28 marca 2014

Soczyście!

Nie wiem jak duże znaczenie mają dla Was kolory/zapachy/tekstura, dla mnie są bardzo ważne i dzięki nim mogę odkrywać wszystko w stu procentach. Moje kolory odnoszą się także do pór roku - wiosna jest idealnie soczysta i bardzo rześka - jest nią wszystko, co żółte, jaskrawo zielone, turkusowe, różowe - mnóstwo odcieni! Chyba podświadomie też sięgam o tej porze roku po produkty, które są właśnie w takich kolorach i mają świeże zapachy (czego jesienią i zimą nie uskuteczniam).


W chwili obecnej króluje więc u mnie soczysta pomarańcza (pianka do kapieli, Organique) w duecie z turkusowym peelingiem do ciała (Organique). Cytrynowy żel pod prysznic (Original Source), balsam do ciała z mango (Lirene), pięknie pachnący żel do włosów, który daje efekt pogniecionych włosów (L'oreal Professionnel). Lakier do paznokci w odcieniu soczystej żółci (OPI), czerwono - pomarańczowa pomadka (MAC), koralowo - brzoskwiniowy róż do policzków (wiosenna kolekcja Clarins) oraz pastelowy, różowy balsam do ust (Sisley).



Początek wiosny jest bardzo odświeżający, pobudzający i odrobinę minimalistyczny, a jak jest u Was? Na jakie zapachy macie największą ochotę?
Soczyście!
Czytaj dalej...

18 komentarzy:

  1. kochana daj recenzje o różu clarinsa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, poczekam tylko na dobre światło do zdjęć i obiecuję niebawem wrzucic!

      Usuń
  2. też zastanawiam się nad tym różem clarins ten albo clinique pop kwiatuszek nie wiem jaki wybrać lakier pięknyyyyyy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram sie na poczatku tygodnia wrzucic Clarinsa i kwiatuszka - dla porownania:)

      Usuń
  3. kwiatowe! ja wiosną zdecydowanie wącham kwiatki. na cytrusy przyjdzie pora latem. teraz otulam się kosmetycznie i perfumowo kwiatem gardenii, plumerii, róży, konwalii... no i oczywiście całoroczna lawenda :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thori a u mnie zalezy jaka lawenda - ta naturalna i prawdziwa jak najbardziej, gorzej z chemiczną/sztuczną.

      Usuń
  4. a ja poproszę zaprezentować nam bliżej śminkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. o jezu ten original source to taka siekiera, piorę w tym mopy bo do mycia sie nie nadaje ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. whattt? ale Ty masz mega wrazliwą skórę, bardzo bardzo bardzo!

      Usuń
  6. czy w tym balsamie do ciała Lirene jest wyczuwalny zapach mango? bo kusi oj kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. delikatnie jest - musisz little.monster zanurzyc nosa i sprawdzic sama w drogerii:)

      Usuń
  7. Jak zobaczyłam w liście czytelniczej pierwsze zdjęcie to moja pierwsza myśl to było LATO!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrzyłam na ten balsam z Mango z Lirene... zastanawiam się jak jest z ich mocą pielęgnującą... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. kusi mnie już kolejny raz ten balsam do ust Sisley i chyba w końcu kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie, ale ja wolę pastele, jak te z nowej kolekcji essence: http://hashmag.pl/pastelowe-akcesoria-essence-bloom-me-up-tools/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pozytywne i energetyzujące foty :-) Żółtek od OPI wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...