30 czerwca 2013


Skończyłam szkołę. Zdałam egzamin, odebrałam dyplom, wypiłam szampana, jestem wizażystką. Jedyna szkoła jaką skończyłam w życiu i jest mi z tego powodu smutno, tak naprawdę smutno. Może dlatego, że sama ją wybrałam i byłam absolutnie napalona, aby do niej iść? Nie będę udawać, że było lekko bo momentów zwątpienia było kilka, czasami miałam dość i mi się zwyczajnie nie chciało. Dojazdy z Wrocławia mnie wykańczały, byłam ciągle zmęczona i półprzytomna, ale udało się. Dziewczyny, udało się! Jeden z najfajniejszych okresów w moim życiu, poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi - żałuję, że tak późno spotkałam ich na swojej drodze! Jaki był czerwiec? Stresujący, wyczerpujący, ale dał mi dużo szczęścia i satysfakcji.

- Agata Herbut



AMNMAG 06/13
Czytaj dalej...

29 czerwca 2013

To ten weekend.

W szkole już trwają dyplomy - pierwsza grupa właśnie tworzy, jutro moja kolej i moich koleżanek. Super ważny dzień więc trzymajcie za nas wszystkie kciuki. Odezwę się dopiero po, dopinam wszystko na ostatni guzik (naprawdę, Agata?!).

Wam dziewczyny życzę pięknego weekendu! Odpoczywajcie i łykajcie słonko :*


photo:pinterest
To ten weekend.
Czytaj dalej...

28 czerwca 2013

Mój ulubieniec: Lierac Hydra Chrono+ Serum.

Niezwykły eliksir nawilżający, dzięki unikalnemu połączeniu składników aktywnych trwale przywraca skórze odpowiedni poziom nawilżenia, chroni skórę przed przyspieszonym starzeniem oraz natychmiast wygładza, nawilża i chroni skórę przed odwodnieniem - Lierac Hydra Chrono+ Serum. Czysta magia.


Kompleks, który zawarty jest w produkcie to wynik najnowszych badań Lierac - łączy w sobie dwa wzajemnie się uzupełniające składniki aktywne, wspierające i stymulujące funkcjonowanie obu typów kanałów wodnych skóry:

1. naturalny aminokwas: TMG (Trimetyloglicyna), zdolna kompensować niedobory akwaporyn w skórze poprzez przejęcie aktywnej dystrybucji wody w naskórku, od jego najgłębszych aż do najbardziej zewnętrznych warstw.
2. Wyciąg z konwalnika japońskiego, sprzyjający tworzeniu się obwódek zamykających,regulatorów procesu dystrybucji wody w skórze ku warstwie rogowej, a co za tym idzie wzmacniający funkcję barierową skóry.



Świeże,  przejrzyste  serum  o  konsystencji delikatnego  sorbetu  w  różanym  odcieniu. Beztłuszczowe, ze zmysłową nutą zapachową róży, magnolii i ylang‐ylang. Rewelacyjnie apliku się na skórę i sprawia, że codzienna pielęgnacja jest zdecydowanie przyjemna! Wiecie, że mam bardzo suchą skórę, która jest dość wymagająca - stosowanie tego produkty (który podkradłam siostrze!) doskonale ją nawilżyło i poprawiło jej ogólną kondycję. Nie czuję żadnego ściągnięcia, przesuszenia, nie widzę skórek. Jeśli poszukujecie czegoś, co doskonale nawilży Waszą spragnioną skórę - serum Lierac polecam z czystym sumieniem.
Jak stosujemy? Kilka kropel serum aplikujemy na skórę twarzy rano i/lub wieczorem. Możecie też dodać kilka kropli serum do fluidu, ułatwi to jego aplikację i zwiększy komfort stosowania.  Szklany flakon z pipetą o pojemności 30 ml kosztuje ok. 140 zł. Do kupienia w aptekach.

SKŁAD: KOMPLEKS  PRZEPROGRAMOWUJĄCY  NAWILŻANIE (TMG  +  wyciąg  z  konwalnika  japońskiego + NMF): 20% + ROZTWÓR CZYSTEGO KWASU HIALURONOWEGO: 5% + WYCIĄG  Z HIACYNTA WODNEGO O KOMPLEKSOWYM DZIAŁANIU OCHRONNYM: 2,5%  + WYCIĄGI Z  KWIATÓW WIŚNI JAPOŃSKIEJ:1% I RÓŻY:1%
Mój ulubieniec: Lierac Hydra Chrono+ Serum.
Czytaj dalej...

27 czerwca 2013

Śledźcie mnie!

Wszystkie wiemy, że od 1 lipca zmienia się coś tam w kwestii Obserwatorów więc podsuwam Wam mnie jeszcze bliżej i namacalniej:) Śledźcie mnie na:
Instagramie
poprzez bloglovin
a nawet facebbokowy profil.

Jestem wszędzie. W Waszej lodówce także;)





FACEBOOK
INSTAGRAM
BLOGLOVIN
Śledźcie mnie!
Czytaj dalej...

Czym pachnie czerwiec?


To bardzo ciekawe jak z biegiem lat zmienia się mój nos i to jak postrzegam zapachy. Kilka lat temu najlepiej czułam się w ekstremalnych ulepach, wydawało się nawet, że im słodziej tym lepiej. Na szczęście mam ten etap za sobą i w chwili obecnej sięgam po aromaty bardziej świeże, ciekawsze, złożone. Tegoroczne lato to właściwie nadal poniekąd słodycz, ale nie ciągnąca się za mną jak długi ogon.


Tradycyjnie jest Estee Lauder i Bronze Gooddess Capri - zmysłowo, słodko i plażowo. Capri to idealna propozycja na gorące wieczory! Chance od Chanel to jeden z najbardziej ropoznawalnych zapachów, moja wersja Chance Eau Tendre to grejpfrut, absolut jaśminu, pigwa, owoce, hiacynt, ambra, irys, drzewo cedrowe, białe piżmo - całość bardzo apetyczna, świetlista i magnetyzująca. Pachnie szczęściem. Dior Addict Eau Délice oparty na słodkich i kwaśnych nutach żurawiny jest elegancki, świeży (w granicach rozsądku!), przyciągający uwagę, świetlisty. Uwielbiam nosić je na sobie i wwąchiwać się w nadgarstki. Eau Fraiche od Eisenberg to letni deszcz, prześliczny, ciepły, muskający całe ciało. Zwiewny i otulający - świetna propozycja na gorące lato!


Czym u Was pachnie lato? Macie swoje ulubione zapachy, których używacie o tej porze roku?
Czym pachnie czerwiec?
Czytaj dalej...

26 czerwca 2013

Nadal ślubnie - Essie, Using my maiden name.

Kolejna propozycja marki Essie w ramach tegorocznej, ślubnej kolekcji - Using my maiden name. Zupełnie coś innego, koniec z francuskim manicure, beżami, delikatnymi różami - bo niby czemu mamy się ograniczać i nie pozwalać sobie na odrobinę koloru?


Using my maiden name ma oddawać urok niebieskiej hortensji, jedna warstwa jest bardzo delikatna, kolejna tworzy już pełne krycie - lśniący fiolet, który najpiękniej wygląda w słońcu mieniąc się i skrząc.


"Miłość jest w powietrzu" … zatem zapraszam Was do poznania mojej najnowszej kolekcji ślubnej. Kolekcja prezentuje klasyczne, delikatne kwiatowe odcienie z figlarnym, totalnie nowoczesnym akcentem – każdy odcień jest jedyny w swoim rodzaju. Gdy mój mąż zaproponował mi małżeństwo, oczywiście powiedziałam „tak!”. Byłam podekscytowana faktem, że chce spotkać się ze mną przed ołtarzem. I byłam absolutnie pewna, że to on jest moją lepszą połową. Co nie przeszkadza mi nadal używać nazwiska panieńskiego. Zaszłam tak daleko i dziś dokładnie wiem kim jestem; nauczyłam się jednak trudnej sztuki kompromisu i jednej rzeczy, co do której oboje się zgadzamy: żadnego bagażu z przeszłości. Na zawsze Wasza,Essie Weingarten. "



Jak Wam się podoba odcień, który Essie proponuje w kolekcji ślubnej? Dla mnie - jest to jeden z nielicznych fioletów, który bardzo mi pasuje i w którym dobrze się czuje.

Lakiey ze ślubnej kolekcji dostępne są wyłącznie w salonach manicure (45zł/13,5ml).
Nadal ślubnie - Essie, Using my maiden name.
Czytaj dalej...

My week, in photos - 48.

Zanudzę Was jeśli napiszę, że nadal stresuję się niedzielą i egzaminem? Zanudzę:) Za tydzień o tej porze będzie już po wszystkim i mam nadzieję być w Zamościu chociaż na chwilę - przyjeżdża moja siostra z bliźniaczkami więc będzie super wesoło i rodzinnie, a w weekend będę miała na miejscu Ankę - moją drugą siostrę. Jak Wam minął tydzień? Po tropikalnych temperaturach nadeszły burze i deszcze i zimno :(





1. Bourjois ma 150 lat.
2. Coffee time z Beauty Icon i Pięknością Dnia <3
3. Tropiki.
4. Baba ghnaoush czy hummus? Zrobiłam porcję dla wojska.
5. Chopin.
6. Najfajniejsze przeżycie całego tygodnia.
7. Nowe włosy razy dwa.
8. Zrobiłam podwieczorek.
My week, in photos - 48.
Czytaj dalej...

25 czerwca 2013

Link Love - Maj.



Jest już prawie koniec czerwca więc z lekkim opóźnieniem, ale jest! Majowy link love czyli blogowe podsumowanie miesiąca. Do dzieła! Zastanawiałyście się kiedyś jak wygląd pokaz mody od kuchni? U Beauty Icon możecie zobaczyć co działo się za kulisami finałowej gali Fashion Awards. Makijaż na potrzeby pokazu wykonywali najlepsi wizażyści marki M.A.C Cosmetics. Aby prześledzić wielkie, a może małe zmiany wizerunkowe dziewczyn z Bless The Mess zajrzyjcie koniecznie do tego posta - poza tym muszę to powiedzieć głośno: Lona już niebawem będzie mamą więc wysyłajmy jej miliony pozytywnych myśli! Na Jest Pięknie możecie obejrzeć zdjęcia zjawiskowej Tildy Swinton, która moim zdaniem ma nieziemską, absolutnie cudowną urodę - tutaj w kampanii Chanel. Magazyn Creative z kolei również modowo - tym razem bardziej przystępnie bo i Marks and Spencer, niewątpliwie jednak od jakiegoś czasu moim zdaniem marka prezentuje naprawdę ciekawe kolekcje. Olfaktoria pod koniec kwietnia zamieściła artykuł o ulubionych perfumach przedstawicielek brytyjskiej monarchii - koniecznie zajrzyjcie jeśli jesteście ciekawe czym pachnie władza:) Nie lubicie smażyć się na słońcu, a z drugiej strony nie lubicie w lecie prezentować nóg a'la córka młynarza? Piękność Dnia sprawdziłą kilka dobrych kremów opalających, dzięki nim skóra jest złocista i muśnięta słońcem!

A może Wy dziewczyny macie dla mnie ciekawe linki, które mogłabym dodać do swoich ulubionych?
Link Love - Maj.
Czytaj dalej...

23 czerwca 2013

Mój debiut czyli szparagi staną się moją miłością.

W niedzielę popołudniu zdajesz sobie sprawę, że w domu za wiele do jedzenia nie ma, a jeśli już to rzeczy, które niekoniecznie nadają się na obiad. Na szczęście zawsze masz w zanadrzu:
a) parmezan
b) świeżą bazylię i inne przyprawy

a dzień wcześniej Pan Domu wracając z pracy zakupił białe szparagi. W zakamarkach lodówki znalazłam też małą cebulę i starą cukinię. Wydarzenie to urosło do wielkiej rangi ponieważ jeszcze nigdy nie jadłam szparagów (tak, tak...) i nie miałam specjalnej ochoty zabierać się za naukę ich przyrządzania. Niestety, musiałam.



Podstawa przepisu jest dziełem Asi (Kwestia Smaku) - w związku z brakiem mascarpone i kolendry zastąpiłam parmezanem i bazylią. Zielone szparagi - białymi, nie ugotowałam ich tylko od razu podsmażyłam.


- 6 białych szparagów
- mała cebulka
- jedna cukinia
- parmezan
- bazylia
- sól morska, pieprz, ostra papryka
- oliwa

Podsmaż na oliwie cebulkę, dodaj pokrojoną cukinię i szparagi - wszystko podmażaj aż szparagi staną się miękkie. Dodaj pieprz, sól, paprykę, starty parmezan i smaż kolejne kilka minut. Ugotuj makaron (u nas penne). Gdy szparagi staną się miękkie, ale nadal chrupiące to znak, że są już gotowe - połącz warzywa z penne, posyp świeżą bazylią i parmezanem. Możesz skropić odrobinę cytryną. Tadam!



Lubicie szparagi? Może znacie jakieś pyszne danie z wykorzystaniem wersji zielonej?
Mój debiut czyli szparagi staną się moją miłością.
Czytaj dalej...

22 czerwca 2013

Przyszło nowe - w maju.


Dużo nowości i dużo dobroci! Pojawił sie puder o kilku sposobach użytkowania Make Up For Ever Pro Finish, krem do rąk La Mer (mój pierwszy raz z ta marką), serum nawilżające Eisenberg. Paznokietki upstrzone będą w fuksję i ciemny turkus złamany zielenią od Diora, usta (próbowałam najciemniejszego odcienia także na powiekach!) należą do Chubby Sticków, Clinique w wersji Intense. Wakacyjny brązer MAC w ślicnzym złoto - brązowym opakowaniu, perfumy Mercedes (nie mam prawdziwego to chociaż namiastką mogę szpanować!), różowiutki BB od Vichy i wisienka na torcie - róż do policzków Estee Lauder, który znacie z wczorajszego posta.

Czy jest coś co chciałybyście obejrzeć z bliska najpierw?:)
Przyszło nowe - w maju.
Czytaj dalej...

21 czerwca 2013

Wściekły róż po raz drugi. Estee Lauder Pure Color Cheeck Rush w odcieniu Pink Patent.

Z wściekle różowym upiększaczem policzków marki Estee Lauder jestem w związku od kilkunastu użyć - Pink Patent bo o tym odcieniu dzisiaj Wam opowiem w pierwszej chwili wydaje się tak ekstremalnie napigmentowany, że używanie go mogłoby skończyć się na make - up inspirowanym makijażem cyrkowym. Jest to tylko pierwsza chwila na szczęście, a odcień różu jest transparentny.



W tym momencie czas na niespodziankę - róż Pure Color Cheeck Rush to lekki, innowacyjny, transparentny żel, nadający policzkom soczysty kolor i świeżość. Jego rewolucyjna, wodna formuła daje uczucie przyjemnego chłodu, nawilża i rozświetla policzki jak nigdy dotąd. Słowa producenta mają swoje odzwierciedlenie podczas tworzenia makijażu - bardzo lekka konsystencja, która rozpływa się w palcach, wściekłość koloru znika i staje się on dziewczęcy, świeży, delikatny. Oczywiście, możemy stopniować natężenie koloru, ale tak naprawdę najpiękniej wygląda położony z umiarem, dość bezpiecznie.


Zdaję sobie sprawę, że część z Was może bać się róży do policzków w kremie/musie/żelu, ale produkt Estee należy do grupy specyfików którymi nie jesteś w stanie zrobić sobie krzywdy. Plusem jest także fakt iż wyśmienicie się blenduje i nadwyżkę różowego pigmentu można szybko rozetrzeć na przykład pędzlem. Na polikach trwa kilka godzin i jest bardzo trwały.


Róż do policzków Pure Color Cheek Rush kosztuje 165 zł i jest już dostępny w perfumeriach.
Wściekły róż po raz drugi. Estee Lauder Pure Color Cheeck Rush w odcieniu Pink Patent.
Czytaj dalej...

20 czerwca 2013

Too Yacht to Handle. Zdecydowanie. China Glaze po raz pierwszy.


Pierwszy raz z China Glaze i to od razu miętowo! Dobrze czasem jest mieć za znajomą Gosię (Spooky Nails), której paczkę mogę odebrać, pozwoliła mi nawet pomalować paznokcie jej zdobyczami. Wybrałam arcymodną od wielu sezonów zieleń - Too Yacht to Handle.


Moje paznokcie potrzebowały niestety aż trzech warstw, mam wrażenie jednak, że ręka, która zna się już z lakierami China Glaze jest w stanie poprzestać na dwóch. Dość długi i cienki pędzelek może okazać się kłopotliwy, osobiście wolę te krótsze i szersze - wygodniej mi się nimi maluje. Jednorazowo - mogę to wybaczyć jednak jeśli wszystkie lakiery CHG mają właśnie takie pędzle to chyba nie zostanę ich fanką (orientujecie się czy tak właśnie jest?).


W kwestii koloru - dla mnie to miętowa zieleń, jednak nie z tych rozmytych, pastelowych - produkt China jest zdecydowanie bardziej rześki i intensywny. Porównywałam go do pistacjowego hitu z Essie i jest bardziej mocny, zdecydowany. A Wam jak się podoba propozycja China Glaze? A może wolicie zielenie zmierzające w stronę pasteli?
Too Yacht to Handle. Zdecydowanie. China Glaze po raz pierwszy.
Czytaj dalej...

Wściekłość na policzkach.

Miałyście okazję już go poznać?


To wściekle różowy róż do policzków marki Estee Lauder w kolorze Pink Patent. Nie zawsze po drodze mi jest z taką konsystencją upiększaczy policzków, ale tego produktu jestem naprawdę bardzo ciekawa, zaczynam malowanie i postaram się najszybciej podzielić z Wami efektami!
Wściekłość na policzkach.
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...