6 listopada 2013

Tag: Historia moich włosów .

Przywędrował do mnie tag Historia moich włosów (dziękuję Asia!) - szaleństw kolorystycznych u mnie nie zobaczycie, niestety. Całe życie trzymam się ciemnych kolorów - jedynie w liceum miałam końcówki włosów rozjaśnione i pomalowane na mega czerwony kolor, później różowy. W podstawówce to szaleństwo uskuteczniałam za pomocą kolorowej bibuły (kto jeszcze ma tak wyrozumiałą mamę?!). Na studiach zgoliłam włosy (moje ukochane zjdęcie z siostrą, oczywiście pomówiłam się po niej!) i taką fryzurę nosiłam przez ponad rok - jedna z moich ulubionych! Fazę odrastania pomijam bo nie chcę jej wspominać podobnie jak próby stania się blondynką. Inspirację pulp Fiction także mogę odhaczyć, opcję noszenia grzywki na bok lub jej braku również. Od ponad roku momentami wyglądam jak Maria Peszek, mam króciutką grzywkę i muszę przyznać, że w takich włosach czuję się jak ja. Są momenty, że urośnie mi niemal za brwi - wtedy Tomek bierze maszynkę i ogarnia to, a w lustrze jestem ja. Czemu takie włosy? Bo podobają mi się, bo nie czuję się dobrze z super wystylizowanymi, poza tym odzwierciedlają trochę buntu, który mam nadzieję jeszcze we mnie jest:)




O tak, raz w życiu miałam afro przez trzy dni!


A tutaj ja i Candy Killer :*



I tak, diametralnych zmian nie ma, ale jeszcze kiedyś rozjaśnię włosy - przysięgam! Kogo taguję? Wszystkich! Koniecznie zróbcie ten tag u siebie, to naprawdę fajna zabawa odszukiwać stare zdjęcia i oglądać siebie w innym wydaniu.
Tag: Historia moich włosów .
Czytaj dalej...

27 komentarzy:

  1. Pierwsze zdjęcie jest takie super *_* ! U mnie całe życie walczą dwie tendencje, czyli albo chcę mieć baardzo długie włosy, albo ostrzyc się na jeża. Ani jedno ani drugie nigdy nie wyszło i zawsze kończy się gdzieś na środku, czyli na włosach do łopatek, heh

    OdpowiedzUsuń
  2. Bluzka na ostatnim zdjęciu jest genialna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda, że nie mam zdjęć. Ja to miałam rude, czarne, blon, czerwone, dready kilka lat :P krótkie, średnio długie, bob, grzybka taka śmaka i owaka :D A zdjęc null :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie Ci w tej grzywce :)
    Ja tak bardzo nie eksperymentowałam z włosami. Swoje naturalne mam ciemne brązowe, kiedyś farbowałam na czarne. Teraz sobie dałam spokój z farbowaniem ze względu na wypadanie ale na swój ślub mam zamiar rozjaśnić :)
    czarnamyszka1994.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Łaaaał :O Ej, masz coś z Mii!

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja grzywka to jak Twoje DNA ..:D Agata = Agaty grzywa ;)

    P.S
    Chyba jestem taka mamą .. Młoda ostatnio łaziła kasztanowa ,a potem toto wypłukało się do fioletu .Dzieki niebiosom,ze to tylko szampon ,a nie farba ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, pasuje Ci ta grzywka! Ja niestety ze względu na kształt twarzy w grzywce wyglądam jak nie powiem co zza krzaka ::)

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne zdjęcie pierwsze :)
    Teraz jest najlepiej, ta grzywka jest super!

    OdpowiedzUsuń
  9. wow faktycznie momentami jak Peszek :) wolę Cie w obecnej fryzurze niż w wygolonych, ale wygolona głowa też miała swój charakter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps.może zrobię ten TAG..ja to miałam na głowie 100000 zmian ;)

      Usuń
  10. Jesteś piękną kobietą. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękna w każdym wydaniu!
    Podoba mi się jak Ci dobrze w tych króciutkich :)))
    jednak jakbym już miała wybrać (wiem, nikt mnie nie pyta o zdanie ale się wypowiem) jedną to chyba najbardziej mi się podoba wersja z 2 i 3 fotki :) A czy to Jaga??? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnie zdjęcie po lewej-rzeczywiście Maria Peszek!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobra, to dziwnie zabrzmi, ale masz bardzo fajny kształt głowy i świetnie pasowała Ci ta fryzura z pierwszego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja Twoje włosy uwielbiam w każdym wydaniu. Przy tak fantastycznie proporcjonalnej twarzy i ślicznym, zgrabnym nosie nie sądzę, by udało znaleźć Ci się cięcie, w którym wyglądałabyś niekorzystnie. Co nie zmienia faktu, że to, co jest teraz to jest mega love. Pazur i charakterek. Ty.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzadko się zdarza, aby komuś pasowała dowolna fryzura, a Ty masz to szczęście zaliczać się do tej niewielkiej grupy... Ja do 12 roku życia nosiłam włosy sięgające połowy uda, na ogół zaplecione w grzeczny warkoczyk. Na fali rodzącego się wówczas we mnie buntu postanowiłam zrobić coś ekstremalnego i ogoliłam włosy króciutko, jak Chloe Sevigny w "Dzieciakach". Przez lata ogólniaka przerabiałam chyba wszelkie, na ogół dalekie od klasyki, wariacje na temat boba i pazia. Gdy ostatnio z siostrą wygrzebałyśmy moje zdjęcia z tego okresu, doszłyśmy do wspólnego wniosku, że wyglądałam jak Salander i to tyle lat przed sukcesem filmu Finchera.Obecnie moje włosy sięgają niemal pasa, ale nadal mają w sobie coś buntowniczego, choć bliżej im do hippisowskich klimatów. Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  16. moich włosów bibuła nie łapała (mimo, że mama zakazywała tego procederu ;)) za to u mnie dawała czadu woda utleniona ;) to się nazywa kombinowanie

    u Ciebie zawsze prosto i z charakterem

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurcze bogata ta historia włosowa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mogłaś bardziej rozwinąć swoja historię włosową a nie tak krótko że większość pomijasz i ułożyć zdjęcia chronologicznie a nie tak na odwal się -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są chronologicznie :) Poza tym nie do konca wiem, co moglabym jeszcze napisac o nich - po zdjeciach widac, ze wiele zmian nie bylo, a jesli juz to cięcie.

      Usuń
  19. haha, ja to już miałam chyba wszystko na głowie :P każdy możliwy odcień blondu, rudego, brązowego, po czarne. Od krótkich na zapałkę aż po pośladki :D z grzywką i bez! aż żałuję, że nie mam bloga ;p ale kiedyś Ci pokażę fotki :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Buntowniczka! Z grzywką Ci najlepiej:) Oj u mnie było tyle zawirowań na głowie, że nie sposób zliczyć... chociaż przez 18 lat nosiłam długie długie włosy, jeszcze dłuższe niż teraz, później naszła fala buntu, ściełam krótko z dłuższą grzywką i pofarbowałam na platynowy blond...

    OdpowiedzUsuń
  21. Agata dla mnie Twoja grzywka jest Twoja marka, bez niej to jakby nie Ty..... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja Ci tak ogromnie zazdroszczę, że masz ciemne włosy... i że udaje Ci się grzywka :D moich nie cierpię. ale są za słabe, żeby je przefarbować na ciemno, zresztą całą oprawę mam jasną. fotki MEGA!
    :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...