12 grudnia 2013

Czym pachnie listopad i grudzień?


Jak pachnie koniec roku? U mnie mogłabym powiedzieć, że ze skrajności w skrajność? Albo zdecydowanie dymnie (Tobacco Oud) albo cukierkowo, wesolutko i trzpiotnie (Eau Delice). Pomiędzy nimi jest świeża jedynka od Sisley oraz namiętne Love Affair, które mogłyby pełnić rolę afrodyzjaka. Czarna Coco Noir również towarzyszy mi wieczorami i powoduje przypływ dobrych emocji. Jest zagadką, nigdy nie jestem pewna w jaki sposób go odbiorę, ta tajemnica jest bardzo pociągająca.


Eau de Sisley 1 to mieszanka zielonej mandarynki, grejpfruta, owocu róży, aromatycznych przypraw, jaśminu wodnego, zielonej herbaty, owocu jałowca. Jej baza to paczula i piżmo, doskonale sprawdzała się zaspanym rankiem, kiedy potrzebujesz czegoś, co ożywi Twoją duszę. Eau Delice natomiast to słodkość zrównoważona - możesz ją nosić na sobie bez obawy, że ciągniesz za sobą wagon lukru.


Five o'clock od Serge Lutens to zapach w którym mogłabym się kąpać. Mogłaby, ale używam go z namaszczeniem. Słodko - ostro i wytrawnie. Tobacco Oud to całkiem oddzielna bajka, którą muszę dla Was jeszcze przygotować, a uwierzcie mi - jest piękna.

Jak pachnie Wasz koniec roku?
Czym pachnie listopad i grudzień?
Czytaj dalej...

13 komentarzy:

  1. U mnie pokrywa się również Five o'clock, niestety tylko z odlewki, ale ma to swój plus, mogę się bezkarnie dopsikiwać z wnętrza małej torebki w ciągu dnia.
    Ostatnio wdzięcznie brzmi na mnie również Naonatura Cocoon, jak również Nature Millenaire.
    Dark Extacy La Perla, osładza mnie czekoladą, NR For Her edt, kusi i uwodzi.
    Ostatnio dopieszczam się zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako numer 1 to Bulgari Mon Jasmin, dalej jest Shiseido Zen oraz L'Eau de Chloe jako przypominacz lata;)aaaa i na wyjątkowe okazje ukochane Donna Karan Black Cashmere.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie zawsze goszczą 2 zapachy - YSL Belle d'Opium i Armani/Prive Bois d'Encens

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie pachnie słodko CK in2U.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych zapachów, o części nawet nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. L;instant Guerlaina! To moj nr 1, nr 2 Versace Crystal Noir ,nr 3 od lat Angel:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj jak tu pięknie i pachnąco :) Ja Coco Noir jeszcze nie wąchałam, ale jak widzę taki piękny flakon, to mam nadzieję, że zapach będzie równie zniewalający. Podobnie rzecz ma siez Eisenberg i Serge Lutens. Uwielbiam takie eleganckie kwadraciaki :) No i zazdroszczę kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie koniec roku pachnie Pradą L'ambre, i ... Japanese Cherry Blossom z Bath & Body Works :)

      Usuń
  8. niezmiennie Portofino - bez względu na porę dnia, czy roku - dla mnie jeden jedyny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie pachnie CK Eternity :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę nudna. Marzę o fajkowym Tomku. Reszta się nie liczy.
    Agata - wąchałaś Sahara Noir? Jestem niesamowicie ciekawa jak się ma do dymu tabaczanego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Eisenberg i Coco Noir - jaka szkoda, że mój Mikołaj w tym roku ma skromny budżet :D.
    U mnie koniec roku pachnie Givenchy Pi, Diesel Loverdose i D&G The One.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...