31 lipca 2013


Wakacje i czterodniowy wyjazd nad morze - Jaga widzi je po raz pierwszy w życiu, a ja po raz pierwszy widzę ją w takiej euforii. Jest gorąco, jestem na plaży razem ze swoimi pociążowymi rozstępami. Przepraszam, ktoś na nie patrzy? Mam koleżanki, które mowią mi, że po urodzeniu dziecka już nigdy nie ubiorą się w dwuczęściowy strój kąpielowy bo to wstyd. Wstyd! Czy naprawdę kilka pasków na pupie lub udzie jest w stanie sprawić, że nie masz ochoty pokazywać się światu i rezygnujesz z przyjemności jaką jest wylegiwanie się na rozgrzanym piasku i pluskanie w morskiej wodzie? Nie jestem w stanie sobie odmówić takich doznań i Wy też tego nie róbcie - szkoda czasu! Róbcie coś, co jest dla Was ważne i ma znaczenie czyli na przykład starajcie się spędzać jak najwięcej czasu z osobami, które kochacie.
   U mnie lipiec pod tym względem był dość intensywny, byłam u rodziców, odwiedziłam mnóstwo rodziny i znajmych, a na koniec wspólnie z Tomkiem i Jagą spędziliśmy w studio tatuażu niemalże cały dzień - związek przypięczetowany został identycznymi tatuażami. I uwierzcie mi, że to są momenty, chwile z najbliższymi, które trzeba pamiętać i rozkoszować się nimi, uwieczniać na zdjęciach. Jeśli macie pod ręką aparat, telefon - używajcie jak najczęściej i co jakiś czas zaglądajcie do swoich fotografii. Ja mam zamiar wydrukować część zdjęć, tych z Instagrama również i mieć je pod ręką, część powiesić na ścianie, część na lodówce. To są ważne rzeczy, a nie jakieś tam - paski na brzuchu!

- Agata Herbut



AMNMAG 07/13
Czytaj dalej...

Summer 2013 - letnia kolekcja lakierów Essie.


Letnia kolekcja Naughty Nautical skierowana jest do kobiet o słonecznym nastawieniu – mówi Essie Weingarten, założycielka marki i jej dyrektor kreatywna. – Zainspirowana jest przewiewnymi, szyfonowymi szalami i kaszmirowymi pastelowymi sukienkami, w sam raz na wieczór na plaży. Te sześć odcieni to doskonały dodatek na każdy wyjazd. Tworząc wakacyjną kolekcję, Weingarten bazowała na swojej pasji podróżowania. – Nic tak nie uspokaja jak rejs do raju; to niesamowity relaks dla ciała, umysłu i duszy. Kolory kolekcji stworzono tak, by wzmagały uczucie odprężenia. Niezależnie od tego, czy faktycznie ruszasz w rejs, czy zajmujesz się codziennymi sprawami, manicure w rajskich barwach Essie to doskonały dodatek na wakacyjne miesiące – po prostu rzuć kotwicę w pięknym miejscu i zanurz się w letniej atmosferze.



naughty nautical - żegluj po seksownych oceanach i ustal kurs na miłosną przygodę z tym połyskującym, niebieskozielonym morskim lakierem.
the more the merrier - wytworny jacht to świetne miejsce na imprezę na wodzie i tę soczystą limonkową zieleń. Luksus lubi towarzystwo!
sunday funday- z tym pięknym, delikatnie połyskującym lakierem w jaskrawym odcieniu mandarynki i korala każdy dzień to luksusowy rejs.
full steam ahead - stań za sterem i ruszaj w fantastyczną podróż. Lakier w odcieniu subtelnego bzu z perłową nutą fioletu posłuży Ci za kompas.
the girls are out - w kolorze delikatnej fuksji i peonii wzbogaconym delikatnym połyskiem nie masz nic do ukrycia. Zrelaksuj się, odpocznij i złap morską bryzę w żagle.
rock the boat - oto szansa, by wypłynąć na stylowe, połyskujące fale w jasnym odcieniu francuskiego lazuru z kroplą fioletu. 





Na moich paznokciach możecie zobaczyć the more the merrier oraz rock the boat - obydwa są przepiękne i bez problemu aplikują się. Dwie warstwy wystarczą, aby pokryć płytkę bez żadnych prześwitów. Rock the boat zawiera w sobie malutkie, srebrne drobinki, które pięknie odbijają światło. Soczysta, limonkowa zieleń jest bardzo optymistyczna i doskonale prezentuje się na opalonych dłoniach. Połączenie tych dwóch odcieni jest bardzo świeże - brakuje mi w dłoni tylko Mojito, czujecie lato?



Kolekcja dostępna do stosowania i sprzedaży wyłącznie w salonach manicure (45 zł/13,5 ml).
Summer 2013 - letnia kolekcja lakierów Essie.
Czytaj dalej...

30 lipca 2013

My week, in photos - 52.

Kolejna porcja zdjęć z minionego tygodnia - przepiękna, letnia pogoda pozwoliła i na piknik i na dużo spacerów. Ostatnie zdjęcie z tego tygodnia to sesja w której brałam udział - część z nich opublikowałam dzisiaj rano. A jak Wam minął tydzień? Działo się coś ciekawego?





1. Test nowych pędzli.
2. Domowe pesto w Wars and Sawa (fb).
3. A popołudniami...
4. Piknik + bańki mydlane i życie Jagi jest piękne.
5. Warszawskie spotkanie z Kasią (Sweet&Punchy) oraz znajomymi.
6. Mały Pomocnik.
7. Stare, ale najpiękniejsze.
8. Niedziela!
My week, in photos - 52.
Czytaj dalej...

Sesja Zdjęciowa vol.1.

Dzisiaj pokażę Wam kilka zdjęć z niedzielnej sesji z prześliczną Marią esktremalnie gorące warunki pogodowe tym razem były jak najbardziej pożądane! Wszystko działo się w Warszawie, na plaży przy Temacie Rzeka - jeśli kiedykolwiek tam będziecie koniecznie zajrzyjcie do Wypożyczalnii Long Trip, która ma największy 40-metrowy tor skimboardowy w Polsce. Jak Wam się podoba? Jestem bardzo ciekawa!





Model: Maria
Make up: Agata Herbut
Hair: Błażej Pintara
Stylist: Iga Kucharska & Agata Hall
Photo: Mateusz Lisiecki (FB)
Miejsce: Long Trip. Wypożyczalnia longboardów, tor skimboardowy, sklep. (FB)
Sesja Zdjęciowa vol.1.
Czytaj dalej...

29 lipca 2013

Czystość. Najpiękniejsze naturalne makijaże.

Jak często tworzycie make up no make up? Zdarza się Wam bardziej zachwycać modelkami, które mają na twarzy minimum koloru niż pawimi piórami i odbiciami muszelek na powiece? Dla mnie naturalny make up jest chyba najtrudniejszy do wykonania - musi bowiem sprawiać wrażenie nieobecności, a jednocześnie wydobywać piękno. Nie może być widoczny, a jednak musi być i zawierać w sobie kilka elementów.




W centrum uwagi jest podkład - to tak naprawdę dzięki idealnie dobranemu można stworzyć najpiękniejszy makijaż. Podkreślenie kości policzkowych, delikatne rozświetlanie (nie wiem co oznacza słowo delikatnie w przypadku używania rozświetlacza), ułożone brwi, naturalne usta. Niby nic wielkiego, ale dzięki tym zabiegom twarz wygląda zdrowo, rześko i prześlicznie.

Jestem bardzo ciekawa czy Wy także czasami tworzycie taki makijaż, a może wolicie, gdy jest bardziej widoczny?

photo: Hunger Beauty
Czystość. Najpiękniejsze naturalne makijaże.
Czytaj dalej...

28 lipca 2013

Płynne złoto czyli Watt's Up Benefit w wydaniu wakacyjnym.

Jakiś czas temu zahcwycałam się nowością marki Benefit czyli złotym Watt's Up, narzekałam jednak, że zimą (pisałam o nim w grudniu) nie jestem w stanie używać go z pełnym oddaniem i cieszyć się efektem. Ale oto właśnie! Nadeszły wakacje, słońce, opalona skóra (u mnie faza bycia opaloną jest zapewne Waszą fazą zimowej skóry) więc mogę szaleć i nakładać na poliki ile się da! Błysk, blask, złoto (a gdzie brokat?!) są moim drugim imieniem.



Produkt nakładam pędzlem - dzięki czemu unikam tworzenia plamek, lub nieregularnego ich zakończenia. Świetnie się rozblendowuje i łączy z podkładem, ślicznie odbija światło i wygląda jak tafla (przetestowane nawet w blasku świec!). Na zdjęciach możecie zobaczyć efekt - w rzeczywistości jest bardziej błyszczący, aczkowliek na zdjęciach mam nadzieję blask został uchwycony (wybaczcie roztrzepaną grzywę!).


O Watt's Up pisałam tutaj , w poście znajdziecie również więcej zdjęć.
Płynne złoto czyli Watt's Up Benefit w wydaniu wakacyjnym.
Czytaj dalej...

26 lipca 2013

Jakich maseczek do twarzy używacie?

No właśnie - jakich? Dwie, które aktualnie znajdują miejsce w mojej kosmetyczce to AA Eco, Peeling do twarzy ze śliwką oraz Oczyszczająca maska do twarzy z białą glinką od dr Irena Eris.


Z obydwu jestem zadowolona - AA stworzył delikatny peeling do twarzy o aromacie śliwki (lekko wyczuwalnym), natomiast dr Irena Eris maseczkę z białą glinką, którą powinnyśmy trzymać na twarzy 10 - 15 minut. Po każdorazowym użyciu skóra jest oczyszczona i świetlista - potrzebuję jednak czegoś hipernawilżającego, regenerującego i tutaj o pomoc proszę Was - jakch maseczek używacie np. w lecie kiedy skóra jest narażona na silne słońce? Może stosujecie coś wypróbowanego lub same tworzycie z tego, co macie np. w lodówce? Jak często aplikujecie na twarz takie specyfiki?

Jestem bardzo ciekawa i liczę na Was! :*
Jakich maseczek do twarzy używacie?
Czytaj dalej...

25 lipca 2013

Tajemnicze khaki czyli Le Vernis Nail Colour Mysterious 601 od Chanel.

Jesienny makijaż marki Chanel to gra pomiędzy złamaną zielenią khaki, a słodyczą i elegancją koralowych odcieni. Superstition de Chanel jest grą o piękny wygląd, Gabrielle Chanel wierzyła w szczęście, a jej prywatny świat wypełniony był talizmanami, które miały je przynosić. Apartament Mademoiselle w Paryżu udekorowany został wykonanymi z brązu i alabastru statuetkami lwów, snopami kłosów pszenicy, a liczbę 5 ukryto w kryształowym żyrandolu. Z nutką przewrotności, talizmany Gabrielle wkradają się do kolekcji marki Chanel, są obecne w biżuterii, haftach, zdobią guziki.



Na wskroś elegancka, kolekcja makijażu bawi się kolorami, łączy nasycone nuty brązu, beżową szarość oraz khaki z magicznym wymiarem złocistego beżu, intensywnego różu lub paletą bordo, w radosnej zapowiedzi piękna. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam Mysterious - lakier do paznokci, który jest połączeniem najmodniejszego khaki z nutą antracytu.


Na zdjęciach możecie zauważyć, że w zależności od światła Mysterious czasami wydaje się być czernią, a czasem głębokim khaki. Jak czuję się w takim odcieniu? Bardzo elegancko! Aplikacja nie stanowi żadnego problemu, emalia wytrzymuje na mojej płytce kilka dni, absolutnie pięknie błyszczy i wydaje się być taflą.


Co sądzicie o najmodniejszym kolorze tej jesieni? Lubicie odcień khaki w lakierach, makiajżu, ubraniach?
Tajemnicze khaki czyli Le Vernis Nail Colour Mysterious 601 od Chanel.
Czytaj dalej...

24 lipca 2013

My week, in photos - 51.

Poprzedni tydzień umknął bez My week - byłam u rodziców, telefon miał mikro awarię więc nie miałam możliwości pokazać Wam czegokolwiek. Ten tydzień to nasze tatuaże miłosne, piękna pogoda, urodziny Olgi nad Wisłą i nowy - stary dom czyli sprzątanie ponieważ Tomek zrobił mi olbrzymią niespodziankę i pod naszą nieobecność sprowadził nowe meble! Mamy więc w końcu dużo miejsca, kolejne lustro i więcej kwiatów! Jest coraz bardziej przytulnie i ciepło - tak jak powinno być w każdym szczęśliwym domu. A co u Was?





1. Piękne miejsce w magicznym otoczeniu.
2. Odporność na ból to moje drugie imię :D
3,4. Raz dwa, raz, dwa - miłość!
5. Crux w W-wie.
6. Oprócz piwonii uwielbiam też je.
7. Łazienki w niedzielę.
8. Ćwierćwiecze Olgi i ręka Artura.
My week, in photos - 51.
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...