18 października 2013

Sekrety Piękna Azjatek.

Blog Azjatycki Cukier zapewne zna większość z Was, ale gdyby jednak okazało się, że nie - nadchodzę z pomocą! Otóż od kilkudziesięciu dni, codziennie Cukier publikuje posty o sekretach piękna Azjatek. W pierwszej chwili pomyślałam sobie, że to świetny pomysł i na pewno znajdę tam wiele ciekawych tematów. Nie zawiodłam się! Do tej chwili ukazało się czterdzieści siedem postów więc sporo jeszcze przed nami. Jeśli nie zaglądałyście wcześniej - koniecznie to zróbcie, a poniżej mikro ściągawka postów, które mnie zainteresowały najbardziej!



Stanik dla twarzy - tak istnieje i ma zapobiegać migracji twarzy. Może brzmi to odrobinę zabawnie, ale niestety z wiekiem każda z nas tego doświadczy. W poście znajdziecie filmik i zdjęcia opisujące bandaż. Zdecydowanie Manipulacja kształtem powieki - bardzo ciekawe i zaskakujące - klej do powiek, niteczki, tasiemki. Coś dla tych z nas, które chciałyby rozjaśnić swoją cerę jasną cerę, kosmetyki wybielające i najładniejsza reklama jaką widziłam (krem Snow White). Post pod rozwagę dedykowany mi czyli podkrążone oczy a problem z nerkami , tekst zwracający uwagę na inną przyczynę worków/zasinień niż niewyspanie lub przemęczenie.
Sekrety Piękna Azjatek.
Czytaj dalej...

9 komentarzy:

  1. Czytam Azjatycki Cukier na bieżąco i czasem korzystam z jej rad.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czesc, a nie masz ochoty wyprobowac niektórych sposobow - np. stanik na twarz na sobie? jestem ciekawa, czy te sposoby mogą byc pomocne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O staniku nie myślałam, ale zaczęłam właśnie po poście CA wklepywać kremy zamiast je wcierać. Podobnie ze sprawą zasinień, a problemami z nerkami - analizuję i biorę pod uwagę.

      Usuń
  3. ha! ja już od dawna wklepuję ;-) należy oklepać twarz 100 razy, inne również nie są mi obce, wiele rzeczy robimy podświadomie na korzyść dla siebie ;-) cykl jest rzeczywiście bardzo ciekawy i przydatny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pielęgnacja azjatycka jest świetna. Ja dopiero raczkuję w tym temacie , a i tak widzę już niezłe efekty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie zaglądałam na tego bloga. Dzięki za przypomnienie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię ten blog, czasami tam zaglądam. Autorka rzeczywiście fajnie pisze, choć nie zawsze odkrywczo :) Niemniej jednak przyjemnie się czyta, szczególnie o różnicach kulturowych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jestem wielką fanką azjatyckich kosmetyków, ale wolę sobie kupować sama, ewentualnie zdarzało mi się raz prosić koleżankę, żeby mi coś wysłała. Wychodzi trochę taniej ;) O tych stanikach to nawet na Joemonsterze chyba było! Nie wiem, czemu w Polsce nie pisze się jeszcze o tych śmiesznych wrotkach do masowania podbródka i policzków. To jest dużo bardziej popularne od staników, kobiety w wieku 25-40 rolkują się tym w każdej wolnej chwili :S

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...