31 października 2013

Vichy Dermablend: nowości marki.


Już niebawem w aptekach pojawią się długo wyczekiwane nowości marki Vichy, to coś wyjątkowego dla tych z Was, które potrzebują podkładów o dobrym kryciu oraz chciałyby mieć możliwość wykonywania poprawek w ciągu dnia. Oto i Dermablend w kompakcie! Elegancka, czarna puderniczka zawiera dobrze znany produkt, ale to nie wszystko - marka wprowadza także na polski rynek Dermablend do ciała! I nie jest dedykowany on tylko osobom, które mają tatuaże i chciałyby je zakryć - poradzi sobie z pękającymi naczynkami, rozstępami, cellulitem. Doskonałe rozwiązanie dla kobiet, które na przykład chciałyby się doskonale zaprezentować bez konieczności ukrywania niedoskonałości skóry pod rajstopami. Oczywiście to kiedy i w jaki sposób można stosować zależy od Was, ja widzę dwa zastosowania - wyrównianie kolorytu + zakrycie niedoskonałości przede wszystkim na nogach podczas większych okazji. Nie ukrywam jednak, że na pewno super sprawdzi się podczas sesji zdjęciowych itp.



Odrobinę ubolewam, że podkład na razie nie pojawi się w Polsce w najjaśniejszym odcieniu czyli 15, w aptekach będzie dostępna 25 i 35, natomiast Dermablend do ciała ma trzy wersje kolorystyczne.



Przy okazji pokażę Wam kilka zdjęć ze spotkania przedstawiającego nowość - miałyśmy możliwość zasięgnać porady w kwestiach makijażu u MUA marki Giorgio Armani - Andrzeja Kawczyńskiego - kilka sztuczek zapamiętałam i mam zamiar z nich korzystać! Pełną recenzję produktów stworzę za jakiś czas, aktualnie namiętnie sprawdzam jak radzi sobie podkład w kompakcie - zdradzę tylko, że jest bardzo dobrze, ale 25 okazuje się być odrobinę za ciemna dla mnie.


Vichy Dermablend: nowości marki.
Czytaj dalej...

30 października 2013

The Metallics czyli jesień u Estee Lauder, Smoked Chrome Pure Color Vivid Shine Nail Lacquer.


Dużo srebra i metaliczności, a wszystko za sprawą jesiennej kolekcji Estee Lauder. The Metallics to nowa kolekcja Pure Color - "zaskakująco uniwersalna kolekcja metalicznych kosmetyków łamie dotychczasowe bariery: dzięki podkreślającym oczy cieniom, sprawiającym wrażenie płynnych, winylowej pomadce do ust oraz lakierowi do paznokci o niespotykanej intensywności barw doświadczysz niewiarygodnej przemiany!"


"Dzięki nowej limitowanej serii lakierów do paznokci Pure Color Vivid Shine Nail Lacquer ciężki metal przybiera na paznokciach postać wyjątkowo efektownego szczotkowanego wykończenia o charakterystycznym połysku. Powstały w wyniku połączenia subtelnych pereł z aluminiowymi płytkami nowy, wysoce efektywny lakier nasyca paznokcie bogatą chromatyczną barwą o wyjątkowym połysku." - to o moim lakierze: Smoked Chrome. Niestety ja nie umiem być tak entuzjastycznie nastawiona do niego - o ile trwałość i aplikacja zbierają wysokie noty tak mi chyba nie jest po drodze z takim odcieniem. Lubię go tylko wieczorami, gdy można doszukać się w nim odrobiny czerni i bardziej rockandrollowej odsłony.


W związku z wykończeniem, jakie posiada lakier - pamiętajcie, że uwidacznia niedoskonałości płytki, wszystko staje się jeszcze bardziej widoczne. I to chyba także ma wpływ na moje mieszane uczucia względem jednej z gwiazd jesiennej kolekcji. Nie czuję się w tym odcieniu zbyt dobrze, po prostu. Nie odmawiam mu jednak zalet o których wspominałam (aplikacja oraz kilkudniowa trwałość), a także pięknej strony wizualnej.


Podoba się Wam metaliczna propozycja od Estee?
The Metallics czyli jesień u Estee Lauder, Smoked Chrome Pure Color Vivid Shine Nail Lacquer.
Czytaj dalej...

My week in photos - 65.

Mam wrażenie jakbym wczoraj Wam wspominała, że jestem przeziębiona i kiepsko się czuje. Okazuje się jednak, że wspominam o tym mnie więcej raz na dwa tygodnie i choruję razem z Małą. Plan jest taki, aby wyrzucić ze swojej diety wszelki syf i zastąpić go czymś, co będzie dobre i będzie wspomagało odporność. Naprawdę muszę zebrać się w sobie i to zmienić, myślałam nawet o diecie paelo (uskutecznianej przez Urbi), ale wyrzucenie mięcha, ryb i nasion strączkowych to już za dużo i w taki sposób nie dam rady się odżywiać. Myślę dalej, a Was zostawiam z kilkoma zdjęciami z poprzedniego tygodnia - fajnie było!







1. Jesienna Matka.
2. Albo Matka Samotna w Lustrze.
3. Drink z sercem.
4. Lub impreza bezalko.
5. Lirene wita nas swoimi nowościami.
6. A wieczorową porą chyba ostatnie wyjście z opcją: dwór + leżak.
7. Po leżaku Olga posprzątała mi lakiery.
8, 9. A ja obejrzałam straszny butik MUFE na Mokotowskiej.
10. Znalazłam także odpowiednią zastawę stołową dla mnie (chodzi o pojemność).
11. Oraz upiekłam dyniowe ciasto z prażonymi orzechami!
My week in photos - 65.
Czytaj dalej...

29 października 2013

N°5 Chanel. Świąteczna kolekcja 2013.


W 1921 roku Gabrielle Chanel wykreowała swoje pierwsze perfumy: N°5, „zapach kobiecy, pachnący kobietą”, jak zwykła mawiać Mademoiselle. Znana na całym świecie "piątka" powraca w 2013 roku jako kolekcja świąteczna - absolutnie zmysłowa symfonia, którą możemy odkryć w trzech wymiarach: Kąpiel, Ciało, Zmysły.


Gwiazdkowa kolekcja zawiera siedem produktów:
Pieniący Żel pod prysznic (200 ml/225 zł), Krem pod prysznic (200 ml/210 zł), Mydło do Kąpieli (100 gr/119 zł), Emulsja do Ciała (200 ml/249 zł), Dezodorant (100 ml/201 zł), Perfumy do Włosów (40 ml/215 zł) oraz Intensywny Olejek do Kąpieli (250 ml/359 zł).



N°5 określany jest jako pierwszy zapach abstrakcyjny ponieważ spośród osiemdziesięciu składników kompozycji olfaktorycznej żaden nie tworzy wyraźnie wyczuwalnej, dominującej nuty. Ta mikstura w 1922 roku zrewolucjonizowała rynek perfum, a dziś pomimo upływu wielu lat, wciąż pozostaje synonimem stylu, piękna, elegancji oraz szyku.


Zapach, który jest sztuką. Zapach, który potrafi uwieść. Zapach, któremu udało się zostać zapamiętanym na zawsze. Piątka to kwintesencja kobiecości oraz chwili na którą wiele kobiet czeka latami - to moment w którym masz pewność, że jesteś wyjątkowa, jesteś sobą i wiesz jak wartościowa jesteś. Dla mnie N°5 jest wyjątkowy, nie towarzyszy mi codziennie - jeśli zostanę przyłapana z nim na nadgarstkach będzie to oznaczało, że ten dzień jest szczególny. Z tego względu także, nie polecę Wam kupowania go w ciemno - nie dlatego, że chcę go zatrzymać dla siebie - N°5 trzeba się nauczyć i delektować się nim, czasami może to trwać latami. Kolekcja gwiazdkowa to dobry moment, aby go poznać i delektować się chwilą. Jest bajkowo.



Więcej zdjęć Piątki ? Zajrzyjcie na profil FB Agata Ma Nosa!
N°5 Chanel. Świąteczna kolekcja 2013.
Czytaj dalej...

28 października 2013

Kulinarnie: Ciasto dyniowe z prażonymi orzechami włoskimi.

W tym roku ciast na bazie dyni zrobiłam już kilka, ale dopiero przedwczoraj trafiłam na przepis wykorzystujący także prażone orzechy włoskie, które uwielbiam. Na blogu Kwestia Smaku znajdziecie Dyniowe kwadraty z białą czekoladą i orzechami - u mnie bez imbiru, cynamomu i polewy z białej czekolady (i ja i mała jesteśmy chore więc nie wychodzimy z domu). Prażone orzechy znalazły się wewnątrz ciasta i mimo, że moje ciasto nie wygląda zbyt okazale i bogato - uwierzcie mi jest przepyszne! Jeszcze jedna ważna informacja - ja swojej dyni nie starłam na tarce, pokroiłam na kawałki i upiekłam w piekarniku, aby była miękka (ok. 30 - 40 minut).



Składniki:
• 1 szklanka mąki
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 1/2 łyżeczki soli
• 1 -2 szklanki puree z dyni (u mnie z ok. 3 kg dyni po upieczeniu otrzymałam dwie szklanki)
• 3/4 szklanki brązowego cukru
• 1/3 szklanki roztopionego masła
• 1 jajko
• 3/4 szklanki orzechów włoskich, posiekanych i zrumienionych na patelni

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Wymieszać przesianą mąkę, proszek do pieczenia i sól. W drugiej misce zmiksować dynię, brązowy cukier, masło, jajko. Wymieszać z mąką oraz orzechami. Ciasto wyłożyć do przygotowanej formy i piec przez około 35 - 40 minut/ 160 stopni (sprawdzić patyczkiem; po wyjęciu z ciasta powinien być suchy).



Korzystajcie dziewczyny z przepisu i kupujcie dynię - w tej chwili jest super tania, a można z niej zrobić mnóstwo pysznych potraw - jakiś czas temu robiłam risotto z dynią i było przepyszne!
Kulinarnie: Ciasto dyniowe z prażonymi orzechami włoskimi.
Czytaj dalej...

27 października 2013

Wygraj Zestaw Kosmetyków Benefit !



Dzisiaj mam dla Was coś specjalnego - Primping with the Stars to przepiękny zestaw miniatur najbardziej znanych i bestsellerowych kosmetyków marki Benefit - znajdziecie tutaj Benetint, bazę Porefessional, tusz They're Real!, bazę pod cienie, podkład, rozświetlacz - wszystko zapakowane w urocze, pastelowe pudełeczko. I tak jak się domyślacie - zestaw może być Wasz!

Co musisz zrobić? Wystarczy być Obserwatorką bloga lub fb Agata Ma Nosa. Na Wasze komentarze czekam do niedzieli (3.11.13. północ), wyniki ogłoszę jak najszybciej i od razu wyślę nagrodę!
Powodzenia! <3

Wygraj Zestaw Kosmetyków Benefit !
Czytaj dalej...

26 października 2013

Estee Lauder Advanced Night Repair Synchronized Recovery Complex II.


Advanced Night Repair to zdecydowanie sztandarowy produkt marki Estee Lauder, na pewno zna go większość z Was, a jeżeli jesteście za młode na jego stosowanie - jestem pewna, że o nim słyszałyście! Całkiem niedawno EL postanowiło zrobić nam niespodziankę i stworzyć Advanced Night Repair Synchronized Recovery Complex II - przełomowe serum wspomagające naturalny, nocny proces oczyszczania komórek skóry – niezbędny do przywrócenia jej młodego wyglądu. Produkt posiada ponad 25 patentów na całym świecie, EL przeprowadziło także badania nad snem - były niezależne i dowiodły, że że brak snu może potęgować widoczność oznak starzenia się skóry. Tak więc dziewczyny - czas przestać zarywać noce!


Jakie są obietnice producenta? Nowy Advanced Night Repair zmniejsza widoczność oznak starzenia się skóry (udowodniona skuteczność przy wszystkich typach karnacji), dodatkowo zmniejsza widoczność linii i zmarszczek, sprawia iż skóra wydaje się bardziej gładka, lepiej nawilżona, a twarz wygląda zdecydowanie młodziej. Serum stosowałam w trakcie wieczornej pielęgnacji, wklepywałam w całą twarz, a następnie używałam kremu nawilżającego. Wygodna buteleczka z pipetą pozwala na wykorzystanie specyfiku do ostatniej kropli, dozuje dokładnie tyle, ile potrzebujecie. ANR przeznaczone jest dla kobiet w każdym wieku - czterdziestolatki zauważą nawilżenie i wygładzenie zmarszczek, a młodsze (ja, ja, ja!) nawilżenie, ukojenie, promienność i przede wszystkim zainwestują w wygląd swojej skóry na przyszłość. Koszt buteleczek to 30 ml/250 zł lub 50 ml/345 zł, jednak dzięki ogromnej wydajności wystarcza na dość długo (w perfumeriach jest już od września). Moja pielęgnacja od jakiegoś czasu wyglądała następująco: rano serum Idealia Life Serum (Vichy) + krem, wieczorem ANR + krem - kombinacja doskonała i bardzo dobrze radząca sobie z moją skórą.


Jakie zadanie ma pełnić Advanced Night Repair Synchronized Recovery Complex II? Serum spowalnia przedwczesny proces starzenia się skóry, znacząco hamuje powstawanie linii i zmarszczek, nadaje skórze promienny wygląd i zmniejsza widoczność przebarwień. Badania wykazały, że już po czterech tygodniach 83% kobiet odczuło, że ich skóra jest bardziej wypoczęta oraz wygląda zdrowiej i bardziej świeżo. Zdecydowanie podpisuję się pod wynikami badań - moje odczucia są podobne.

Używacie serum do twarzy codziennie? Jakie są Wasze ulubione?
Estee Lauder Advanced Night Repair Synchronized Recovery Complex II.
Czytaj dalej...

25 października 2013

38 to odcień nieba. Golden Rose Rich Color Nail Lacquer.

Pora na błękity - głębokie, piękne, z kroplą lawendy. Dzisiaj pokażę Wam Rich Color Nail Lacquer marki Golden Rose w przepięknym, niemalże niebiańskim odcieniu - 38. Przyznawałam się kiedyś, że niewiele w mojej kolekcji jest niebieskości i zieleni, ale przekonuję się do nich i numer 38 od Golden Rose jest odcieniem, który kojarzy mi się właśnie z jakąś beztroską, radością, dobrym nastrojem - to wszystko powoduje, że bardzo go polubiłam.


Wygodny, szeroki pędzelek w który został zaopatrzony lakier umożliwia równomierne rozprowadzenie lakieru, nie pozostawiając smug. Właściwie już jedna warstwa zapewni idealne krycie i wysoki połysk, ja jednak zaaplikowałam dwie. Producent mówi o długotrwałej formule, która gwarantuje trwałość lakieru, czyniąc go bardziej odpornym na odpryskiwanie i wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Potwierdzam, na moich paznokciach przepięknie lśni (na żywo efekt jest jeszcze bardziej intensywny - do tego stopnia, że jedna z koleżanek zapytała mnie czy to hybryda). Pierwsze mikro odpryski zauważyłam po trzech dniach.



Seria zawiera 51 odcieni, oczywiście bardzo kuszących. Buteleczka lakieru kosztuje 6,90 zł.
38 to odcień nieba. Golden Rose Rich Color Nail Lacquer.
Czytaj dalej...

24 października 2013

Guerlain Terracotta Light 01 Blondes.


Recenzja tego produktu miała pojawić się już dawno temu, zrobienie zdjęć na których mogłybyście zobaczyć efekt zajęło troszkę czasu. Niemniej jednak już jest, przed Wami Terracotta Light marki Guerlain w odcieniu 01 Blondes.


Terracotta to puder mozaikowy, który składa się z pięciu odcieni. Zmieszanie ich ze sobą nadają skórze piękny, naturalny blask i delikatny efekt opalenizny. W przypadku mojego odcienia możecie zauważyć, że pozostawia na policzkach delikatne drobinki rozświetlające w kolorze złota, nie są jednak nachalne i nie przemieszczają się po całej twarzy tworząc efekt bombki.



Śliczne opakowanie z piękną zawartością, najbardziej wizualnie podoba mi się oczywiście złoto, niestety to ono zużywa się najszybciej spośród całej piątki. Nie zauważyłam, aby Terracotta tworzyła jakiekolwiek plamy, źle się blendowała - dobrze współpracuje z innymi pudrami. Może służyć zarówno jako puder jak i cień do powiek - jego funkcjonalność to zdecydowanie zaleta, może wystarczyć do stworzenia niemalże pełnego makijażu. Spora pojemność (10 gr) wystarczy na bardzo długo, można więc używać do woli bez obaw, że za chwilę zobaczycie dno.



Terracotta zadba jednocześnie o delikatny efekt opalenizny jak i rozświetlenia - jeśli poszukujecie tego typu kosmetyku, zajrzyjcie do perfumerii, aby wypróbować na swojej skórze. Ja jestem bardzo zadowolona, a teraz czekam na limitowaną kolekcję świąteczną (już w listopadzie!).
Guerlain Terracotta Light 01 Blondes.
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...