19 marca 2014

Miss Dior Blooming Bouquet. Bajka o radości.


Chciecie bajki? Oto bajka. Różowa, buzująca szczęściem i radością, rozkwitającą milionem pączków, eksplodująca świeżością. To opowieść o zapachu, który przeniesie Was do krainy pierwszego słońca, tego najpiękniejszego, niewinnego - do momentu w którym budzi się życie i wszystko dookoła pławi się w świeżej zieleni.


Nos domu mody Dior Francois Demanchy opisuje go jako "zapach elegancki, miękki i jedwabisty, subtelnie zwiastujący nadejście pierwszych dni wiosny. Podczas gdy rozum podpowiada mu sycylijską mandarynkę, w samym sercu z królującą piwonią flirtuje aksamitna skórka moreli, orzeźwiająca brzoskwinia oraz róża damasceńska, ostatecznie fantastycznie dopełniane przez białe piżmo z nuty bazy." Ja widzę w nim jednak więcej radości, beztroski i szczęścia - jeśli kiedykolwiek przeszło Wam przez myśl, że Miss Dior Blooming Bouquet został zaszufladkowany do kategorii "wielka słodycz" - przeżyjecie wielkie zdziwienie. Oprócz delikatnej słodyczy znajdziecie tutaj prawdziwą eksplozję zmieniającej się pory roku - to tak jakby wiosna/lato wybuchało w Was najintensywniej jak tylko może.


Miss Dior Blooming Bouquet żyje własnym życiem, jest niespotykana, wyjątkowa, kwiatowa z odrobiną swieżości. Idealnie wkomponuje się w wiosenne szaliki i otuli nadgarstki. Jedwabiście wpasuje się w Twoją szyję, a ty przy każdym jej ruchu będziesz czuła odrobinę energii, która będzie Cię popychać do działania. Tak, Blooming Bouquet są zdecydowanie energetyczne, wibrujące, zaskakujące.


I Natalie Portmann, która jest twarzą zapachu - jedna z najpiękniejszych kobiet jakie jestem w stanie wymienić i przykleić im łatkę "piękności". Czy Miss Dior Blooming Bouquet może stać się Waszą miłością? Tak, jeśli poszukujecie czegoś, co doda Wam maksymalnej dawki pozytywnej energii, to zapach w którym można poczuć szczęście i radość - taką prawdziwą, niewinną i szczerą. Uparcie twierdzę, że warto się nim zaskoczyć!
Miss Dior Blooming Bouquet. Bajka o radości.
Czytaj dalej...

18 komentarzy:

  1. Wąchałam, jest ładny, ale jeszcze żadna wersja nie przebiła tej klasycznej, mojej ukochanej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi ta wersja się najbardziej podoba. Jest cudowna i taka wiosenna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tę, klasyczną oraz L'eau, ale tej nie wąchałam, chyba nie spodziewałam się po niej niczego ciekawego. Jednak z ciekawości niuchnę tę wiosenkę w butelce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wąchałam i mnie zaczarowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Agata, uwielbiam Twoje opisy perfum ♥
    Miss Dior, jej wersję klasyczną miałam jakiś czas temu, bardzo miło wspominam ten zapach... tą nową chętnie powącham :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dostałam próbkę w Sephorze i przepadłam... Żegnaj, wypłato...

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi zapachniało. :)) Jak będę w Douglasie, wywącham. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ten zapach :) jak wcześniej sceptycznie podchodziłam do zapachów MIss Dior tak ten mnie rozkochał w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. podoba mi się, ale na szczęście nie moja półka cenowa

    OdpowiedzUsuń
  10. ubóstwiam drogie perfumy mają to "coś" w sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam, próbkę miss dior zapach nawet nawet ale zawsze zachwycają mnie te urocze buteleczki drogich perfum;)

    OdpowiedzUsuń
  12. to będą moje kolejne perfumy! jestem w nich zakochana po uszy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam klasyczną Miss Dior, ciekawe, jak bardzo ta wersja się od niej różni...Muszę powąchać przy jakiejś okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam miss dior w wersji klasycznej :) jest piękna, uwodzicielska i taka klasyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miss Dior to jedne z najpiękniejszych perfum. Z chęcią wypróbuję też tą nowość.

    OdpowiedzUsuń
  16. Koniecznie muszę je kupić i porównać z moimi ukochanymi Poisone.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...