1 grudnia 2013


Kogo widzisz, gdy na mnie patrzysz? Kogo widzisz codziennie wpatrując się w te same twarze, Twojej rodziny, przyjaciół, znajomych. Patrzysz się w ich oczy? Liczysz zmarszczki? Pytasz jak się czują i co może sprawić, że będą bardziej szczęśliwi? Jak często dzwonisz do swoich rodziców? Przyglądasz się czasami Jemu, gdy jeszcze śpi? Refleksyjnie bo jest listopad i tak jest przyjęte, że to trochę smutny miesiąc. Jak myślicie kiedy przychodzi moment, że zaczynasz zwracać uwagę na najmniejsze rzeczy? Ja żałuję, że widzę je dopiero od jakiegoś czasu. Żałuję bo straciłam mnóstwo czasu i mnóstwo chwil, które teraz wydają mi się super ważne i które niedostatecznie doceniałam, a sprawiły, że moje życie w tej chwili właśnie tak wygląda . Wyrzucam sobie dawne kłótnie, momenty, gdy ktoś z moich bliskich mógł poczuć się przeze mnie skrzywdzony lub zraniony. Mam dreszcze, gdy myślę, że ktoś mógł przeze mnie płakać. Mam 29 lat i moim największym, nierealnym marzeniem jest to, żeby mieć wszystkich, których kocham całe życie obok siebie. Czemu Was tym zadręczam? Bo jeśli jeszcze nie udało Wam się dotrzeć do takiego momentu, że Ci którzy dzwonią do Was żeby dowiedzieć się jak poszedł egzamin, o której wróciłaś z imprezy i czy dostałaś już ogórki, które wczoraj wysłała są dla Was zawsze na pierwszym miejscu to życzę, aby nadszedł jak najszybciej. Stop. Obiecuję, że za miesiąc będzie tu weselej, w końcu nadchodzi najfajniejszy czas w Roku!

- Agata Herbut



AMN MAG 11/13.
Czytaj dalej...

6 komentarzy:

  1. dla mnie ten listopad był trudny, refleksyjny... zmarł mój ukochany Dziadek, z którym mieszkałam będąc dzieckiem... dużo wspomnień, dużo miłych chwil, dużo wiedzy, którą chłonęłam jak gąbka..

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post. ;) Obserwujemy? Zajrzyj na mojego bloga i napisz. ;*
    http://little-black-cherry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej takie rzeczy docenia się mieszkając daleko od domu i bliskich,gdy się ma coś ciągle blisko to się nie docenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały wpis Aga ...prawdziwy

    OdpowiedzUsuń
  5. Listopad i mi przyniósł podobne rozmyślania, zaczęłam doceniać to, co w życiu faktycznie jest ważne. Cieszę się, że pojawił się u Ciebie taki wstępniak. Jest miłym przerywnikiem, jest motywujący i pokazuje, że to nie lakiery i inne mazidła świadczą o człowieku i że, wbrew pozorom, nie są centrum naszego wszechświata (co nie zmienia faktu, że ja wciąż o tych lakierach chcę czytać bo to dla mnie relaks i chwila dla siebie - ale to chyba zdrowa równowaga, prawda?).

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że ludzie tacy jak Ty istnieją i piszą.
    Zdjęcie okładkowe jest fantastyczne - świetna robota.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...