9 grudnia 2013

Waiting for a hero? Be your own damn hero!


...czyli moja krótka opowieść o Batgirl. Znacie ją? Ja nią jestem niemal każdego dnia.





Ta sesja była jedną z najfajniejszych jakie robiłam, uśmiechałam się do Tomka, a limo pod okiem uzyskałam dzięki kilku kolorom cieni do powiek, na ustach mam Macową Deliciously Forbidden, a właściwie jej końcówkę - wszystko, co dobre szybko się kończy. Miałam i Małą Pomocnicę oraz maskę prosto z Wenecji. Fajnie?


Za bluzę dziękuję Sheinside, a jest do kupienia tutaj.
Waiting for a hero? Be your own damn hero!
Czytaj dalej...

14 komentarzy:

  1. świetna bluza, maska i mała pomocnica !

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat, limo uzyskałaś cieniami :P Przyznaj, że zupę przesoliłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurde. przyznam sie, zatkalo mnie.
      serio? na prawde zartujesz z przemocy w rodzinie?

      Usuń
  3. nonono :) takiej odsłony jeszcze nie znałam, ale pasowałaby mi tu BATMAMA :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajowa ta bluza! ;) Jesteście super dziewczyny! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Przestraszyłam się pierwszego zdjęcia! fotka jak z japońskiego horroru!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja to przegapiłam?!
    Super sesja, strasznie podoba mi się ta bluza. Też chcę :D W komplecie z pomocnikiem :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...