhh zazdroszczę takiego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, moje strony :)))) Uwielbiam Trójmiasto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się przeogromnie, że tak miłe wspomnienia będą z mojego Trójmiasta :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurcze, mieszkam obok fabryki oceanica!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...