3 listopada 2013

Estee Lauder The Metallics - lakiery do ust.


Lakier z jesiennej kolekcji The Metallics sygnowanej przez Estee Lauder już miałyście okazję zobaczyć, dzisiaj pokażę Wam dwa lakiery do ust - jest na co zwrócić uwagę ponieważ obydwa są przepiękne i mają bardzo intensywne kolory.


"Lakier do ust Pure Color High Intensity Lip Lacquer zachwyca paletą uwodzicielsko bogatych barw, począwszy od zmysłowo naturalnych odcieni, a skończywszy na śmiałym burgundzie. Dzięki połączeniu właściwości kryjących pomadki o kremowej konsystencji z intensywnym połyskiem, lakier o wykwintnej kolorystyce nada Twoim ustom zmysłowy, szklisty blask. Opracowana przez Estée Lauder True Vision™ Technology wydobywa z koloru wszystko to, co najlepsze, a wielofunkcyjne polimery zatrzymują w skórze wilgoć, tworząc barierę utrzymującą wysokie nasycenie barw oraz nieskazitelny blask, co sprawia, że Twoje usta wyglądają świeżo, sprężyście i kusząco nawet po 6 godzinach od nałożenia kosmetyku."



Pure Color High Intensity Lip Lacquer dostępny jest w sześciu pięknych odcieniach, od delikatnych beży az po głęboki, szlachetny burgund. Jaśniejszy na zdjęciach to Liquid Petal, czerwień natomiast - Hot Cherry (110 zł/szt). Są kremowe, dobrze kryjące i nie zauważyłam żadnych problemów przy aplikacji - nie rozlewają się poza kontur ust nawet używając aplikatora, a nie pędzelka. Producent pisze o sześciu godzinach trwałości, ja jednak skłaniałabym się do czterech (przy czym jadłam i piłam w ciągu tych kilku godzin).


Efekt, który widzicie na zdjęciach to jedno zanurzenie pędzelka i jedno pociągnięcie lakieru na wargach - pięknie kryje i jest świetnie napigmentowany. Dość gęsty jednak rozprowadza się bardzo dobrze. Myślę, że częściej będę skłaniała się ku czerwieni (ostatnio bardzo dużo jej u mnie!), dodatkowo - zawiera w sobie mikro drobinki w odcieniu złota dzięki czemu fantastycznie odbija światło. Jestem pod wrażeniem!
Estee Lauder The Metallics - lakiery do ust.
Czytaj dalej...

27 komentarzy:

  1. Oba piękne, ale różowy bardziej dla mnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta czerwień wygląda zjawiskowo.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna czerwień! choć niestety niemojowy to kolor, ale mogę podziwiać na innych :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też zawsze czerwień na ustach podziwiam na innych i uwielbiam - sama w czerwieni wyglądam jak topielica, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  5. czerwień przepiękna! gdyby nie to ,że mam już tyle blyszczydeł do ust to bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czerwien cudowna. Pieknie lsni jak lakier na nowym Ferrari ;) roz wypada przy.niej blado.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obydwa kolorki mi się niesamowicie podobają, świetna pigmentacja !

    OdpowiedzUsuń
  8. ten jasniejszy kolorek jest piekny..bez drobinek - tak jak lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiękny efekt, boskie kolorki! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam, że EL ma takie cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy odcień jest genialny! mmmm... marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, obie piękne, ale ten róż to kolor jakiego szukam na teraz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie też ostatnio do czerwieni na ustach ciągnie :) jednak oba są śliczne i chętnie widziałabym je u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. One są absolutnie wspaniałe. Mam jeden, ale odcienie są tak obłędne, że można miec wszystkie. Szykuję się na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie ma rady, otagowalam:) http://pieknoscdnia.blogspot.com/2013/11/historia-moich-wosow-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem co powiedzieć, naprawdę. Tak mnie poraziły swoją pięknością. Wspaniałe pewniaki, będę pamiętać ten post!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...