28 lutego 2014

Jeśli wiosna to Chance. Shimmering Body Cream, Chanel.


Nadchodzi wiosna więc w pobliżu musi pojawić się Chance. To już rytuał. O moich skojarzeniach z zapachem pisałam Wam dość dawno temu (tutaj możecie zajrzeć) - nic się nie zmieniło, tradycyjny Chance nadal kojarzy mi się z siostrą i wiosną - tymi pierwszymi chwilami, gdy za oknem jest słońce i w powietrzu czuć... radość. Mam do niego słabość, a to co widzicie na zdjęciach to efekt właśnie tej słabości (a może miłości już?) - krem do ciała.


Chanel Chance Shimmering Body Cream to rozświetlający krem do ciała, jego bogata i jedwabista konsystencja kremu otula ciało opalizującym welonem oraz nawilża skórę pozostawiając ją niezwykle delikatną. Kwiatowy zapach Chance to powiew optymizmu, który zjawia się niespodziewanie, zapewni skórze zmysłową, a zarazem długotrwałą woń. Subtelny perłowy blask dodatkowo wzmacnia skórę.


Szczerze? Ten krem to istny kosmos, ma w sobie nieskończone pokłady zapachu zatem wystarczy odrobina, aby przez cały dzień czuć na sobie Chance. Tak naprawdę można zatrzymać się na stosowaniu go na dłonie, szyję, dekolt i rozkoszować się wiosną na skórze. Jest idealny, nietłusty, satynowy, świetnie się rozprowadza i trwa na skórze przez długie godziny. Uwielbiam i jestem w nim zakochana!


Krem pochodzi z limitowanej kolekcji w skład której wchodzą jeszcze: Chanel Chance Eau Fraîche Shimmering Touch - rozświetlający żel do ciała i dekoltu oraz Chanel Cahnce Eau Tendre Shimmering Powdered Perfume - perfumowany puder rozświetlający.
Jeśli wiosna to Chance. Shimmering Body Cream, Chanel.
Czytaj dalej...

9 komentarzy:

  1. Wcale się nie dziwię, że masz do niego słabość. Cudeńko i jeszcze różowe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aszz, ale mnie nim zaciekawiłaś :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też dzisiaj jestem ubrana w Chance:D w Krakowie świeci słonko:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje się godny poświęcenia uwagi :)
    http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie tak sobie pomyślałam jeszcze za nim doczytałam, że warto by było wsmarowywać sobie jedynie w nadgarstki, szyję i dekolt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo piękności, do tego ten pudrowy róż :) A ja jestem niesamowicie ciekawa tego Chanel Cahnce Eau Tendre Shimmering Powdered Perfume :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kovham Chance! ale bardziej wolę wersję zieloną od różowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chanel to Chanel! <3 mam eua Tendre i wielbię!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...