16 października 2013

My week in photos - 63.

I tak - znowu jestem w Zamościu, niestety jak zwykle zbyt szybko minął czas i okazuje się, że nawet miesiąc nie wystarczy mi, aby nacieszyć się tym, co tutaj mam. Co jeszcze robiłam? Uśmiechałam, podziwiałam piękną, polską jesień, znosiłam humory Jagody spowodowane odstawieniem piekielnego smoczka. Oprócz tego wszystkiego najadłam się chyba na kolejny miesiąc i powraca mi w głowie pomysł odchudzania się (który to już raz?!). Co u Was ciekawego się wydarzyło?






1. Śmiechu po pachy.
2. Dom <3.
3. Jest to rodzina.
4. Spacery.
5. J. ma zapędy lekarskie.
6. Świeży tymianek, najpiękniejszy zapach jesieni.
7. Matka w listopadowym Elle.
8. I na koniec świąteczne spotkanie Sephora.
My week in photos - 63.
Czytaj dalej...

11 komentarzy:

  1. musze mieć o Elle! z tymi zdjęciami jesień mi niestraszna - uśmiech od ucha do ucha :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wywiadu w Elle, a 5 zdjęcie, na którym Jaga mazia Cię po buzi jest przecudne! Pięknie na nim wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie no , musze po gazetę hahaha !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Udało się wreszcie dostać Elle? :))
    W ogóle to gratulacje z okazji pojawienia się na łamach tego pisma. To Twój debiut?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...