19 lutego 2014

My week in photos - 81.

Zatrzęsienie tulipanów, plus pięć stopni, słonko, mnóstwo ludzi w parkach. To ostatni tydzień - u nas miała miejsce także pierwsza przejażdżka rowerowa. Nasza rocznica, Walentynki, moje imieniny, fioletowe włosy oraz wizyta w salonie fryzjerskim, gdzie okazało się, że w czasie ciąży niekoniecznie na włosach wychodzi to, co chcemy - ja do tej pory w to nie wierzyłam! A jak Wam minął tydzień?






1. Walentynki.
2. I reszta.
3. Mam pomoc, jest mi dobrze.
4. Fioletowy, tropikalny Sisley to ideał.
5,6. Jeden z ładniejszych salonów fryzjerskich w jakich miałam okazję być.
7. Niedziela + my'o'my + wege bajgle.
8. Niedziela + Oni = WNM.
My week in photos - 81.
Czytaj dalej...

9 komentarzy:

  1. Pomoc lakierowa- pierwsza klasa! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. też wcześniej nie wierzyłam, że ciąża ma wpływ na farbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkiego najlepszego z okazji imienin. ja nie farbowałabym włosów podczas ciąży nawet tą farbą przeznaczoną dla ciężarnych. wiadomo, że coś i tak wchłonie się do organizmu przez skórę. chyba, że henną.

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, że nie tylko ja uwielbiam układać lakiery ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...